Spotkałem się z HB. Gdy ją poznałem była interesująca i otwarta. Na spotkaniu okazała się skryta wstydliwa słaba. Nie była mało mówna ale patrzyła ciągle pod nogi albo gdzieś tylko nie na mnie. Aż po pewnym czasie straciłem swoją witalność i odechciało mi się przebywania z nią.
Nie mogłem złapać kontaktu.
Była strasznie szara i ponura. Niestety załapałem humor od niej i już mi wszystko było obojętne. Jak to zrobić żeby nie przejmować nudy od dziewczyny tylko dać jej szczęścia od siebie? Z tymi ponurymi coś mi nie wychodzi już nie wiedziałem jak ją rozkręcić. A po pewnym czasie nawet nie miałem ochoty z nią gadać. Dodam że krajobraz do okoła nas był jeszcze bardziej beznadziejny.
Jeśli nic sęsownego nie odpowiecie to najwyżej się usunie temat.
Ej, ja w tej chwili tryskam niesłychanym optymizmem i poleciłbym Ci żebyś zakotwiczył sobie dobry humor, wyćwicz go tak mocno abyś rzeczywiście mógł go przywołać w każdej chwili. A co do wykręcania u niej dobrego humoru to z perswacji było chyba coś takiego jak Leading- w skrócie polegał on na tym, aby najpierw upodobnić się do rozmówcy, zbudować raport, poznać jej emocje w danej chwili, wejść w nie, czyli złapać taki sam humor jak ona, a potem dyskretnie niezauważalnie Ty zmieniasz sobie humor na lepszy, a ona zaczyna mimowolnie podążać za Twoimi emocjami- tylko musi być dobry raport no i dopasowanie (pozycia ciała, ton głosu itd). U ciebie to ona narzuca Ci swoje emocje- lub raczej ich brak, a Ty nie potrafisz was z tego wyprowadzić.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
może po prostu miała zły dzień. Ja tez ostatnio spotkałem się z laska i jakoś byłem smętny a to przez to że mam dużo problemów na głowie i dodatkowo byłem trochę chory. Może daj jej jeszcze jedną szanse.pozdro
moim zdaniem nieda sie dobrze bawić jezeli ktos obok siedzi zryty i mało doła....
kompletnie przestała mnie pociągać. być może ja ją też.
Ogólnie chodzi o takie sytuacje nie konkretnie o nią.
Chuj z nią.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Rozumiem, że to spotkanie na mieście/ w terenie. Ja bym zrobił tak:
1. próbował wprowadzić ją w lepszy stan emocjonalny na miejscu spotkania, ew. zmienił szybko te miejsce na inne
2. powiedział, że odprowadzę ją do domu, a spacer dobrze jej zrobi, może do tego czasu nastrój by jej się poprawił i pojawiłoby się zaproszenie
3. w beznadziejnych przypadkach,powiedział, że coś mi wypadło, muszę iść, zadzwonię do niej i umówimy następne spotkanie
Myślę, że jeżeli masz mocną ramę to laska przejmie Twój stan. Ty prowadzisz, a przyszedłeś miło spędzić czas.
Marnie mi pomogliście. W sumie 3 razy w życiu udało mi się domknąć (ale bez seksu) takie typy lasek. Ale wcale spotkania z nimi mi się nie podobały. I to było jeszcze zanim poznałem podrywaj.org
Wczoraj poczułem się jak bym się uwstecznił odechciało mi się wtedy wszystkiego. Mówię idziemy tam a ona taka znudzona maruda że nie wracamy już. i tak poszedłem z nią jak osioł. Chciałem ją jakoś poderwać ale równie dobrze mogłem położyć się spać.
Wymyśliłem sobie że teraz musze znaleść równie smutną nudną nieśmiałą i jako bonus mało gadatliwą dziewczynę i zamkniętą w sobie. Albo mnie to zniszczy albo odrodzę się jak feniks.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Czułeś się w obowiązku przebywania na takich się spotkaniach? Może przegrałeś zakład?