Sytuacja: leżymy razem w łóżku, miła atmosfera przytulasy itp. w tle nastrojowa muza. Całuję, ona oddaje pocałunek, po czym się odsuwa. Po chwili pyta: "ej, o co ci w ogóle chodzi?". Trochę zdębiałem, spytałem tylko czy zawsze musi o coś chodzić.
No właśnie, o co chodzi? Jeśli spieprzyłem to jak bardzo? Jak powinienem się zachować?
A zeby umyles? To tak serio!
"No właśnie, o co chodzi?"
A co Cię to interesuje? Robisz dalej swoje
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
'chcialem wyczyscic ci zeby jezykiem'
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
BYło powiedzieć ze chciales sprawdzic czy jest mocna w gębie
ST jak cholera tylko dziwne, ze w takiej sytuacji..hymm chyba nigdy tak nie mialem.
two teas to room two
"BYło powiedzieć ze chciales sprawdzic czy jest mocna w gębie" - geniusz
ST w dziwnej sytuacji bo i laska trochę dziwna. Wydaje mi się, że mam dominujący charakter, ale ona swoim charakterem mnie bije o głowę. Aż sobie na jakiś czas od niej odpocznę
JA jestem dość bezczelny i pewnie bym walnął tekst w stylu:
"Robie rozgrzewkę zanim zejdę niżej"
Bruno Ci wytłumaczył o co chodzi.
Zawsze jest walka o pozycje w związku, jako silny facet powinieneś dominować.