Czesc !
To moj pierwszy post na forum, nareszcie po jakims miesiacu od zalozenia konta dostalem email zwrotny z haslem i moge pisac. Ciesze sie ze jest mi dane dolaczyc do waszej spolecznosci.
Strone przegladam juz jakies poltorej miesiaca, oczywiscie lewa strona jest ogarnieta, rowniez wiekszosc najnowszych tematow na forum jak i kilka blogow. To by bylo na tyle jesli chodzi o wstep.
Oczywiscie trafilem tu przez babe krotko po slowach w stylu "zostanmy kolegami" no jako, ze pisac nie moglem to wzialem sie za czytanie i chyba na dobre mi to wyszlo. Zrobilem tak jak to ktos tam radzil tzn "trzeba ja przelizac".
I tu sie rodzi problem, bo niewatpliwie z tej ramy udalo sie wyjsc, dziewczyne mialem u siebie na noc wiec nie tylko na tym "lizaniu" sie skonczylo. I dobrze dla mnie
do seksu niestety nie udalo sie doprowadzic bo to wstydliwa dziewica/ albo ja pipa
ale to juz sami ocenicie.
Problem pojawil sie po tej wspolnej nocy. Wyraznie widac bylo ze dziewczyna powoli tworzy dystans pomiedzy nami, najpierw przestala calowac jak nalezy, potem nawet unikala dotyku, na pewno po czesci z mojej winy, bo ciagle zdaza mi sie zachowywac needy, ale walcze z tym. Z drugiej strony pewnie cos glupiego jej sie w glowie urodzilo, ale w sumie co mnie to...
od tej wspolnej nocy minely jakies dwa tygodnie, najpierw bylo dobre pol tygodnia chlodnika, a kilka dni temu zabralem ja na loda, skonczylo sie u niej w mieszkaniu. Oczywiscie majac w glowie rady "rob na co masz ochote" / "daz do kontaktu fizycznego/ pocalunku" dzialalem jak nalezy, czy na ile umialem. Wazne ze pokazalem ze nie jestem kolega, dostala buziaka, no ale tylko buziaka, niestety wiecej nie chciala...
Teraz sporo pracy mam, mysle ze spotkamy sie po 27.03 wiec troche czasu na przemyslenia jest.
Aaa! jeszcze mi sie przypomnialo, jak bylem u niej na tym lodzie, to pozniej jechalem do kolezanki i ona o tym wiedziala. I co najwazniejsze, byla zazdrosna, bo dokladnie mnie wypytala czy kolezanka mi sie podoba i czy cos wobec niej planuje...
Komu chcialo sie to czytac, tego prosze o jakas opinie co dalej, cos zmienic, czy dalej robic jak robie?
Powiem z gory, ze daje sobie na nia jeszcze jakies dwa/trzy miesiace, dziewczyna mi sie podoba i nie ukrywam ze jest dla mnie wyzwaniem. Zobaczymy co z tego wyjdzie, a poki co to za tydzien spotykam sie z inna dla odmiany 
http://www.podrywaj.org/eka_3_pr...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Każda da, ale nie każdemu. Miałeś dogodną sytuację.
Odwiedzaj częściej i czytaj problemy innych, będą z ciebie ludzie.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
hmm Matu, dziekuje. Wszystko jest logiczne i faktycznie jak sobie pomysle to sie to sprawdza, tym bardziej jak spojze wstecz.
Bede na to uwazal.
Co do czestszych spotkan, to postaram sie, ale poki co mam wazniejsze rzeczy. Pozniej, ok
No co jeszcze moge powiedziec, to typ ksiezniczki czyli staram sie ja jak najwiecej negowac. Spokojnie nie przesadzam, wiem ze moge sobie pozwolic na duzo, ona jest pewna siebie, zdecydowanie zbyt pewna.
A co mnie wkurwia ? Brak praktyki oczywiscie, o ile nie mam problemu z rozmowa, nie denerwuje sie i nie boje sie mowic co mysle, to jednak zdarza mi sie wpasc w jej pulapke, potem wracam do domu i jak sobie mysle, dochodze do wniosku: kurwa ! przeciez to byl taki prosty ST a ja go nie odbilem ...
No jednak wiadomo ze oblanie jednego ST mnie nie skresla, ale jednak troche pracy jeszcze przede mna.
A jako trening niech bedzie ta Agnieszka do ktorej teraz pojade
No nic...
to jak cos sie wydarzy, nie omieszkam napisac. A poki co to dziekuje.
No witam Panowie ! Potrzebuje rady, bo nie ogarniam do konca.
Od ostatniego postu widzialem sie z ta dziewczyna dwa razy, nic sie w naszej relacji nie zmienilo, tzn jedyne co sie zmienilo to ja, sa negi, jakies odbicia, praktycznie zero kontaktu przez sms czy inne pierdy.
I ciagle unika kontaktu fizycznego, nie wiem czy to taki zajebisty P&P czy poprostu ma mnie juz w dupie, jak chwycilem ja za reke uslyszalem ze z KOLEGAMI tak nie chodzi, na co zapytalem czy ze wszystkimi kolegami bawi sie w lozku w ten sposob jak ze mna. A jak na pozegnanie dostala buzi w usta, to zaraz dostalem smsa, ze bylo zajebiscie, ze jej sie podobalo i dziekuje, ale nie chce wiecej takich buziakow. Jak zapytalem dlaczego, to mi powiedziala, ze jej i jej chlopakowi by sie to nie spodobalo.
ST jak o ja pierdole, oczywiscie chlopaka zadnego nie ma. Olalem to.
Teraz jak sie z nia spotkam, oczywiscie w dupie bede mial to wszystko i dalej bede calowal, najbardziej mnie jednak boli, ze nie ma zadnego kina, tzn jest takie delikatne ale nie wyglada to tak jakbym chcial.
Wiem, ze teoretycznie powinienem olac i pewnie kilka osob tak mi poradzi. Zalozylem sobie jednak te dwa trzy miesiace na nia i tego sie bede trzymal.