DavidX: Na smsy nie odpisuje, bo to ja za to place. Jeżeli chce porozmawiać - dzwonie. Jeżeli ktoś chce porozmawiać -dzwoni.
Chce żeby mój telefon był dla mnie telefonem. Jeżeli dostaje maila, odpisuje zadzwoń do mnie mam Ci dużo do powiedzenia.
Tekst przytoczony nie dosłownie ze szkoleń DavidaX.
Temat poruszam w związku z sytuacją, w której niedawno uczestniczyłem i moimi przemyśleniami odnośnie niej.
Wyglądała ona mniej więcej tak:
Dzwonie do nowo poznanej dziewczyny, rozmawiamy, mówi, że przesunie parę rzeczy aby się ze mną spotkać, wiec napisze mi smsa. Zgadzam się.
Krótko po rozmowie myślę, że wpakowałem się w nieciekawą sytuacje bo teraz to ja czekam aż ona mi odpisze. Ratuje się wiadomością: odpisz mi w ciągu godziny. Odpisuje szybko.
Drugie spotkanie, drugi telefon z mojej strony, wybrałem dzień, wybrałem miejsce, pozwoliłem jej wybrać godzinę.
Wyciągnąłem wnioski z poprzedniej sytuacji.
Dzień przed spotkaniem. Dostaje od niej wiadomość i zaczynam jej odpisywać. "rozmowa" przebiega zupełnie inaczej niż to sobie mogłem wyobrazić
Parę smsow później, ona pisze, ze liczyłem na szybki łatwy numerek ale z nią tak nie ma.. itd.
Wplatałem się w jej grę, ostatecznie uciąłem temat w jednej wiadomości pisząc, ze jeżeli ma się tak zachowywać..
Następnego dnia dostałem odpowiedź, że mam racje, smy były niepotrzebne i widzimy się wieczorem. A na samym spotkaniu na początku czuła się bardzo niepewnie.
Do tematu nie wracałem, ona też nie, chociaż byłem przygotowany, powiedzieć jej, że o wiele lepiej mi się z nią rozmawia na żywo itp.
Podsumowując:
Zaczynając grać z dziewczyną w smsową grę, stawiamy się w mało komfortowej sytuacji. Trzeba pamiętać, że przeważnie w tej dziedzinie, jest mistrzem. W swoim życiu napisała 5-20x więcej wiadomości niż Ty, staczała całe boje na klawiaturze. Jeżeli tylko jej trochę na to pozwolić odwróci kota ogonem, zakręci nim jak młynkiem, a każda nasza odpowiedź będzie punktem dla niej. Musimy więc się z tym liczyć. Także z tym, że każdą odpowiedź ona może przedyskutować z koleżanką albo dwoma.
Cały wachlarz naszych umiejętności takich jak ton głosu możemy sobie wsadzić w tyłek. Po prostu rozbrajamy się.
Nie mówiąc już o kompletnym spłyceniu relacji. W dzisiejszych czasach i tak jest ciężko prowadzić związek. Dochodzi do tego np. facebook, ale to temat na zupełnie inny post.
Rozmawiałem na cały ten temat z moim dobrym przyjacielem. Stwierdziłem, że całkowicie zrezygnuje z pisania z panną smsów w myśl davidax: zapłacisz moje rachunki za telefon? Myśle, że szybko się dostosuje. Przewiduję wyjątkową możliwość odpisania: zadzwoń do mnie mam Ci dużo do powiedzenia.
Przez chwile rozważałem, czy aby nie zaniechać pisania całkowicie, aby być ze sobą bardziej spójnym. Wszystkim odpisujesz tylko nie mi! Ale zawsze można kobiecie powiedzieć:
Odpowiedzi
No i gitara, jasne, proste,
czw., 2011-03-17 22:59 — anonycoderNo i gitara, jasne, proste, wszystko wiadomo.
Dodam swoje 3 grosze jak zawsze.
Pisać można lecz z umiarem. Choć sam czasem z nudów nie patrzę na te zasady he.
pisanie sms to straszna
pt., 2011-03-18 08:48 — hary125pisanie sms to straszna rzecz, łatwo przegrać z laska:)
"pisanie sms to straszna
pt., 2011-03-18 09:19 — saverius"pisanie sms to straszna rzecz, łatwo przegrać z laska:)"
Każdy polak mówi za siebie.
dokładnie, mój target sam ode
pt., 2011-03-18 11:42 — pleasure_fuckerdokładnie, mój target sam ode mnie wyciągnął nr. telefonu, ale ja mam w dupie pisanie z nią sms-ów widzę ją codziennie na uczelni , wiec wytrzymam kilka godzin bez wiadomosci od niej. Mam sprawę dzwonię, a gadu-gadu to już nie wchodzi w grę ... po co sie wkurwiać i domyślać patrząc na jej opisy ? Szkoda nerwów
tak jak ktos wspomiał piszac
pt., 2011-03-18 14:23 — oticontak jak ktos wspomiał piszac smsy face book itp mozesz natknac sie na testy. Sam taki teraz dostalem i zastanaiwam sie jak z niego wyjść
"dobra my tu gadu gadu a ja się Ciebie nie zapytałam czemu do mnie napisałeś;> no więc słucham ;]"
Ja nie piszę więcej, niż 5
pt., 2011-03-18 14:47 — MarlboroJa nie piszę więcej, niż 5 smsów dziennie, wolę rozmawiać przez telefon, niż pisać z laską całymi godzinami. Laska musi być pewna siebie, nie w esach, ale w normalnej rozmowie. W smsach nie da się wyrazić emocji, są tylko puste awatary, które dziewczyny stosują w 90% wysłanych do ciebie esemesów.
A ja mam pakiet w który
pt., 2011-03-18 21:36 — GongoA ja mam pakiet w który wchodzi 0 smsów, 9h do wszystkich sieci, darmowe do play i na stacjonarne i to za jedyne 50zł miesięcznie...a zapomniałem że HTC Wildfire za 1zł dostałem:)
Dzwonię ile chcę i nie piszę smsów bo po co mam dopłacać...
Teraz jakas moda jest na nie
sob., 2011-03-19 08:29 — marian22Teraz jakas moda jest na nie pisanie sms'ow. Nie mowie ze to jest zle, wrecz przeciwnie, ale co raz wiecej tematow jest o tym.
Nie rozumiem waszego argumentu, tak samo jak argumentu david'a x, ze niby rachunek rosnie za smsy. Za telefony tez rosnie przeciez.
Mailem mozna sie czasem pobawic, to dobra rzecz. Sms - tu chodzi tylko o to, zeby nie budowac relacji z kobieta poprzez ten badziew. Moj kumpel, ktory mieszka z laska w akademiku, gdy wpada do mnie (8 pokojow dalej, to samo pietro) to normalnie nawija ze swoja smsami. On ma 24 lata, a zachowuje sie jakby mial 15. Masakra, nie? ;]
Micho - odbiegajac od tematu - zauwazylem, ze jestes fanem davida i na kilometr wyczuwam, ze nie jestes soba, tylko starasz sie byc jego kopia. Mam nadzieje, ze nie zrobisz sobie t-shirta z logiem, jakie masz w emblemacie...
Już zrobiłem, całkiem fajna,
sob., 2011-03-19 09:13 — michoJuż zrobiłem, całkiem fajna, przyjmuje zamówienia!
Biore wszystkie.
sob., 2011-03-19 10:19 — marian22Biore wszystkie.
Gongo też mam HTC wildfire.
sob., 2011-03-19 17:38 — saveriusGongo też mam HTC wildfire. Nawigacja na rower się przydaje.
Moim zdaniem po prostu trzeba
sob., 2011-03-19 23:13 — canis lupusMoim zdaniem po prostu trzeba wszystkiego używać z głową a będzie grało jak ta lala :)Obojętnie co by to nie było; mail, sms, telefon - trzeba myśleć. Ja też na początku miałem wątpliwości, co będzie lepsze i nawet pisałem o tym kiedyś. Rzecz polega na tym, by wszystko, z czego korzystamy do komunikowania się z kobietą przez różne media, było tylko i jedynie ostatecznością. Już dziś wiem, na co mog sobie pozwolić z kobietą pisząc sms. Wystarczyło, że ją przetestuję w rozmowie zanim wezmę numer, by wiedzieć z kim mam do czynienia. Czy z wariatką, może z egoistką albo innym wypaczeniem. TESTUJCIE a będzie Wam dane
Pozdrawiam
Sms to dla kolegow i
śr., 2011-04-27 10:05 — ChaninngSms to dla kolegow i kolezanek a nie do konwersowania z panienka nowo poznana czy podrywaniu nie daj boze;D tak ja mysle do zobaczenia hej pozdr..