Podryw na koncercie nie różni się wiele od tego w klubie - z teorii...
W klubie nie byłem ,ale zastosowałem tą samą teorię jak bym zachowywał się w klubie ,oczywiście niektóre sprawy trza było zamienić do pasującej rzeczywistości.
Pewna siebie postawa,szczery uśmiech rozglądanie się z ciekawościa -przecież od wejścia wiesz,że będziesz się tu dobrze bawić.Tego się nie da udawać.
Element "błyskoteki",czyli coś co wyróżnia Ciebie z tłumu.
Heh,ja mam długie włosy i to mi wystarcza a wy musicie się potrudzić 
Znajomi - bawiąc się dobrze z nimi budujesz sobie social.Mi nie wyszło - jakoś się od nich oddzieliłem i przebić przez tłum nie mogłem.Ale co - mało ludzi w okół mnie?
Mieliśmy kontakt wzrokowy więc o zgubieniu się nie było mowy.
Ale nie o tym ...
Skaczę,krzyczę wszystko w rytmie,podobnie do tłumu.Zajebista sprawa.
Nagle jakaś dziewczyna obok mnie trąca.Przypadkiem?
Chyba śnicie!Było już tak wiele napisane o tym,jak kobiety dobrze wyczuwają dotyk,że nie chce mi się po prostu pisać.
Uśmiech,uśmiech chwila gadki.
-chodźmy gdzieś,gdzie jest ciszej...słabo Cię tu słyszę
Wystrzeliła jak z procy.Sukotarcza?nie odnotowałem!
Kilka negów,zaciekawienie sobą,2-3 komplementy.Kino było w tańcu ale i tak je stosowałem...Chyba już z przyzwyczajenia.
Jacyś pijani goście próbowali mi ją zagadać
Tyle strachu co miałem w tamtej chwili...
a ona do nich na spokojnie : "najpierw wytrzeźwiejcie,potem pogadamy"
Czyli jednak jak w teorii klubowej-masz plus za samo to,że nie jesteś najebany
Historie,gadanie,przedstawiła mnie koleżankom(ad hoc je pokokietowałem,żeby bardziej zazdrosna była)i dalej na koncert.
Coś wolniejszego?ok - objąłem ją i bujaliśmy się powolutku jak w klubie.Spokojne,powolne kino po jej ciele,kilka truizmów.
KC po jakichś 50 minutach znajomości(zaokrąglam,stawiam,że mniej)
Gdybym tego nie zrobił to by zaraz sama poprosiła 
raz?
Chybaście poszaleli!3 czy 4,mogłem więcej lecz chciałem pozostawić niedosyt.
Raz robiła mi opór - po drugim czy trzecim pocałunku.
Sprawdzała,czy jestem twardy w dążeniu do celu.Powiedziała nawet cichym głosem "nie".Gdy ją pocałowałem nie dawała... mi się oderwać.
Mina dwóch koleżanek i kolegi,gdy zobaczyli,że dziewczyna przyklejona do mnie w najlepsze?
Bezcenna po prostu.Nikt nie spodziewał się po mnie czegoś takiego.
Mam opinię cichego,spokojnego i nieśmiałego chłopaczka 
Numer zawinąłem na sam koniec,jak już się rozchodziliśmy.
Nie było z tym żadnego problemu.
Istny poligon doświadczalny,lasek było więcej,część z nich stała i czekała wręcz na zbawienie.
Chłopy weźta się do roboty!
P.S
Jeżeli zrobiłem coś nie tak,wytknijcie mi błędy
Odpowiedzi
Dzięki za motywujący tekst.
ndz., 2011-03-13 11:58 — Merkury.Dzięki za motywujący tekst.
No i zajebiście, tylko tak
ndz., 2011-03-13 12:50 — MarlboroNo i zajebiście, tylko tak dalej. Postaraj się z nią spotkać jeszcze raz. Akcja na +, wpis motywujący.
"Cicha woda, brzegi rwie"
Kurczę, normlanie aż miło jak
ndz., 2011-03-20 11:51 — Robek86Kurczę, normlanie aż miło jak się czyta