Witam
Spotykam/łem (jutro się wyjaśni
) i wczoraj laska przesadziła trzeci raz w przeciągu miesiąca odwołała na około 3 godziny przed zamierzonym spotkaniem mnie. Niby za każdym razem miała wykręt ale wiem że wczoraj mogła tego uniknąć wystarczyło zapytać matki czy będzie mogła lub do której, okazało się że ma wizytę u lekarza, tylko jej się nie chciało (to już jest dziwne że dorosłej kobiecie mamusia pilnuje takich rzeczy). I dzisiaj się z nią zobaczyłem oczywiście za wiele się nie poczuwała do winy nie wiem jak teraz,uważała że na kilka godzin przed jak odwoła to wszystko jest git. A dla mnie to brak szacunku wiadomo może się zdarzyć ale nie średnio prawie raz na tydzień. Miałem dosyć sporo argumentów lub testów to wszystko kończyło "czepiasz się". No i powiedziałem jej że jak mamy ciągnąć dalej to znajomość to podstawowych moich zasad musi się podporządkować (jej niby poprzedni związek to huj wie co to było pod tym względem zlewała kolesia chyba). Niby próbowała mnie straszyć że robi wtedy na odwrót jak ktoś jej coś każe (tylko że ja jej nic nie kazałem
) Ale w stosunku do rodziny znajomych może się zachowywać jak chce aby w stosunku do mnie była w porządku. Bo po prostu trochę szkoda mi czasu który dla niej poświęciłem i ta znajomość fajnie w niektórych aspektach się rozwijała w zasadzie tylko dlatego też jej powiedziałem że dlatego daję jej wybór czy podoła temu bo oboje wtedy tracimy czas. Trochę głupio że to niby jej daje wybór (oczywiście jak powie że nie będzie próbowała kilku rzeczy w sobie zmienić to zrywam to) ale mi tego czasu szkoda a jak pójdzie wszystko po mojej myśli to będę miał jasną deklarację i ją w garści.
Mniej więcej w skrócie to tak wyglądało do jutra dałem jej czas się zastanowić. I teraz pytanie do was czy zrobiłem dobrze ? Albo jak mógłbym to inaczej rozegrać ?
Nie ogólnie to luz mam
A przy niej to w ogóle ulubiony kawałek przed spotkaniem cały czas uśmiech na ustach
na pewno wie że płakać nie będę. A główny powód dlaczego dałem jej po części wybór to od razu powiedziałem że nie rzucam słów na wiatr, i jak powiem że to koniec to koniec. Baa nawet muszę się pochwalić przed spotkaniem byłem paręnaście minut wcześniej bo miałem coś do załatwienia, i z daleka szły dwie nawet ładne dziewczyny i uśmiechnąłem się a następnie pokazałem gest ręką aby podeszły (jak jakiś alfons)
I czekały na mnie aż z tamtą załatwię sprawę (nie mówiłem im po co oczywiście idę) i mam dwa numery niezły raport, w czwartek się z nimi umówiłem
Oczywiście zależy mi najbardziej na tej ale takie podbudowanie przed spotkaniem bezcenne ;d
Może i ją kręci takie coś ale starałem się w pełni spokojnie przekazać o co mu chodzi i czego od niej oczekuję a dalem jej tą noc aby mogła sobie to ułożyć w głowie. A pytam się bo na prawdę dopiero od miesiąca zacząłem "uwodzić" i to mi się spodobało ale takiego etapu nie miałem czyli rozstania lub stawiania twardych zasad więc trochę się gubię w tym.
Z perspektywy nocy mogłem tak sobie rano mi przyszło do głowy po esie odwołującym spotkanie zastosować metodę lustra bądź chłodnik ale już to robiłem i trochę to dla mnie dziecinne a nie chce się w ten "związek" pakować bez zasad
Więc zadzwoniłem dziś około 15 cisza był wiatr więc nie chciałem drugi raz próbować po 20 minutach cisza, później też spróbowałem podobnie, ok. Napisałem jej że to trochę dziecinne takie nie odbieranie i olewanie, a jak nie ma telefonu to po prostu zadzwonię wieczorem, i zadzwoniłem efekt ten sam. Nie myśląc dużo będąc wypoczętym poszedłem do niej, ku mojemu zaskoczeniu ma fajnego ojca. Powód dla którego olała mnie to tak jakby kara za te telefony i esa że była zajęta i jak to zobaczyła to się wkurzyła. Chociaż prawdopodobnie siedziała wtedy w samochodzie i śmiało się nudziła nawet
Dobra wychodząc z zasady że do ściany mówić nie będę skierowałem rozmowę na wczorajszy dzień, oczywiście ta sama gadka że robi na przekór niż ktoś chce oczywiście JA z uśmiechem na ustach wszystkiego słuchałem, czasem śmiejąc się na głos jakby opowiadała kawał. Mimo to chyba chciała mnie wybić z dobrego humoru mówiąc żeby się nie denerwował ja na to z jeszcze większym uśmiechem że nie mam powodów do denerwowania
. No i bynajmniej zakończyło się z mojej strony miło było cię poznać i przytuleniem. Tak oceniając na chłodno to po prostu chyba taki typ kobiety/dziecka który nie jest zupełnie zdecydowane dziś może być tak jutro tak a frajer będzie czekał zawsze gotowy choć tak nie było. Pewnie skuteczne też mogłoby być lustro ale na to szkoda czasu.
A i teraz pytanie co zrobić jakby jednak odezwała się skruszona ? Olać kompletnie czy sprowadzić ją do poziomu jaki mi odpowiada. A wydaję mi się że może się odezwać bo raczej sama myślała że nie wiem może nie będę miał jaj tego powiedzieć że mimo wszystko okażę się mięczakiem jak reszta jej byłych. Chodzi mi panowie oczywiście o to aby trochę mimo wszystko trenować nie żebym się na nią napalał ale nowe doświadczenie zawsze może się przydać
Więc jak możecie to udzielcie mi odpowiedzi
Z góry dzięki
śmierdzi mi pozerstwem,
a co do za zasady, sama się odezwij a potem jeden telefon, drugi, sms ech
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wyjaśnij mi to trochę ? bo nie zrozumiałem do końca, no dzwoniłem bo zależało mi to dziś wyjaśnić tak jak sobie dzień wcześniej ustaliliśmy, a i tak mnie olała tak jakby na siłę chciała zobaczyć ile czasu będę dzwonił lub pisał, mógłbym niby w ogóle nic nie pisać ale nadal wczoraj powiedziałem że będę chciał z nią to wszystko wyjaśnić
JA z uśmiechem na ustach wszystkiego słuchałem, czasem śmiejąc się na głos jakby opowiadała kawał.
założę się że przesadziłeś w drugą stronę, wyczuła że to na pokaz
no dobra chcesz wyjaśnić, no to zadzwoń, nie odbiera, zadzwoń drugi raz później, nie odbiera ,olej sprawę jak na razie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
To nie było na pokaz bo takie tłumaczenia są śmieszne po prostu mnie olała bo będąc w samochodzie mogła mi napisać wiadomość jakby chciała. Oczywiście nie chciała przyjąć do wiadomości że to było olanie. A sprawę już olałem
Co Ty mi tu myslisz za nią, co mogla a czego nie mogla zrobic bla bla mysl za siebie, slabo sie dziewczyna zachowuje, traci Twoj czas to ją olej, nawet nie mowisz nic mowic ;p a jakies ciagniecie wątku itp po co? kolejna strata czasu. Jakies tam wyjasnianie zasad itp spoko ale jak dziewczyna jest tego warta a ta nie wydaje mi sie zeby byla.