
Każdy zgodzi się, że podrywanie naprawdę pięknych kobiet nie wychodzi w 100% przypadków. Można coś spieprzyć w każdym momencie znajomości. Porażka zawsze od czasu do czasu będzie się pojawiać, niezależnie jak dobry jesteś. I gdy się nie uda, to oczywiście nie jest to przyjemne. Które błędy są najbardziej bolesne? Różnie. Ale najwięcej energii, nerwów i czasu tracimy, gdy proces uwodzenia kobiety jest przerwany na samym końcu - tuż przed seksem.
Postanowiłem, że przysłużę się społeczeństwu i napiszę artykuł o radzeniu sobie z ostatnimi oporami kobiet przed pierwszym seksem (ang. LMR - Last Minute Resistance). To, co przeczytacie, będzie mieszanką MM, poglądów DavidXa i - przede wszystkim - moich skromnych doświadczeń.
Krótki spis treści:
1. Co to jest LMR i skąd się bierze?
2. Czego nie robić?
3. Co robić?
1. CO TO JEST LMR I SKĄD SIĘ BIERZE?
Ewolucja sprawiła, że boimy się podchodzić do kobiet. Ten strach jest wywołany prostym faktem, że gdy spróbujemy poderwać jakąś kobietę, to inni mężczyźni z plemienia to zobaczą, zmówią się, wezmą maczugi i nas, no cóż... zapierdolą. Przez miliony lat ewolucja wykształciła w nas mechanizm, który ma nas chronić przed tym zagrożeniem. I właśnie stąd pochodzą nasze obawy przed poznawaniem nowych kobiet. Kobietom ten strach jest obcy - jak można bać się podejść do małej kobietki i z nią porozmawiać?
Chociaż kobiety nie rozumieją naszego strachu, to same posiadają pewien strach, którego większość mężczyzn nie rozumie. Ten strach prowadzi właśnie do tajemniczego skrótu LMR - Last Minute Resistance. W ostatniej chwili przed seksem ze swoim partnerem, kobieta zaczyna się bać. Czuje dokładnie taki sam strach, jaki czujemy my przed podejściem do nieznajomej. Trochę dziwne, nie?
Ale to też ma swoje ewolucyjne wyjaśnienie. Otóż przez miliony lat sytuacja była następująca: gdy kobieta zajdzie w ciążę z odpowiednim mężczyzną, ona i jej dzieci przeżyją. Zaś gdy kobieta zajdzie w ciążę z nieodpowiednim mężczyzną, wodzowie jej plemienia ją wygnają, jej faceta zabiją, a ona i jej dziecko będą skazani na prawie pewną śmierć w dżungli. Dlatego ewolucja była zmuszona wykształcić w mózgu kobiety mechanizm, który sprawi, że bardzo ostrożnie będzie podejmowała decyzje o seksie. I właśnie dlatego, gdy kładziesz się z nowo poznaną dziewczyną do łóżka, ona zaczyna czuć strach, a Ty słyszysz:
- Nie powinniśmy tego robić. Ledwo się znamy.
2. CZEGO NIE ROBIĆ?
To będzie bardzo krótki punkt, ponieważ najważniejszy jest punkt 3. - ,,Co robić?''. Jest tylko jedna rzecz, której absolutnie nie powinieneś robić.
Jesteś z dziewczyną w łóżku. Leżycie i się całujecie. Zaczynasz ściągać jej bluzkę. Uruchamia się jej naturalny mechanizm obronny przeciw nieodpowiednim partnerom do rozrodu. Słyszysz jedno z poniższych zdań:
- Nie powinniśmy tego robić
- Dopiero się poznaliśmy
- Powinniśmy przestać
- Zwolnijmy trochę
Gdy to się stanie, NIGDY nie próbuj jej przekonywać. Zwykły facet próbowałby jej logicznie wytłumaczyć, że nie ma się czego bać. Mówiłby ,,Przecież znamy się już kilka tygodni'', ,,Świetnie się przecież ze sobą czujemy''. Ten sposób działa przeciw Tobie. Ona wtedy jeszcze bardziej się zamyka i jeszcze bardziej się boi. Nie walcz z LMR za pomocą logiki...
3. CO ROBIĆ?
...walcz za pomocą emocji. Istnieje kilka (dość prostych [: ) technik, które sprawią, że LMR nie wystąpi, a gdy wystąpi, to będziesz umiał je pokonać. Postaram się przedstawić te techniki w trzech punktach:
A) Zbuduj w niej poczucie, że jej nie zostawisz.
LMR wynika z tego, że mózg kobiety chroni ją przed facetami, którzy chcą ją przelecieć i porzucić. Aby poradzić sobie z LMR, musisz zbudować w kobiecie poczucie, że nie zostawisz jej po seksie. Jak to zrobić? Po pierwsze, w dalszym etapie znajomości musisz pokazywać, że Cię zauroczyła. Pokaż jej, że porwała Twój umysł swoim charakterem i że jej osobowość Cię przy niej zatrzyma.
Powyższe zdania pewnie przeczą temu, czego naczytałeś się na tej stronie 'Nie okazuj kobiecie zainteresowania!'. Oczywiście jest to ważne, ale wartościowa kobieta nie pójdzie do łóżka z kimś, kto zwraca uwagę tylko na wygląd.
Jak jeszcze możesz zbudować taką więź między wami? Rób to wszystko, co byś robił, gdybyś nie chciał jej zostawić - mów czasem, że o niej myślisz. Mów czasami, że tęskniłeś za nią. Chwal jej charakter. Oczywiście rób to szczerze i nie przesadzaj.
B) Nie przeskoczysz budowania znajomości.
Ten punkt nie dotyczy 'imprezowych' kobiet, które od początku są przygotowane, że zaraz będą uprawiać z Tobą seks. Takie dziewczyny (zazwyczaj 16-22 lata) są przyzwyczajone do szybkich znajomości i dłuższe budowanie komfortu nie jest potrzebne.
Jednak w przypadku zwykłych dziewczyn, musisz z nią trochę poprzebywać, porozmawiać i oswoić ją. Seks z naprawdę wartościową kobietą po 30 minutach znajomości jest możliwy, ale trudno jest to zrobić.
Mystery powiedział, że przeciętna 9tka/10tka będzie gotowa na seks po 4-10 godzinach łącznego przebywania z nią. Średnio 7 godzin. Po tym czasie ona czuje, że Cię zna.
C) Gdy już LMR wystąpi...
Powiedzmy, że punkty A i B nie zadziałały. Musisz teraz sobie poradzić z LMRem. Jak to zrobić? Cóż, jeszcze żaden guru uwodzenia nie wymyślił lepszej taktyki: Zgódź się z nią!
Gdy ona mówi ,,Nie powinniśmy tego robić'', powiedz ,,Wiem... powinniśmy zwolnić...''.
Gdy ona mówi ,,Dopiero się znamy'', powiedz ,,To prawda, kilka dni temu się poznaliśmy''.
W ten sposób, gdy zgadzasz się z jej słowami, jej strach po prostu mija. Niesamowite, jak to działa. Po prostu wystarczy, że jej przytakniesz, zwolnisz na kilka minut i możesz działać dalej.
Ale nie jest tak, że ten sposób działa w 100% przypadków. Żaden sposób tak nie działa. Co zrobić, gdy ona dalej się opiera? Chłodnik. Gdy po raz trzeci ona Cię stopuje, wychłodź atmosferę. Zostaw ją na chwilę. Włącz telewizor. Sprawdź maila. Ona zostanie w łóżku, rozgrzana lizaniem i przytulaniem, a Ty po prostu ją tak zostawisz. Gdy tak zrobisz, to ją zmiękczy i rozbroi, jednocześnie zwiększając szansę, że za kilka minut, przy kolejnym podejściu, uda Ci się.
Jak często będziesz miał do czynienia z LMRem? Myślę, że średnio 50% podrywanych przez Ciebie kobiet będzie już tak wyćwiczonych, że nie będzie tego tak czuło. Jeśli będziesz sprawnie budował komfort, te 50% zmniejszy się do 5-15%. A myślę, że te kilka sposobów opisanych w tym artykule sprawi, że bardzo rzadko będziesz tracił okazję w ostatniej chwili ;]
Jeśli macie jakieś sugestie na temat artykułu, to z przyjemnością wysłucham i poprawię.
Miłego dnia.
Odpowiedzi
"Ale nie jest tak, że ten
sob., 2011-03-26 09:41 — saverius"Ale nie jest tak, że ten sposób działa w 100% przypadków"
No co Ty?
"Jak często będziesz miał do czynienia z LMRem? Myślę, że średnio 50% podrywanych przez Ciebie kobiet będzie już tak wyćwiczonych, że nie będzie tego tak czuło. Jeśli będziesz sprawnie budował komfort, te 50% zmniejszy się do 5-15%. A myślę, że te kilka sposobów opisanych w tym artykule sprawi, że bardzo rzadko będziesz tracił okazję w ostatniej chwili ;]"
Niepotwierdzone dane z dupy, to lubię najbardziej.
"Takie dziewczyny (zazwyczaj 16-22 lata) są przyzwyczajone do szybkich znajomości i dłuższe budowanie komfortu nie jest potrzebne."
Sprawdziłeś na grupie reprezentatywnej 1001 osób.
"Mystery powiedział, że przeciętna 9tka/10tka będzie gotowa na seks po 4-10 godzinach łącznego przebywania z nią. Średnio 7 godzin. Po tym czasie ona czuje, że Cię zna."
Super, więcej liczb. Liczby i statystyki są takie fajne.
"Przez miliony lat ewolucja"
czyli raptem 2,5, nie biorąc pod uwagę australopiteków.
"To, co przeczytacie, będzie mieszanką MM, poglądów DavidXa i - przede wszystkim - moich skromnych doświadczeń."
Powinno brzmieć: "żywcem biorę z ebooka mysterego i davidax, a ostatnio macałem koleżankę z klasy po cyckach".
Wolę artykuł Gracjana.
Wpis mi się wyjątkowo nie podoba.
EDIT: O KURWA. TO TY?! DAREK14 ?!
Badania amerykańskich
pt., 2011-03-25 22:09 — Buszek25Badania amerykańskich naukowców z Massachusetts, czy sam przetestowałeś na 100 kobietach różnych wyznań, ras i upodobań? Nie chcę Cię tu linczować, bo artykuł sensowny, tylko gdzieś jakbym to czytał, gdzieś jakby padły te wszystkie sugestie. Trochę to obijanie warg i mowa trawa ale merytorycznie ok. Co mnie tylko wkurwia i nie mogę, nosz kurwa nie mogę zdzierżyć, że trochę szczeniak jesteś, taki "stary malutki". Nie wiem czy to do cholery rozkoszne jest, że czujesz się znawcą, czy to godne zastanowienia, ale wiedząc ile wiosen liczysz trochę ten artykuł prześmiewczo brzmi. No z której strony bym go nie czytał, to prześmiewczo. Wyżej tyłka nie podskoczysz, na wszystko przyjdzie pora. Kiedyś, za jakieś 10 lat jak to przeczytasz, to pod wąsem się uśmiechniesz jaki Ty to "ekspert" nie byłeś.
piszesz sensownie choć, mało
pt., 2011-03-25 23:02 — Senssipiszesz sensownie choć, mało kto uwieży że na własnych doświadczeniach
panowie szlachta nieco zbulweroswani, nastały czasy kiedy jajko kurę uczy ^^
)
(ostatnio to usłyszałem i miałem straszną ochotę użyć
a jakby napisał w profilu, że
pt., 2011-03-25 23:58 — mateosz92a jakby napisał w profilu, że ma 12 lat, też byście uwierzyli? Nie wiem dlaczego, ale mam takie dziwne przeczucie saverius, że gdyby ten tekst byłby autorstwa np, saluba (tak mi do głowy wpadł), to zapewne pochwalił byś go, pisząc że artykuł jest świetny, i nie masz żadnych zastrzeżeń. ale rozumiem że po prostu wyraziłes swoje zdanie, każdy ma do tego prawo.
Z tą różnicą, że salub nie
sob., 2011-03-26 09:46 — saveriusZ tą różnicą, że salub nie zamieszcza danych z kosmosu, więc Twoje przeczucia od razu można sobie o kant dupy otłuc. I żaden doświadczony user tego nie robi.
Po drugie, doświadczeni userzy nie "ulepszają" artykułu z lewej strony.
cze.
To jest na bank darek14.
"Otóż przez miliony lat
sob., 2011-03-26 10:50 — poni"Otóż przez miliony lat sytuacja była następująca: gdy kobieta zajdzie w ciążę z odpowiednim mężczyzną, ona i jej dzieci przeżyją. Zaś gdy kobieta zajdzie w ciążę z nieodpowiednim mężczyzną, wodzowie jej plemienia ją wygnają, jej faceta zabiją, a ona i jej dziecko będą skazani na prawie pewną śmierć w dżungli" Dobre hehe
Polecam film "walka o ogień"..jest tam taka scena nad woda, gdzie samiczki sie pochylaja a widzace to samce gnani instynktem i potrzebą bez pytania przystepuja do rzeczy..Wiec przez znaczna czesc tych milionow lat nie za duzo one mialy do powiedzenia..Takze jak taki samiec potrafil sobie wziasc samice (a była to czesto konkurencja na smierc i zycie) to przejawiał takie cechy jak sila, dominacja, agresja i umiejetność przetrwania - zdobywanie pozywienia, walka i przekazanie genow (wiec byl odpowiedni)..Wtedy samice chodzily za samcami bo oni jako dostarczyciele pokarmu zapewniali im i potomstwu przetrwanie..Zadanie dla tych kobiet tez nie bylo latwe bo samiec robil co chcial i raczej sie nie przejmowal, ale umiejetnosc zostania przy nim gwarantowala przezycie.
Powstały spoleczenstwa i normy spoleczne i cos z tego zostalo w kobietach..dzisiaj moze bardziej sam fakt przed niechciana ciązą, uznania dziewczyny za łatwa, zaliczoną, wykorzystaną wpływa na ten strach..
Dzięki za komentarze. I
sob., 2011-03-26 13:05 — MagicpuaDzięki za komentarze.
I przepraszam wszystkich profesorów statystyki za profanację symbolu procenta ;]
Tak, mam szesnaście lat. Tak jak napisałem, mam skromne doświadczenie. Nie jestem żaden derek14, nie znałem nawet go.
"I przepraszam wszystkich
sob., 2011-03-26 20:09 — saverius"I przepraszam wszystkich profesorów statystyki za profanację symbolu procenta ;]"
Nie ma czegoś takiego jak profesor statystyki.
Twoje dane z dupy i teraz te niby argumenty świadczą o Tobie, nie o mnie.
saverius z dawnych lat,
śr., 2012-07-18 14:49 — Jacsaverius z dawnych lat, takiego właśnie lubię
Można też powiedzieć, jak w
ndz., 2011-03-27 07:37 — MarlboroMożna też powiedzieć, jak w filmie "Gra":
-Moim fetyszem jest noszenie kobiecych majtek..
chociaż nie wiem, czy będzie to wystarczająco przekonywujące ;P
jezu ludzie spokojnie.. xD
ndz., 2011-03-27 07:51 — czarny1284jezu ludzie spokojnie.. xD
Fragment komentarza mi się
śr., 2012-07-18 12:51 — KERMITFragment komentarza mi się podoba:"Polecam film "walka o ogień"..jest tam taka scena nad woda, gdzie samiczki sie pochylaja a widzace to samce gnani instynktem i potrzebą bez pytania przystepuja do rzeczy..Wiec przez znaczna czesc tych milionow lat nie za duzo one mialy do powiedzenia..Takze jak taki samiec potrafil sobie wziasc samice (a była to czesto konkurencja na smierc i zycie) to przejawiał takie cechy jak sila, dominacja, agresja i umiejetność przetrwania - zdobywanie pozywienia, walka i przekazanie genow (wiec byl odpowiedni)..Wtedy samice chodzily za samcami bo oni jako dostarczyciele pokarmu zapewniali im i potomstwu przetrwanie..Zadanie dla tych kobiet tez nie bylo latwe bo samiec robil co chcial i raczej sie nie przejmowal, ale umiejetnosc zostania przy nim gwarantowala przezycie." i daje wiele do myślenia... nie wiele użytkowników mnie zrozumie, ale moim zdaniem kobiety są szczęśliwe, gdy muszą gonić za mężczyzną, mimo iż im się to nie podoba...