Witam ponownie. Wiem że admin usunął moje poprzednie tematy. Teraz pisze to w innym dziale i będzie też inna treść. Chodzi o to że czy koleżanka która widzi we mnie tylko kolegę może zobaczyć we mnie kogoś więcej. Nie wszystkie rady z forum do tego pasują bo ją dobrze znam i się widzimy 4 dni w tygodniu. Nigdy nie próbowałem jej podrywać i nic na niej nie stosowałem.
Może ktoś się spotkał z podobną sytuacją i coś doradzi.
"Chodzi o to że czy koleżanka która widzi we mnie tylko kolegę może zobaczyć we mnie kogoś więcej."
"Nigdy nie próbowałem jej podrywać i nic na niej nie stosowałem. "
W takim układzie to zdecydowanie mało prawdopodobne...
Człowieku kogo ona ma w Tobie widzieć skoro zachowujesz się jak jej kolega? Ile masz lat, że takie pytania dajesz? 14?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
No jak staniesz się atrakcyjnym facetem i ją poderwiesz to na pewno zobaczy w tobie kogoś więcej niż kolegę. Ale poderwać ją będzie trudniej niż na świeżo bo masz ramę kolegi.
GDP nie nie mam 14 lat. Nie stosowałem na nie nic bo dopiero teraz zacząłem się nią w ten sposób interesować.
Aureliusz21 najlepiej napisać przeruchaj ją, to przecież mój cel;)
wacek no właśnie o to mi chodzi że będzie dużo trudniej niż nowo poznaną.
Pytanie tylko czy jest to możliwe
jeśli to dupa z klasy/grupy to sobie ją daruj , żebyś za jakiś czas nie zakładał kolejnego tematu "jak się odkochać w koleżance klasy/grupy" ... to dla Twojego dobra
ktoś kiedyś na tym forum mi napisał "gdzie się uczy i pracuje tam się ch*jem nie wojuje" 
I'm not fallin in love with ya, I'm not fallin in love
Till I get a little more from you baby...
Gracjan napisał w jednym z artykułów, że zmiana ramy z kolegi na kochanka jest możliwa, ale wymaga to wiele wysiłku i często po prostu szkoda marnować tyle czasu i energii na jedną kobietę, bo można by nimi obdzielić kilka innych...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
dzięki za odpowiedzi Pany;)
pleasure_fucker to nie jest dziewczyna z grupy ale z jednego roku jesteśmy i mamy też wspólnych znajomych z roku.
Znam tą złotą zasadę dotyczącą tego że w klasie/grupie się chujem nie wojuje;) Zastanawiam się czy moja sytuacja się trochę pod tą zasadę nie podpina
GDP pamiętasz może jaki to był artykuł bo chciałbym jednak spróbować
Odbiegając od tematu co sądzicie o tym że mam dużo koleżanek ze studiów (więcej niż kolegów) a to z uwagi na mój kierunek studiów. Spotykam się raczej z dziewczynami poza studiów. Ale czy to ma jakiś pozytywny czy też negatywny wpływ na moje naukę podrywu?
mam ten sam problem
ale ja tego nie przeżyje jak mi powie zostańmy przyjaciółmi
moja mało tego wie, że coś do niej czuje
że jak to ona powiedziała kiedyś
"zawsze oczekiwałeś ode mnie czegoś więcej"
i wiecie co
nic
dupa
może być gorzej
cierpie
chude amerykanki
Ja wiem że na tym etapie znajomości też bym to usłyszał dlatego trzeba coś z tym zrobić bo jak nie to tak będzie.