Poznałem ostatnio, dosyć sympatyczną laskę z którą spotkałem się 3 razy. Na spotkaniach dla podrażnienia się z nią byłem obojętny chwilami i udalo mi się wywołać u niej zainteresowanie. Po drugim spotkaniu wyznała mi że myśli o mnie jako swoim chłopaku ale ze jest po nieudanym zwiazku na odległość to potrzebuje jeszcze czasu. Odparłem że muszę się nad tym zastnaowić i milczalem przez pewien czas. Na trzecim spotkaniu powiedziałem jej ze zobaczymy co z tego bedzie. Teraz wyjechala za granice i na caly miesiac. Na poczatku odezwala sie do mnie stesknionai przepraszala ze nie odzwyala sie bo nie che dzwonic przez roming, a udalo sie jej zaltwić internet. Odparłem ze rozumiem zen ei mogla sie ze mna komunikowac i po tym cos sie zaczelo sypac w rozmwoach na komunikatorze. W koncu napisalem do niej maila (na gg napisalem jej ze ma maila ode mnie) ze wiem ze bylem wredny i chialbym zeby sie odezwala. Po dwoch dniach napisala na gg "hej" a potem "ok". Ja teraz sie do niej nie odzywam. Co mam w takiej sytuacji zrobić?
Za dużo o niej myślisz i za bardzo się tym wszystkim przejmujesz.
Wybór jest następujący: albo dalej będziesz o nią walczył, albo zajmiesz się innymi rzeczami, będziesz podrywał inne dziewczyny, przez to staniesz się bardziej atrakcyjne i zanim się obejrzysz, ona sama zacznie walczyć o Twoją uwagę.
Magic ;>
Ja czegoś tu nie rozumiem, za co ty ją kur** przepraszałeś ?
Edit:
Dołączył: 2011-03-22 - czytałeś wg. lewą stronę i blogi?
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
jak dla mnie temat do usunięcia....
słowo jest tylko słowem...
W mojej wiadomosci do niej nie padło słowo przepraszam. Poprostu napisalem jej ze wiem ze bylem wredny, bo w pewnych chwilach bylem bardzo wredny
To że nie padło słowo przepraszam, to nie znaczy że jej nie przepraszałeś.
"i chialbym zeby sie odezwała"
I w tym momencie zjebałeś na całej linii...
I co teraz będziesz czekał aż się łaskawie do ciebie odezwie, brawo ;]
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Więc co radzisz skoro, cierpliwe czekanie to zły pomysł?
"...cos sie zaczelo sypac w rozmwoach na komunikatorze."
Teraz już wiesz z autopsji, że przez gg nie poprawia się relacji z dziewczynami, a można je tylko pogorszyć.
Bo oprzez niepoprawnie użytą elektronikę (smsy, gg) psujesz sobie swój własny obraz. Kładziesy sobie kłody pod nogi. Nie możesy zastosować swojej ZAJEBISTEJ mowy ciała, wykorzystać ZAJEBISTEGO uroku, ZAJEBIŚCIE się uśmiechnąć, zbudować ZAJEBISTEGO raportu, ani ZAJEBIŚCIE znegować!
(by Młody7up)
Ja nie mówię że cierpliwe czekanie to zły pomysł, tylko że to ona powinna czekać, aż ty się do niej odezwiesz.
A teraz cóż, mówisz że jest przez miesiąc za granicą. Wróci, zadzwoń do niej, pogadaj z nią i zasugeruj spotkanie, a do tego czasu cisza.
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Tak... komunikatory to tylko według mnie dobre są do wymiany informacji. Zanim wyjechała to komunikatora używałem tylko do umówienia się z nią. Dzięki "MySoul" za rady...