Witam sprawa jest następująca ostatnio miałem się umówić z koleżanką na spotkanie ale w dzień spotkania napisała mi że nie może się ze mną zobaczyć bo gdzieś jedzie z rodzicami( jak dla mnie idiotyczny powód jak dla dziewczyny która ma 22 lata ciekawe czy za rączke też się prowadzają) ale nie chciałem okazywać złości więc temat olałem i odpisałem jej na gg ok i to tyle. Dziś wieczorem wpadłem trochę na gg no i koleżanka się odezwała rozmawiałem z nią jak gdyby nigdy nic w końcu napisała mi że by się wybrała na ,,jakąś dyskotekę'' i wtedy mi przyświecił pewien pomysł mianowicie co chciałem uzyskać żeby ona chciała się umówić a ja w formie rewanżu bym jej odmówił że nie mam czasu w tym tyg. więc jak napisała że chciałaby iść na ,,jakąś dyskotekę'' to jej odpisałem że ,,ja chciałbym iść do kina na jakiś dobry film lub umówić się z jakąś interesującą kobietą'' oczekiwałem że w tym momencie ona coś zaproponuje i będę mógł jej odmówić ale niestety tutaj się pomyliłem bo zaraz napisała że musi spadać bo musi się jutro uszykować. Czy to się jeszcze nadaje na podryw ?? Czy też szukać ponownie innej okazji żeby w ramach rewanżu jej odmówić?
To nie jest jakaś rachunkowość, bilans nie musi się za każdym razem zgadzać. Kobieta chociaż dla mnie to jest dziewczyna bo kobieta jest po 25 roku życia nie powie Ci umów się ze mną bo to ja jestem tą atrakcyjną której szukasz.
W Polsce laski mają zaniżoną wartość to raz, dwa musiała by być hipokrytką księżniczką mającą się za bóstwo albo potrzebującą hydraulika z wyciorem do jej zatkanej szparky. Złap ją w realu bo na gg ludzie się pewnie czują można odmówić a w realu na około jest masę fajnych miejsc i mówisz to pewnie i stanowczo
"O popatrz to chyba przeznaczenie jesteś wolna teraz ? no to świetnie to na razie kawa"
Jeśli powie coś w stylu "Nic więcej nie będzie" albo "Co ty gadasz jakie narazie ?
Mówisz
"No wiem że kawa to mało ale na razie nie zasłużyłaś na więcej (albo lepiej nie jestem taki łatwy na więcej trzeba sobie zasłużyć) "
Pewne jest to żebyś próbował na tym to polega rozmawiasz nabierasz doświadczenia oswajasz się z kobietami a jak nie wyjdzie trudno będziesz bogatszy o nowe doświadczenia które potem możesz analizować i wyciągnąć przydatne dla siebie wnioski które na pewno przydadzą się w przyszłości a ty będziesz do przodu o nowe doświadczenie i będziesz miał świadomość "Próbowałem nie wyszło ale zrobię tak że następnym razem wyjdzie". Doświadczenie i wspomnienia to coś czego nikt za ciebie nie nabije ani nie nauczy. A porażki mają jak wszystko inne dobre strony
Za dużo kontemplujesz, kombinujesz a za mało działasz. Nie lepiej walnąć prosto z mostu: w piątek zabieram cię na kawę około godziny 18. Jakby coś się zmieniło to zadzwonię.
Ty jesteś facet. Ty wychodzisz z inicjatywą.
I gg nie jest żadnym z wariantem konwersacji z dziewczyną.
Masz racje że powinienem wyjść z inicjatywą ale z drugiej strony nie chciałem żeby wzięła mnie za potrzebującego. No ok zgadzam się że gg nie jest żadnym wariantem konwersacji z dziewczyną ale od czasu do czasu po prostu muszę tam wejść na chwilę a to że mnie sama zagadała to co miałem jej odmówić rozmowy i pokazywać że jestem obrażony że poprzednim razem nie wyszło jak się umawialiśmy telefonicznie?
Internet to ostateczność. A Ty nie musisz z niego korzystać. Chcesz żeby Cię zauważyła i zainteresowała się Tobą??? Ja polecam najprostszy sposób; widzisz ja, idzie - wchodzisz jej na drogę w uśmiechem na twarzy ( możesz złapać ją delikatnie za nadgarstek i odholować na bok dając jej komfort) i mówisz jej, bajerkę i bla bla bla... Bo jak nie zadziałasz stanowczo i z rozwagą o czym pisał Macieek ,,To nie jest jakaś rachunkowość, bilans nie musi się za każdym razem zgadzać." to ona wpadnie na innego kolesia a Ty zostaniesz z wyrzutem ,, dlaczego ją olałem ?/!" Nie można olewać IOI czym w Twoim przypadku było tekstem z jej strony o dyskotece... ,,a miało być tak pięknie" jak to Kuba S. śpiewał
Myślę, że pomogłem.
Pozdrawiam
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Sam sobie utrudniasz. Postąp prostolinijnie. Przecież miało prawo jej coś wypaść i najwidoczniej nie masz u niej na tyle wysokiej atrakcyjności aby Ci nie odmówiła. Raport pewnie też był słaby, albo wcale go nie było. To wszystko masz do zrobienia na spotkaniu, a do spotkania nie doprowadzisz kombinując "jakby jej tu odmówić".
Doprowadź do spotkania i do roboty.