Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Fochy? wytłumaczyć się, olać, opieprzyć

12 posts / 0 new
Ostatni
Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1
Fochy? wytłumaczyć się, olać, opieprzyć

Witam.
Piszę w nowym temacie odnośnie wcześniejszej sytuacji z laską,którą opisywałem wcześniej: http://www.podrywaj.org/gierki#c...
Więc jak już pisałem zadzwoniłem do niej, chciałem się umówić, krótko, nie to dobranoc. Nie psiałem o tym wcześniej bo nie uważałem za istotne, ale ona stwierdziła, że pewnie sprawdziłem jej plan zajęć i uważam, że ona się wykręca. Tłumacząc się później z czego musi się uczyć. Ja to wyśmiałem, ona uparcie, ze oczywiście, że sprawdzam bo kiedyś przyszedłem pod jej sale (zrobiłem tak, bo wtedy chciałem się z nią o coś zapytać, ale osobiście- i tak jej to powiedziałem)

Ostatnio mijam ją na uczelni, podchodzę do niej, buzi w policzek, Ona jakaś osowiała, jakby w złym humorze ja lekko zaspany bo to rano. Oboje się spieszymy i tak z grzeczności pytam: że co teraz informatyka? (o której w sms'ie mi pisała, że ma sprawdzian)
A ona z wyrzutem o, widzę, że znasz mój plan na pamięć i poszła z rzucając focha, ja jej tylko zdążyłem powiedzieć, że to ona mi powiedziała, że ma dziś jakiś egzamin czy kolokwium.

Pytanie: nie chcę się tłumaczyć bo winny się tłumaczy, olać, czy zwrócić uwagę(ale chyba nie warto pisać sms'a specjalnie z tej okazji), że zachowuję się jak gówniara,upierając się przy swoim i,że to irytujące jak próbuje mi coś wmówić?

danielek06
Nieobecny
Wiek: 16
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2011-03-21
Punkty pomocy: 6

Olej to. Sama zrozumie i jeszcze będzie Cie przepraszać. W ogóle radziłbym Ci z takim typem dziewczyny nie gadać o szkole.

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Wiem, staram się nie gadać o szkole, ale akurat to pierwsze przyszło mi do głowy i trafiłem z jej planem Wink, a ona jest trochę osobą typu księżniczki i często uparcie stara się stawiać na swoim,a mnie nie interesują takie dziecinne sprzeczki.
Oleje, ale w tyg. chciałbym sie z nią umówić Wink
Mam nadzieje, że to tylko jej gierki(tak to wygląda) i tak na prawdę się nie obraża bo to bez sensu.
Pozdro!

Magicpua
Portret użytkownika Magicpua
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Sparta

Dołączył: 2010-05-10
Punkty pomocy: 3

Nie możesz się mocno obrazić ani jej ostro opieprzyć - to by pokazało, że łatwo można Cię wyprowadzić z sytuacji. Możesz po prostu powiedzieć jej spokojnie następnym razem co Cię wkurza.

A może to był zwykły foch bez powodu? W takich sytuacjach ja zazwyczaj okazuje dziewczynie mniej zainteresowania, żeby ją subtelnie ukarać za bezsensowne obrażanie się.

Magic ;>

Rayan
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-01-15
Punkty pomocy: 29

Fochy się olewa i robi się swoje, ma focha to niech sobie z nim posiedzi. Potem sama przyjdzie. Moja strzeliła focha a następnego dnia mówiła mi że nie miała..

Gongo
Portret użytkownika Gongo
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-07-11
Punkty pomocy: 27

Pierdol jej fochy.

Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Poświęciłem się i przeczytałem ten drugi temat.
Człowieku jak narobiłeś "ryfy" to teraz rozkminiaj jak to odkręcić bo sorry nie sądze by ktoś tu miał chęć pomagać gościowi który lasce w oczy cisnął tekst:

"wiem że mnie lubisz i bardzo Ci się podobam".

To prawie jak tekst Lindy:

"...Wiem że jesteś niezła dupa i chcesz mnie bardzo..."

Jest różnica między facetem znającym swoją wartość i wiedzącym czego od życia oczekuje a "chamskim cwaniakiem".
Ty swoim sposobem bycia pokazałeś jej że jesteś tym drugim i dlatego Cię zlewa... aż tak trudno to zauważyć?

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Myślę, że nie masz racji. To było powiedziane żartem i z dystansem do siebie i myślę, że ona o tym wie. Poza tym to ona robiła z siebie obiekt uwielbienia a ja żartem to odwróciłem drocząc się z nią, pozatym ona mnie jakiś czas już zna. I sadzę, że przesadzasz...jak nie checsz to nie pomagaj

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Zapamiętaj jedno: to co Ty powiedziałeś i to co Ona zrozumiała to dwie różne rzeczy, nigdy nie wychodź z założenia że Ona myśli tak jak Ty.

Możliwe ze robi z siebie obiekt uwielbienia ale nie zmienia to faktu że kobiety nie lubią gdy im się wytyka że czegoś chcą.
Nawet jeśli masz rację to kobieta nie akceptuje "pana przemądrzałego", który wyrzuca Jej co ona myśli i na czym jej zależy... doprowadzisz tak jedynie do sytuacji w której będzie robiła na przekór albo po prostu stwierdzi że nadajecie na innych falach i pójdzie do innego.

Chcesz Jej pokazać że nie lubisz fochów to zacznij Jej to demonstrować normalnie - choćby nawiązując kontakt z innymi a nie irytujesz Ją tekstami "a la cwaniak".

Ps. Co do Lindy to ktoś chyba nie pamięta Psów - babka go policją postraszyła Tongue

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

Buszek25
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2011-02-01
Punkty pomocy: 9

Lindzie to na zdrowie wyszło. Ale rzeczywiście taki tekst powiedziany w realu i prześmiewczo ma dopiero swój wydźwięk. Nie ma co odkurzać starych spraw. My nie o tym. Wniosek jest jeden, że za bardzo Ci zależy. Ona to czuje, i te zarzuty to niby paranoja ale widać, że dziewucha nie lubi starających się o nią usilnie. Trudno będzie tu cokolwiek urobić. Tak naprawdę nie ma facetów nachalnych, są tacy co się podobają i co się nie podobają. U tych drugich nawet zwykły gest odbierany jest jako "on mi się narzuca". Jakbyście mieli jakichś wspólnych znajomych czy miejsca, gdzie wspólnie przebywacie (np. zajęcia na uczelni) byłoby łatwiej... no właśnie, macie wspólnych znajomych, czy gdzie tam?

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Nie, nie mamy wspólnych znajomych, ani miejsc gdzie na siebie wpadamy.
Z tym tekstem to będę się bronił, powiedziałem go z dystansem do siebie i w pewnym kontekście.
Na lasce mi zależy, dlatego też się o nią staram w pewien sposób.

Nie wiem, może się nie znam(raczej się nie znam Wink)( i być może masz racje), ale myślę, że te zarzuty to gierki i ST. Chyba, że ma taki styl coś podkręcić i kierować zarzuty ;)Może nie lubi jak stara się o nią usilnie, ale jak ja odpuszczam, traktuje ją z dystansem to laska też mnie zagaduje, może to P&P czy chuj wie co. Gdyby miała mnie w dupie to chyba nic by nie robiła? A ja staram się być zdecydowany(ale nic na siłę) i zdeterminowany i tego nie uważam za złą cechę.

Tobie chyba chodzi, że ona w ten sposób chce mi dać rzeczywiście do zrozumienia, żebym się odpierdolił, nie wiem...może mnie w ten sposób testuje?

Może sobie trochę sprawę spierdoliłem(wiem, że popełniam błędy, ale staram się podejmować dobre kroki)
W każdym razie, dzięki za rady, a mnie nie pozostaje nic innego, jak w tyg. zadzwonić i spróbować się umówić. Wink

Laska w ogóle wydaje się być trudno dostępną twardą sztuką, mam często takie wrażenie jakby mnie ciągle weryfikowała i sprawdzała(kiedyś wspomniała, że ma b. indywidualny stosunek do facetów)
Pozdro!