Do mojej miejscowości przyjechała pewna dziewczyna. Kilka spotkań w gronie znajomych i była już moja. Widać że strasznie się napaliła na mnie. Niestety musiała wracać do swojej miejscowości. Zaczęliśmy pisać przez internet. Było super! Nadal miała ogromne ciśnienie na mnie. Pisało się nam wspaniale... była gotowa przyjechać do mnie na weekend. Po pewnym zgrzycie miedzy nami... uświadomiłem sobie że coś do niej czuje... Kolega doradził mi żebym jej to napisał i tak zrobiłem. To był headshot! Napisałem jej że zależy mi na nie itp. Wtedy wszystko się zmieniło... Coś pękło miedzy nami! Dziwne w smsach i przez neta wydawało mi się ze jej też zależy... Bitwę przegrałem ale nie wojnę
Ma przyjechać na wakacje wiem że wtedy od nowa będę mógł ją poderwać
Chodzi mi tylko jak przez ten czas utrzymywać z nia kontakt przez neta zeby nie wyjsc na frajera! Nie wiem czy pisać z nia co dzień czy moze dać jej do zrozumienia ze nie jestem chlopczykiem ktory spedza cale dnie przed komputerem... Chce jakos przetrzymac te kilka tygodni... Proszę o rade, ale nie w stylu daj se chlopie spokój itp. Nie odpuszcze!! To jest mój CEL!
Z góry dziękuje za odpowiedzi
hahahhahha a wiec tak hmm 3 miesiace walenia konia hahahaha stary jestes wytrzymaly ! naprawde.
zadzwon raz na tydzien napisz maila i tyle. Baw sie zyciem spotykaj inne panny moze spotkasz taka w ktorej sie zakochasz i do ktorej bedziesz mial 15min z buta to chyba lepsze rozwiazanie . Przeciez ani to zwiazek ani to nic bezsensu czekac.. ale nie Ty jestes kurwa leniwy ! Wez sie zasiebie ;d
Bruno ty brutalu
A co do Michała... no co zrobić, popełnił błąd i tyle.
Co zrobić?
Pierdolnąć łbem o stół niby można na wytrzeźwienie i zacząć kombinować.
Zależy Ci? Naprawdę zależy?
Jeżeli tak to się kurde ogarnij... przeczytaj lewą stronę i zacznij kombinować.
Zmień nastawienie do siebie, poflirtuj ze znajomymi laskami to zejdzie Ci para i zaczniesz trzeźwo myśleć... to podstawa (pisze chyba to co Zulus swojego czasu do mnie).
Potem jak zaczniesz mysleć trzeźwo i oceniać wszystko trzeźwo możesz pomyśleć o tym żeby ją odzyskać. Wbrew pozorom nie jest to trudne ale kosztuje trochę nerw i sporo energii.
Musisz rozbudzić w Niej zazdrość a na 99% będzie na powrót Twoja i to z taką pasją w jakiej Jej nie widziałeś...
Ale tu pojawi się kolejny problem:
Istnieje poważne ryzyko że zmienisz kobietę w roztrzęsioną zazdrosną histeryczkę, a nie wiem czy masz ochotę z kimś takim się wiązać... i potem męczyć się z odbudową Jej poczucia wartości.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Chuj a nie kolega. Ty autor jw koledzy napisali, z rozbiegu w ścianę główka uderz.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Mi się podoba jeden tekst z tej strony: "Boże, chroń mnie przed przyjaciółmi. Z wrogami sam sobie poradzę."
Kolegą nie warto ufać. Zawsze Cie w coś wjebią tak jak mnie. Tylko że miałem o wiele gorzej.
Myśl głową, myśl sam za siebie i nie słuchaj rad kolegów. Raz już się przejechałeś i raczej więcej tego nie zrobisz.