Siema wszystkim. A więc zacznę może od początku.
Dzisiaj 29 marca - urodziny mojego targetu, a poniekąd między nami od jakiś 3tyg bardzo chujowo (same kłótnie i afery) postanowiłem jej coś dać. A dokładniej płytę verby - 21 marca.
Przyjeżdżam do szkoły, patrzę, podchodzi do mnie moja przyjaciółka i mówi.
J-Słuchaj, mam świetny plan.
Rayan- Jaki?
J-Byłam wczoraj w centrum i widziałam zajebisty łańcuszek z literką 'A'.
Rayan-No i?
J-No i pomyślałam że mogłabym Ci go kupić, dałbyś go A... a potem oddał byś mi pieniądze.
Rayan-Nie wiem... na razie dam jej płytę, tak w ramach przeprosin no i wiesz, urodziny ma.
J-Dobra, to jak się zdecydujesz to daj znać.
Rayan-Spoko.
Odchodzę, widzę mój target. Podchodzę, daję jej płytę, składam życzenia i odchodzę (zero buziaków, zero pocałunków).
Popołudnie, wracam do domu i znowu podchodzi do mnie przyjaciółka.
J-I co zastanowiłeś się?
Rayan-No dobra, ale to raczej nie teraz.
J-No raczej nie. Bo wyglądało by to JAK BYŚ CHCIAŁ JĄ KUPIĆ.
Rayan - Wiem...
jak nie chcesz jej kupić to nie kupuj jej tego łańcuszka, proste
jeśli nie chcesz kupić dziewczyny to zainteresuj ją sobą, swoją osobowością, charakterem, pewnością siebie. Tylko tyle i aż tyle.
nie wiem dlaczego przy wręczaniu jej tej płyty nie było żadnego pocałunku, tosz to świetna okazja.
"jeśli nie chcesz kupić dziewczyny"
Czy nie chce ? Raczej nie mogę, bo wyjdę na idiotę
"nie wiem dlaczego przy wręczaniu jej tej płyty nie było żadnego pocałunku, tosz to świetna okazja."
Jak napisałem wcześniej między nami jest w pizdu afer których staramy się unikać. I ona nawet nie chciała się przytulic tylko lekko mnie odepchała, co już o pacałunku nie było mowy
Masz 15 lat. Lepiej te pieniądze zainwestuj w siebie.
"Masz 15 lat. Lepiej te pieniądze zainwestuj w siebie."
Ta płyta nie była kupiona, przegrałem ją na CD, potem wziąłem jakieś pudełko z szafki, zrobiłem okładkę z przodu i z tyłu i mam. Potem ona pyta - Ile za nią dałeś(
)?
I miała urodziny więc się jej należało i serio chciałem ją przeprosić za te afery i kłótnie i żeby mi wybaczyła więc dałem coś od siebie nie kupionego
No to git. Dałeś coś od siebie. Wystarczy. Jakieś łańcuszki, zawieszki i świecidełka niech pozostaną tam gdzie są, czyli u jubilera.
"A co ta "J" jest taka strasznie miła? nie dziwi cię to??"
Nie, ona zawsze jest taka dla mnie miła.
To jest moja przyjaciółka a z targetem raczej nie rozmawiają w ogóle, tylko ona mi dała taką propozycję.