Witam,
Chciałbym się poradzić w pewnej sprawie. Od niedawna siedzę w ławce z koleżanką, która, co by to dużo mówić jest bardzo piękna. Niedawno rzuciła chłopaka i postanowiłem skontrować, bo takie laski bardzo szybko znajdują nowych, ale na razie tylko badam w jaki sposób mógłbym to zrobić. Może nie jest typową księżniczką, ale mężczyzn traktuje dosyć chłodno i jest wymagająca. Wiem o niej tyle, że lubi labę, jest wygadana, lubi facetów przystojnych, z poczuciem humoru, chociaż nie lubi "przekomarzania się", ale też niestety leci na inne rzeczy, jak kasa (tak było z ostatnim chłopakiem). Spełniam te 2 pierwsze warunki (jestem wysoki i dosyć przystojny), potrafię ją rozśmieszyć, chociaż jestem nieco nieśmiały w stosunku do kobiet, moje doświadczenie jest małe i z dawnych czasów ( 2 dziewczyny w okresie podstawówka/początek gimnazjum) nie wiem też, o czym zagadać, ale próbuję o mniej więcej o tym, o czym gada z koleżankami. No i tu się pojawia problem: żartuję sobie z nią, wszystko jest ok, ale gdy podejmuję rozmowę dostaję zlewkę, po prostu odpowiada tylko, żeby się mnie pozbyć. Być może nie są to interesujące tematy, ale później na przerwach szuka rozmówców na podobne tematy, jak ja z nią, lub dołącza się do innych rozmów. Może właśnie to wina tych mało interesujących tematów (ale staram mówić się z pewnością siebie), ale mój problem jest moim zdaniem taki: ma chyba ona o mnie zdanie, że jestem kujonem i nie warto ze mną pogadać. To, że wygrałem olimpiadę i mam wysoką średnią, nie znaczy, że się kuję, bazuję na swojej inteligencji, jestem na przerwach i w szkolę w miarę wyluzowany, gadam z kumplami, chodzę na imprezy, gram w nogę w klubie, także nie jestem jakimś nurkiem, ale po prostu ona tak myśli i chyba dlatego nie chce ze mną rozmawiać. Gdy sobie żartujemy jest niby ok, ale np. gdy zarywał do niej koleś, co też głównie żartował, o wiele bardziej go lubiła niż mnie. Więc pytanie mam takie:
Jak mam zmienić ten stereotyp kujona, nie zmieniając samego siebie (choć i tak mój "kujonizm" można oprzeć tylko wynikami, w zachowaniu jestem luzakiem)? A może jeśli tylko winą są złe tematy, co mam poruszyć?
może coś ją w Tobie odpycha ? ja tam nie wiem osobiście bym to olał. Jak czesto zmienia facetów to nie licz ze bedziesz tym z którym sie ustatkuje.
Ma Cię za kujona bo... w jej oczach uchodzisz za kujona.
Brakuje Ci pewności siebie - sam nie wierzysz tak naprawdę że możesz Ją poderwać - popatrz na Twoje tłumaczenia ("bo ona trochę leci na kasę", "bo ona zmienia facetów", "bo kręcą się wokół niej inni", "bo nie chce mnie słuchać" - czy ty w ogóle dostrzegasz coś co was łączy poza wspólną ławką?).
Kilka wyjaśnień:
01. O tym czy jesteś kujonem nie świadczą stopnie tylko to jakie masz relacje poza nauką. Tobie brakuje jakiejkolwiek pewności swojej osoby. To że "rozmawiasz z kumplami" o niczym nie świadczy - tak samo jak to że ona dołącza do rozmów, bo najprawdopodobniej zainteresowana jest innym z rozmówców.
02. "Leci na kasę". Zacytuję Clavella:
"pieniądze nie są ważne, ważny jest brak pieniędzy".
Dziewczyna nie leci na kasę, po prostu ma pewne oczekiwania (może zabrzmi to dziwnie w świetle lansowanych tutaj poglądów ale kobiety - te prawdziwe - też mają szacunek do siebie i dla nich gość kompletnie bez kasy = leniwy nieudacznik (laska nie chce mieć typa który jedyne co potrafi to siedzieć na tyłku i czekać że może coś będzie albo rodzice dadzą - tak to może tylko u cyganów).
03. Ile masz ją koło siebie? Siedzicie w jednej ławie więc Ci ramę dawno wypracowała. Czego oczekujesz? Że rozeszła się z kimś i to wystarczy żeby świeciła oczyma do Ciebie w momencie gdy widzi u Ciebie brak cech pociągających Ją?
Jesteś "kumplem" i tyle...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Siema...znam taka dziewczyne...moze lubić Twoje żarty ale widze że ona ma duze wygania wzgledem płci przeciwnej...poatrz na inne dziewczyny...nie zatruwaj sobie głowy jedna laską bo w jakaś depreche wpadniesz...bedziesz sobie wmawial ze czegosc ci brakuje bo nie chce Cię jedna laska...ona ma swoje życie,i nie ma w nim miejsca dla Ciebie..okaz jej zainteresowanie a jak Cie odrzuci to potem pokreć sie kolo innej ładnej laski i pokaz ze nie jest jedyna na swiecie,ze są inne dziewczyny godne zainteresowania:D
Zbigi 92