W piatek gadalem z jedna hb8 czy by nie chciala isc na piwo ( znalem ja bo codziennie kupuje kawe w kawiarni i ona tam pracuje ) Zgodzila sie na sobote i powiedziala zebym dal jej swoj nr ale jakos nie dzwoni dzisiaj a wiec tu sie nasuwa moje pytanie czy Dalej mam sie spytac Czy by jednak nie skusila sie na te piwo czy total Zlew z mojej strony ?> co powiedziec jesli ona sie spyta kiedy pojdziemy ?
Oddałeś inicjatywę dla niej na samym starcie, a to nie rokuje dobrze.
Jesteś z nami pół roku... a lewa strona wciąż czeka.
dałeś jej nr więc teraz ty jesteś oczekujący, na drugie pytanie: jak się spyta kiedy idziecie to jej powiedz kiedy i idźcie
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Nie idź następnym razem na kawę. Może to głupio brzmi, ale powinno zadziałać. Jak dajesz lasce numer to upewnij się, że ona będzie uważała cię za atrakcyjnego a później trochę ją olej, żeby się zastanawiała o co chodzi i zadzwoniła. Możesz raz nie przyjść na kawę a za drugim razem wypić kawę i wyjść nie odzywając się do niej poza "cześć".
to jak u mnie
spotkałem się z laską 2 razy
powiedziała że następnym razem się zrewaznżuje
od tygodnia cisza
ani sms'a ani tel od niej
poszedłem z kumplami na bro
ale i tak o niej myśle
chude amerykanki
Moim zdaniem mogłeś mieć jakieś braki w raporcie...
Normalnie mogłeś jej sobą nie zainteresować na tyle żeby chciała sama z siebie zadzwonić. Ja daję swój numer jako pierwszy jedynie wtedy gdy widzę po lasce, że jest wyraźnie zainteresowana.
W innym przypadku może coś jej wypadło. Idź na kawę, nic się przecież nie stało...
Za mało troszkę napisałeś o stosunkach między nią, a Tobą stąd troszkę chaotyczna odpowiedź.
lepiej nie dawać swojego numeru tylko brać od niej. bo z doświadczenia wiem że rzadko dzwonią, tak jak xalos napisał tylko wtedy gdy są bardzo zainteresowane. Najlepiej samemu przejąc inicjatywę i działać.
dzwonila w niedziele , ale nie odebralem , dzisiaj nie poszedlem po kawe zobaczymy jutro co powie
czy to dobry pomysl zeby powiedziec ze bylem z kumplem w Klubie ze striptizem ?
nie, kur... nieeeeee Jakim striptizem... Jak juz to z koleżanką na spacerze
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ja bym odebrał i zobaczył co powie...zadnych striptisow, powiedz ze byles zajety i tyle:)
Male komplikacje wynikly aczkolwiek wchodze do kawiarni ide wolno ,pewnie widze ja ona widzi mnie i sie usmiecha , zamawiam kawe i ona mowi ze nie mogla zadzwonic bo byla ze swoim chlopakiem ( moze ma ) i mnie przeprasza . Jest do wyrwania czy odpuscic ?? zaproponowac jeszcze raz ??
ja bym sobie dał spokój, chyba że sama zadzwoni i zaproponuje spotkanie