
To nie opowieść o HB z poprzedniego blogu.
Nie pierwszy raz się zdarza że panny spóźniają się na spotkania ze mną.
A: Przed ostatni raz gdy tak się stało czekałem całą godzinę na dziewczynę. Dziewojka po 2 próbach odebrała telefon (to było po umówionej godzinie) powiedziała ile się spóźni do tego musiałem doliczyć 15 minut extra spóźnienia. To było w mieście obok. Znajomość przebiegła powiedzmy że z planem bo domknąłem. W sumie czekałem dobrą godzinę.
B: Dziś spotkałem się z nową panną - też z miasta obok. Oczywiście nie odbiera.
Moja wina że nie podałem dokładnego miejsca spotkania. Dlatego przyjechałem wcześniej wybrałem miejsce i na czas przed spotkaniem chciałem zadzwonić i powiedzieć jej gdzie ma przyjść. Robię tak dość często - może nie do końca poprawnie. Ale przecież wszystko powinno być ok poczekam chwilę bo może mieć tu dalej niż gdzieś indziej.
Dzwoniłem i napisałem sms. Ona(10 minut po umówionej godz) odp: że teraz nie może rozmawiać. Pół godziny po umówionej godzinie zadzwoniła.
W końcu przyszła a ja przywitałem się i powiedziałem jak bardzo cenię sobie swój czas i mam nadzieję że nikomu innemu nie zrobi tak jak mi ale mi już na pewno nie. Wsiadłem do auta i odjechałem. Potem dzwoniła do mnie jeszcze ale już nie odebrałem. Nie chce się z nią już spotkać (chociaż cholera ładna) Obszedłem się smakiem ona bynajmniej też.
W sumie czekałem godzinę.
Jak lepiej czekać czy nie czekać?
Wg mnie gdy się nie jest wygłodniałym psem lepiej nie zachowywać się jak burek i pierdolić to. Trzeba być jak wilk i mieć nie zbrukaną krew.
Wydaje mi się że w porządku jest powiadomienie drugiej strony wcześniej o przesunięciu spotkania na późniejszą godzinę (dziewczyna "A" zrobiła to za późno a "B" kompletnie olała).
Nawet gdy umrze babcia to bezsensu jest to tłumaczenie. Jeśli zadzwoni po umówionej godzinie.
Wydaje mi się też, że czasem lepiej nie czekać jak pies pod buda. Nie wiadomo jak długo tylko dać sobie spokój i mówić się z inną.
Najlepiej było by gdyby dziewczyna się wcale nie spóźniała.
Tak więc jestem umówiony jeszcze z jedną ( z tą o której pisałem poprzednio na Blogu). Tym razem skalibrowałem HB wcześniej na nie spóźnianie się. Zrobiłem to w sms-ie, wiem że lepiej unikać smsów ale mam też świadomość że otoczenie ich używa na co dzień.
Efekt tego zobaczę i opiszę ( a może po prostu mi się uda i nie było to wcale potrzebne )
Odpowiedzi
Chciałem to jako akcje i
czw., 2011-03-17 10:03 — CorvetteChciałem to jako akcje i przemyślenia umieścić na blogu. I potrzebowałem właśnie takiego komentarza który by dopiął go do końca.
Piszesz, że po 15 minutach
czw., 2011-03-17 15:16 — ukasz122Piszesz, że po 15 minutach odpuszczasz sobie i idziesz w swoją stronę. Autor bloga napisał, że czekał na nią godzinę, także moim zdaniem dobrze zrobił, że się uniósł honorem:)
Bardzo dobrze się zachowałeś
czw., 2011-03-17 12:06 — RonlouisBardzo dobrze się zachowałeś z panna B, może być sobie ładna, jak wiedziała że się spóźni z grzeczności mogła zadzwonic i powiedzieć. Malo tego jak Ty dzwoniles to wypalila z tekstem ze teraz nie moze rozmawiac, 10 minut po umowionym spotkaniu! I tak byles cierpliwy. Żeby nie dopuszczać do takich sytuacji ja zawsze mowię, jesli cos mi wypadnie dam Ci wczesniej znac, Ty tez daj mi wczesniej znac jeśli Tobie też coś wypadnie. Szanuje Twój czas i chce żebyś szanowala też mój.
Kwadrans studencki działa na
czw., 2011-03-17 15:33 — KredziuKwadrans studencki działa na wszystkich i na wszystko.
Chciałbym widzieć minę
czw., 2011-03-17 15:47 — anonycoderChciałbym widzieć minę panienki "B", jak mówisz jest b. ładna to tym zachowaniem pokazałeś ze masz jajca odjeżdżając gdyż miałeś prawo się unieść bo czekałeś godzinę. Zapewne jeszcze się do Ciebie odezwie.
ja czekam 5 min i tylko
czw., 2011-03-17 18:18 — Bad-boyja czekam 5 min i tylko dlatego że komuś może źle działać zegarek
powiedzmy 2 min mi się spieszy jej 3 min się późni potem wstaje namierzam jakąś niewiastę i idę na szybką randkę żeby nie zmarnować dnia Carpe Diem .
Jak to mawia jeden z moich
czw., 2011-03-17 21:13 — HorrorJak to mawia jeden z moich profesorów:
"15 minut czeka zakochany. 30 to już tylko głupi..." W sumie działam według tej zasady.
Szacunek za to co zrobiłeś z
czw., 2011-03-17 21:39 — SofoklesSzacunek za to co zrobiłeś z panną B. Uważam, że temat wyczerpali moi przedmówcy, nic dodać, nic ująć
,,Trzeba być jak wilk i mieć
sob., 2011-03-19 23:17 — canis lupus,,Trzeba być jak wilk i mieć nie zbrukaną krew." - Lubię to !
Ja bym też ją olał za taki numer. nawet za 15 min jestem skłonny zwrócić szczególną uwagę, bo skoro już na dzień dobry się spóźnia to co będzie potem????