
No dobra, zaczynamy.
Jestem podrywaczem początkującym, ale w tej kwestii mam coś do powiedzenia, a nawet potwierdzenia przez moje doświadczenie (którego wprawdzie dużo nie ma, ale wystarczająco, żeby to napisać).
Wpis ten jest kierowany oczywiście dla początkujących 
Trafiłem na tą stronę, bo umówiłem się z koleżanką. Szukałem po internecie "jak zachowywać się na randce" itp. No i zajrzałem na podrywaj.org . Lewa strona migiem, odrzucenie wszystkich iluzji narzucanych mi przez otoczenie i oto OnFocus staje się pewnym siebie mistrzem podrywu, wyruszającym na podbój damskich serc (najlepiej kilka lat starszych). Podbudowany wiarą w siebie i wiedzą o podrywaniu wybrałem się na spotkanie. No i...
No i oczywiście klapa. Parkinson + globalne zaczerwienienie + brak ogarnięcia.
W domu przygotowywałem się całkiem sporo - ułożyłem plan rozmowy. Bardzo szczegółowo. "Pamiętaj - zdejmij jej płaszcz". "Zacznij rozmowę o kobietach i powiedz jej, że ma piękne oczy".
Gdy wszedłem do kawiarni razem z nią, to strasznie się stremowałem widząc jak ściąga płaszcz. "No pomóż jej! - Nie, to będzie głupio wyglądało... - Nie pękaj!". W końcu tego nie zrobiłem. Moja pewność siebie spadła na łeb na szyję.
Potem było dość podobnie - jadę do Katowic, spóźniłem się na pociąg powrotny, to może bym zagadał do jakiejś? Czemu nie? Mam aż godzinę...
...No i godzinę spędziłem chodząc po ulicy i rozglądając się za kobietami. Tylko rozglądając. Nie zagadując.
== PAMIĘTAJ: MAŁE KROCZKI! ==
Jeżeli właśnie jesteś po teorii i czujesz, że urosły Ci skrzydła, to mam dla Ciebie radę: ochłoń!.
Prawda jest taka, że jak wyjdziesz na ulicę, to prawdopodobnie stracisz tę pewność siebie. Dlatego nie wychodź z myślą "Dobra, wezmę jakiś numer i wrócę"! Wyjdź z myślą "Dobra, dzisiaj spróbuję do kogoś zagadać".
Nie porywaj się z motyką na słońce. Jeżeli jesteś początkujący, to zdaj sobie sprawę, że praktyka wygląda o wiele gorzej niż teoria.
Oczywiście polecam praktykę - jest ona obowiązkowa (no i w końcu jest naszym celem). Ale początki są trudne.
== NIE PLANUJ! ==
Idziesz na randkę i planujesz co powiesz? A może wychodząc "potrenować" wymyślasz cały schemat rozmowy?
Popełniasz błąd. Oczywiście, wymyślenie jakiegoś openera, czy zaplanowanie rutyny są ok. Możesz też pomyśleć "Powiem jej dziś to, że ma ładne oczy". Ale z tym też ostrożnie. Bo gdy przychodzi co do czego, to trzymanie się planu jest bardzo trudne. Wydaje Ci się, że powiesz jej o oczach. Że to nic trudnego. A gdy stajesz przed nią, boisz się powiedzieć cokolwiek miłego w jej stronę. A wtedy dostajesz porządnego ataku zdenerwowania, bo Twój plan nie wypalił. A że jesteś bardziej zdenerwowany, to masz coraz większe problemy ze zrealizowaniem reszty planu. Co daje w konsekwencji błędne koło. Wniosek: Nie planuj przebiegu spotkania/podrywu!
== KONTROLUJ SWOJĄ PEWNOŚĆ SIEBIE ==
Po przeczytaniu teorii czujesz przypływ pewności siebie. Idziesz na spotkanie/podryw i nagle okazuje się, że zdenerwowanie wygrywa. Brak tej pewności.
Co zrobić?
Problem z pewnością siebie dla początkującego jest chyba najtrudniejszy. A na pewno trudniejszy niż dwa pozostałe. Postaraj się przypominać sobie w trakcie spotkania, że jesteś wartościowym facetem. Stosuj afirmacje w domu, nie tylko przed spotkaniem. Gdy dopada Cię trema, powiedz sobie "Jestem wartościowym facetem, to JA wybieram kobietę, jeżeli pasuje do mnie. GÓWNO mnie to obchodzi, co pomyślą inni."
Spięty? Idziesz ulicą i masz wrażenie, że chodzisz sztywno, a wszyscy to widzą?
Tym razem nie będę dawał porad na temat wewnętrznej postawy, tylko takie ciekawe, fizyczne można powiedzieć, działanie. Mi osobiście pomogło.
Gdy będziesz miał sytuację spięcia, po prostu staraj się mniej używać mięśni. Chodź tak, jakbyś miał elastyczne mięśnie (nie mówię tu oczywiście o chodzeniu jak guma, żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał
). Staraj rozluźnić się tak, jak robi się to na treningach różnych sportów - rozluźnij swoje mięśnie!
Podane przeze mnie porady mają za zadanie w jakimś stopniu pomóc przy pierwszych krokach. Pamiętaj jednak, że nawet wzbogacony o porady z całej strony nie unikniesz stresu i zdenerwowania. NIE ZRAŻAJ SIĘ! To normalne! To normalne, że na początku nie wychodzi. Powtarzam jeszcze raz, że to zupełnie normalne. Najlepiej powieś sobie nad łóżkiem kartkę: "Nie wychodzi na samym początku? A kim Ty jesteś, żeby na starcie Ci wychodziło?".
Mija pewien czas, a Tobie dalej nie wychodzi? Widzisz kolegę, który zaczął później, a idzie mu lepiej?
Pamiętam, że na trening sportu przyszedł do nas pewien chłopak. Ja trenowałem już 4 lata. A on po roku stał się lepszy ode mnie. Wkurzyłem się. Dość długo byłem zdenerwowany. Ale w pewnym momencie powiedziałem sobie: "Być może ma lepsze predyspozycje? Będę ćwiczył dalej, mimo, że jestem gorszy. W końcu w życiu jest tyle różnych rzeczy. Jedni są lepsi w tym, a gorsi w czymś innym. Byle nie rezygnować!".
Tak więc do dzieła!
Podziękowania dla Gracjana za stronę. Pewnie czytasz to wiele razy, ale cóż, należy się: zmieniasz Gracjanie moje życie i chwała Ci za to
.
Odpowiedzi
Każdego dnia postep choćby
wt., 2011-03-29 20:20 — vagabondKażdego dnia postep choćby najmniejszy, ale ważne żeby codziennie iść do przodu. Kalendarz --> zapisać wnoski i dalej przed siebie
Z doświadczenia wiem, iż
wt., 2011-03-29 21:49 — PuC3KZ doświadczenia wiem, iż pierwszy krok jest najtrudniejszy. Ja czyniłem je na długo zanim poznałem tą stronę (oczywiście dosyć nieporadnie) więc jeśli chodzi o pewność siebie to jest mi trochę łatwiej. Za to nabrałem zbyt wielu złych nawyków, które nie poprawiają na dłuższą metę relacji z kobietami. Grunt, to praktyka - to powie każdy. A jeśli chodzi o komplement z oczami hmm. Fajna panna słysząc po raz 10 komplement o oczach w ciągu doby raczej nie weźmie Cię za kogoś oryginalmego. Dużo lepiej wypadają komplementy na temat jej gustu, stylu oraz sposobu bycia. Generalnie coś co zależy od niej (bo oczy ma jakie ma
)
Mniejsza o samą treść tego
śr., 2011-03-30 11:57 — OnFocusMniejsza o samą treść tego komplementu (inna sprawa, że naprawdę chciałem jej to powiedzieć), ważne samo to, że nie odważyłem się na to.
Taaaaa, grunt to pozytywne
śr., 2011-03-30 23:46 — baudelaireTaaaaa, grunt to pozytywne myślenie
Jak się w domu myśli nad tym
czw., 2011-03-31 14:23 — BarneyJak się w domu myśli nad tym jaki komplement powiedzieć, to nie wychodzi to zbyt szczerze, tak samo jak odpowiedź na komplement kobiety, najlepiej znać zasady i iść na żywioł, wtedy jak się czegoś nauczysz zostanie Ci w głowie na brdzo długo.
Ciekawy i dosyć dobrze ułożony wpis, bez lania wody, jednym słowem elegancko