Witajcie wszyscy mistrzowie,adepci,guru,nowicjusze podrywu!
Moje dzisiejsze pytanie, opiewa się na prostym założeniu i charakterystyce naszego celu.
Co jest dobre:
- Dziewczyna, którą poznałem bardzo miła,spontaniczna,ładna i inteligentna.(hb9)
- Miłość, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone.
- Samorealizacja, dążenie do naszego celu.
- Wytrwałość wskazana.
Z prywatnego śledztwa, które przeprowadziłem mój przeciwnik to:
- Prawdopodobnie przydupas.
- Starszy odemnie o rok(klasa maturalna).
- Są w związku nie dłużej niż cztery miechy przez prawdopodobnie poznanie się na jakiejś imprezie,dyskotece.
- Jestem od niego dwa razy przystojniejszy
zonk
- Pewnie bardzo jej słodzi.
- Ma ograniczony kontakt z Nią zapewne widują się w weekendy, albo rzadziej. Bo:
Ona mieszka w mieście Z, dojeżdża do szkoły do miasta X, a on mieszka w okolicach miasta Y gdzie się uczy.
Zależność odległościowa:
Z-------- X ---- Y
- Uczy się na odludziu, a ona w najlepszej szkole w mieście razem ze mną co ukazuje, że poziom intelektualny nie jest u niego wysoki.
Po tej małej analizie pytania są następujące:
Ile bitew wygrać żeby wygrać całą wojnę. Bo pierwsza bitwa wygrana.
"Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać."
Z przypadku się poznaliśmy, świetna gadka w moim wykonaniu ładnie podkręcone wszystko, myślę że ona o mnie myśli analizując dzisiejszy dzień
. Nie dałem jej do zrozumienia, że ją podrywam bo mógłbym szybko się spalić...Wymówką pt. "Mam chłopaka".
Działałem opanowanie. Numeru też nie brałem bo mógłbym zawalić cały nasz domek z kart. Póki co znamy się; jest pozytywnie, muszę utrzymywać kontakt teraz z Nią jak najczęstszy. Bo nie powiem dziewczyna jest mną zafascynowana.
Tutaj kieruje teraz pytanie do All społeczności. Jakie rady by, wygryźć naszego wroga - jej chłopaka vel piąte koło u wozu. Nie oczekuje wszystkiego na talerzu, ale szukam tutaj wiedzy bo gram o glorie i chwałę albo Waterloo.
Bo z założenia nie wpierdalam się w związki, ale między nami iskrzy, a on nie jest jej niezbędny. Trzeba się go pozbyć
Jeśli nie powiedziała mi wprost , że nic z tego nie będzie to czemu mam nie działać!? Jeśli mnie nie zignorowała dzisiaj, czemu mam nie atakować..? Wiem to trochę, nie-fair, ale czy Napoleon postąpił fair uciekając samemu z Egiptu zostawiając generałów i wojska resztę na pewną śmierć z ręki Anglików.
Pozdrawiam
ps. Chwała każdemu kto przeczytał i coś konstruktywnego odpisał.
Hah lekcje historii to masz obcykane. Ale do tematu, logiczną sprawą jest że powinieneś z nią się ustawić kolejny raz i dokończyć te dzieło poprosić o nr. tel by sobie nie komplikować.Nie staraj się z miejsca wyeliminować kolesia spokojnie żeby laski nie wystraszyć ma bolca to niech ma rozdawaj tak karty by ją pierw dobrze zakręcić a później o kolesia nie bedziesz musiał się martwić.Jeśli zobaczy że jesteś lepszy sama cię wyręczy.
Zmień nastawienie. W tej chwili traktujesz jej faceta jak swojego wroga - chcesz go wygryźć i wyeliminować. Błąd. Powinieneś traktować sytuację tak, jak gdyby go w ogóle nie było.
Tak na marginesie, nie atakuj (słownie oczywiście) faceta przy jego pannie, bo kiedy ona zacznie go bronić, będziesz miał utrudnione zadanie. Nie wdawaj się też w jakieś głębsze dyskusje na jego temat, bo ryzykujesz wpadnięcie w ramę przyjaciela. Jasne, że kuszące jest posłuchać, jak to im się nie układa, ale kiedy jesteś z dziewczyną, niech myśli o tobie, a nie o swoich problemach.
Powodzenia!
Ciekawe skąd taka pewność, Panie Napoleon, że opisany przez Ciebie chłopak tej dziewczyny nie jest tak naprawdę Twoim godnym przeciwnikiem, jakkolwiek to brzmi..
Wiele rzeczy może być złudnych...
Powiem tak..rozbijałem już związki, nawet jedno młode narzeczeństwo, szarpałem relacjami w różnych związkach i.... co mi to dało? Na pewno bym się z tymi dziewczynami nie związał... Zyskałem chyba tylko niebagatelną wiedzę na temat tego, jak bronić siebie i swoją kobietę przed takimi sytuacjami...
Chciałbym jednak zaznaczyć, że nie warto lekceważyć swojego przeciwnika (choć nigdy się nimi nie przejmowałem) w takim sensie, że nie znając go, możesz łatwo się przeliczyć, jeśli będziesz tak narwany jak jesteś teraz...
Równie dobrze ta dziewczyna może być uwodzicielką i flirtować z wieloma, dochowując wierności jednemu...
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
No Napoleon umiejętności moim zdaniem masz wszystkie które są potrzebne. Myślę, że po prostu potrzebujesz jakichś ciekawych trików/technik na zniszczenie jej chłopaka ;]. Przez ostatnie 3 lata w szkole się męczyłem z AMOGami więc jestem obcykany w tym temacie. Moje propozycje są takie:
1. Problem jest taki: ona czuje, że ma władzę, gdy naraz dwóch facetów o nią zabiega. Obróć to na swoją korzyść: po pierwsze, w miarę możliwości spraw, żeby jej chłopak cię polubił. Po drugie, jak w Waszej rozmowie wyjdzie temat jej chłopaka, to broń Boże nie mów o nim negatywnie. To sugerowałoby, że jesteś zazdrosny. A więc wręcz przeciwnie, insynuuj jej, że chcesz, żeby byli razem i że 'słodko razem wyglądają'. W ten sposób ona opuszcza tarczę przed zdradzeniem swojego chłopaka, bo nie czuje się zagrożona.
2. W towarzystwie bądź wobec jej chłopaka przyjacielski, ale spraw, żeby wyglądał jak ciota, a Ty jak samiec alfa. Chodzi o Twoje zachowanie:
- ,,odcinaj'' go mową ciała - gdy stoicie w kółku, lekko i subtelnie coraz bardziej go zasłaniaj plecami
- zajmuj więcej miejsca od niego. Stań szerzej niż on. Patrz wyżej niż on. Gestykuluj szerszymi ruchami niż on. Musisz być bardziej alfa. Kobiety to zauważają.
- Gdy w grupce rozmawiacie i jest ona i jej chłopak, to musisz cały czas kontrolować rozmowę. Spróbuj jak najwięcej i jak najciekawiej mówić. Wtedy on nie będzie się odzywał i będzie wyglądał jak ciota.
3. Oczywiście każdy uwodziciel by Ci poradził: nie zwracaj uwagi na jej chłopaka, podrywaj ją jakby nie istniał. Cóż, jest w tym trochę prawdy, ale to szkoła a nie klub. Dlatego musisz mieć trochę wyczucia - gdy ona akurat ma focha na swojego chłopaka, podrywaj ją. A gdy akurat wspaniały kontakt ma ze swoim chłopakiem to nie próbuj jej obmacywać albo całować, na jakiś czas zachowaj dystans.
4. Drugi raz mówię: problem w tym, że ona czuje, że ma władzę, gdy dwaj faceci za nią gonią. Dlatego w takich sytuacjach szczególnie ważne jest, żebyś jednocześnie przebywał w towarzystwie innych dziewczyn i podrywał inne dziewczyny. Niech ona to widzi, to straci poczucie władzy.
No to tyle. Z Twojej wypowiedzi nie widać żebyś był jakiś zagubiony
Chyba potrzebujesz tylko kopa w dupę do działania.
Magic ;>
Z prywatnego śledztwa, które przeprowadziłem mój przeciwnik to:
- Prawdopodobnie przydupas.
- Starszy odemnie o rok(klasa maturalna).
- Są w związku nie dłużej niż cztery miechy przez prawdopodobnie poznanie się na jakiejś imprezie,dyskotece.
- Jestem od niego dwa razy przystojniejszy Laughing out loud zonk
- Pewnie bardzo jej słodzi.
hehe te spostrzeżenia mnie rozjebały;]
perhaps przydupas-dziewczyny na początku lubią misie przytulanki poza tym widują się jak wspomniałeś rzadko wiec to nie jest żaden atut a wrecz ona sobie tłumaczy że jest słodki i kochany ;]
-jakie to ma znaczenie?? starszy należy mu się respect bo nie rozumiem ??;p
-jakoś musiał ją na tej imprezie uwieść skoro są razem te 4 miesiące i coś ją przy nim trzyma to nie był jeden miły wieczór i nie znamy się
- a co do wyglądu to juz całkeim dałes popis umiejętności;] każdy człowiek jest inny i dla jedenej możesz być modelem a dla 2 pasztetem więc uważaj takimi wypowiedziami, bo jjak wiemy wygląd nie jest ważny a tylko pomaga jak panna ma faceta to wyglądem jej raczej nie odpbijesz a ciekawą osobowością
tyle odemnie życzę szczęścia i zmień troszkę myślenie
Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Dzięki Magicpua and all
Nie jestem narwany jeszcze raz powtórzę, tylko post był w tonie bojowym do działania bo już jednego kopa dostałem dzisiaj poznając tą panne teraz pora na drugi kop
Póki co nie usłyszałem od niej słodkich słów "Ale ja mam chłopaka" więc jest dobrze
Ja myślę tylko trochę do przodu, bo chcę tą znajomość przekształcić odpowiednimi narzędziami w piękny monumentalny, pomnik z marmuru, a nie zburzyć w gruz. Nie lekceważę go Salub bo obecnie to on wygrywa
Szukam wariantu taktycznego, który mi da przewagę. Informacje zdobyte o niej w tej chwili są bezcenne, bo słodka nieświadomość potrafi człowieka wywieźć w maliny. Zresztą takie nakręcanie się, że jestem lepszy od niego motywuje mnie nie wiem jak innych. 
Lepiej tego nie można było ująć, ogółem dzięki za dużo różnych punktów widzenia. A teraz małe sprostowania. Nie jestem narwany tak jak się wydaje, bo jestem świadomy powagi sytuacji i wiem, że owalanie go błotem i szarpaniny nie wchodzi w gre bo wyjdę przegrany. Chcę go tak jakby to określić "wykolegować".
Nawiązując do ad1 Magic to nie sądzę bym miał przyjemność go poznać
kumam baze, chodź kiedyś czytałem artykuł nlp jak zniszczyć jej chłopaka, ale nie mam do tego przekonania więc trzymam się obecnie starej szkoły.


Ad2. O ile będzie mi przeznaczone go poznać to oczywiści pokombinuje się
Ad3. Sądzę, że nie będzie z tym problemu bo jeśli chodzi o moją intuicje i rozkminianie ludzi jestem dobry
Ad4. O tak stara szkoła dalej jara
@Cypruś: Hmmm, napisałem to trochę w tonie agresywnym, no ale jakoś musiałem zilustrować sytuacje. Podałem ogólną charakterystykę celu by jak najbardziej precyzyjne odpowiedzi uzyskać. Zresztą musiałem coś prowokacyjnego napisać, żeby zrobić mały dym. Nie ma to jak dwuznaczność pisania, no nic ja przyjmuje krytykę konstruktywnie, bo ten kto nic nie robi nie popełnia błędów. Może czasem pisze stereotypicznie, ale stereotypy są po to żeby je łamać.
Ja nie jestem jakiś super guru w te klocki, ani narwany, ogólnie jestem bardzo zrównoważonym człowiekiem, który ma jednak dobrą gadke(hehe, słuchałem dzisiaj nagrania Marcina i sądzę że ze mną nie jest aż tak źle)
Więc myślę, że wszystko będzie szło w dobrą stronę ^^ Tylko być może brakuje mi mistrza, który by pomógł mi rozwinąć talent, bo niestety jestem samoukiem
I takie oparcie o autorytety na forum dużo mi daje i umiem wynieść z tego dużo, bo niestety czas szkoły i zdartych kolan mija :/ Zaspałem trochę z podrywaniem ale środek 2 klasy liceum lepszy jest niż nic.
pozdrawiam.
"Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać."
— Napoleon Bonaparte
http://www.podrywaj.org/jak_pode...
Wystarczyło poszukać.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
a po co komu związek walić postaw się na jego miejscu!!!