
Witam!!
Bywałem na tej stronie już kilka razy,lecz poza samą "suchą" teorią w sumie nic nie robiłem.Wszystko pozostawało w głowie,lecz owa "głowa"sprawiała,że bałem się nowych znajomości.Przeważnie z kobietami 
Kop rodem Chucka Norrisa
W ostatnią sobote popołudniu,leżąc i słuchając muzyki a dokładnie GrubSona,natrafiłem na wzmiankę
..."ja mówie przestań się bać,nie chowaj głowy w piach,żyj,bo,życie to najlepsze co mogłeś dostać..."
..."Ludzie są z Tobą a nie przeciwko..."
Facet wie o czym spiewa,nie tylko on,nie bede pisal cytatow 
Olśniło mnie to prawda!Myśle nie będe zwyczajnym,szarym,gościem który bedzie żywił się złudzeniami
,chcę być kowalem własnego losu.Oczywiście zwiastun diametralnej zmiany,znalazł ujście na stronie Gracjana,czytałem to Admina Gracjana,Mystica,Foxy,Saluba,marso,GDP,Gen,jacekDrwal,którzy pokazywali co to prawdziwe zycie.Czas działać!
Pierwsze przełamanie
Wraz z poniedziałkiem przyszła wiosna,na ten specjalnny dzień szkoła zafundowała nam wolny dzień,ale było Show w szkole,różne pokazy itp.
W sali u kolegi była zrobiona sesja fotograficzna,gdzie pozowała dosyć fajna dziewczyna.Na początek lekkie zmieszanie,nic nie robiłem.W sumie ona na mnie też nie zwracała uwagi,gdzie robiono jej zdjęcia w kręgu 15 facetów,no cóż siedze sobie wyluzowany z podniesionym podbródkiem,lekkim uśmiechem,gdyż były coraz smieszniejsze zdjecia robione
. Po kilku godzinach roznych atrakcjach,wreszcie staje na katedre i mowie: e,kumpel cyknij mi pare fotek.
Podchodzi np.Waldruta(modelka cała ) :
W:chcesz ze mna zdjecia?
Ja:Nie
W:aha spoko
Ja:nie no zartuje,ale musisz sie bardziej postarac z tymi zdjeciam(z bananem)
W:ok,ok
Po kilku zdjeciach,ktore wyszly dosyc zabawnie(udawalismy kałbojów :P-czego nie robi sie dla sztuki ) zapoznałem się z nią,lekka gadka szmatka-lecz ona mowi ze wraca do szkoly na matme i jeszcze przyjdzie.Spoko,mysle,widze inna dziewczyna na naszej sesji,lecz uhhh,niezbyt urodziwa powiedzmy B ,zapoznałem się z nią(może ma jakieś fajne kolezanki)pogadałem chwile,zrobil kumpel 2 zdjecia i czas sie zwijac do domu.
Na wyjściu poznałem kolezanke Waldruty,pogadałem chwilke,czas naglił
(niczym specjalnym sie nie wywiazalem)
Ide na przystanek,widze B ktora stoi,mysle pogadam sobie pocwicze gadke,szmatke
. Rozmowa normalna,kolezenska,nie staralem sie zbytnio boby se narobiła nadziej.Ale kurwaa,jest zbyt pewna siebie,lekkie zdziwko,zeby taka pewna byla.Nawet mi walneła ST
:
B:no wiesz jak mam na nazwisko,a ty jak sie nazywasz?
Ja:Kornhas
B:A nazwisko ?
Ja:sorki nie znam Cie nie wiem co z ta informacja zrobisz,musisz sie bardziej postarac?
B:Staram sie (nic nie zrobiła )
Ja:Juz bardziej sie staram spuszczajac wode w kiblu
Moze troche po swinsku,moze to nawet nie byl ST,tylko narzucala mi ze mam jej powiedziec tylko nazwisko,a jesli to bylby poczatek lawiny co ona chce?
Wracalismy wlasnie i ona skrecala do domu a ja na busa do domu:
Ja:wiesz co?na odchodnym chcialem Ci powiedziec ze masz naprawde wyjatkowe wlosy
B:och dzieki
Ja:O tak rozdwojonych koncowkach u nikogo jeszcze nie widzialem
B:ha zabawne
rozeszlismy sie w smiechu 
2 dzien,wracam z kolegami autobusem po szkole,widze 3 mile panny,jedna juz mi sie wkrecila,gdzies HB7.
Gadam z kumplami o duperelach,ominąlem niebezpieczny temat kolegi(czy sadzicie ze sa rude łoniaki),patrze na target,ona na mnie sie spojrzała,2 sek,patrzelismy w oczy sobie,gdy lekko sie usmiechnalem,odwrocila wzrok,moze zawstydzona,nie wiem 
Miałem szanse pogadac,lecz poległem
,sytuacja:
Babcia prosi abysmy skasowali jej bilet,podaje koledze,on mi,ja podchodze do panien,lekkie kino,ktore mialo na celu,aby odeszly i zebym mogl skasowac bilet. T-target
Ja:Sorka kolezanki,moge skasowac bilet ( :F )
T:nie (usmiech)
Ja:nie? i kasuje,
Poległem,po oddaniu nie zrobilem nic,absolutnie nic
,nie odwrocilem sie i nie pogadalem o ...np. czy wy tez nie sadzicie ze z wiosna ubywa nam lat 
I poległem tez 2 raz,wracałem busem do domu z fajna dziewczyna,ktora znalem z imienia tylko.Gadalismy przeważnie o najbardziej chujowym temacie na swiecie:szkola.
Mowie:ej moze skonczmy ten temat bo na temat skreca mnie w zoladku.
Lecz nie skutkowalo,po kilku min jazdy,zapytałem sie o gust muzyczny:
K-kolezanka
K:lubie hip hop,techno,house,tzn.wszystko co mi wpadnie w ucho,a i disco polo
Ja:disco polo?
K:tak
Ja:czekaj
K:co
Ja:patrze i stwierdzilem ze Ci sloma z butow wystaje
K:nie boj sie nie wystaje
To by bylo na tyle
.Jestem szczesliwy,z tego ze dostalem takiego kopa,czulem mily ucisk w zoladku,kiedy patrzylem dziewczynie gleboko w oczy,sprobowalem nawet NEGÓW
,ha Jedyna bolaczka bylo to ze nie byly one na spontanie.
Przeddzien siadlem sobie w pokoju,sluchawy z muzyka klimatu reggae,i pisalem sobie NEGI,po godzinie wyszlo mi ze 31,wiem ze slabo
,akurat 1 pasowal do sytuacji 
Ci co przeczytali do konca,1 słowo ode mnie : Szacun
Za to ze wytrzymaliscie 
Odpowiedzi
Disco polo jest fajne, nie
wt., 2011-03-22 18:01 — MarlboroDisco polo jest fajne, nie pierdol
Nie, nie jest fajne..
wt., 2011-03-22 18:30 — EwenementNie, nie jest fajne..
ja bym tam dodał jeszcze
wt., 2011-03-22 20:26 — Dreadnoughtja bym tam dodał jeszcze Hektora

a co do twojego wpisu no to git że się przełamałeś
Tydzien roboczy minał
pt., 2011-03-25 17:12 — KornhasTydzien roboczy minał (uczniowski w moim przypadku) zauwazylem ze jesli ktos szuka ten znajdzie!Dokladnie,w ciagu 5 dni mialem chyba z 3 szanse na poznanie ciekawej dziewczyny,tyle ze byly w grupach,to troszke peszylo