
LEK WYTWORZONY przez obronna reakcje mojego organizmu!
Kiedy nasz organizm czuje, ze nie jest z nami "dobrze" i cos nas przerasta - zaczyna sam dzialac i walczyc o nas...
Czesto kiedy zaczynam bezwiednie odlot w naszą przeszlosc do wspolnych chwil - ogarnia mnie smutek, zaraz potem zlosc... A jeszcze pozniej...mysl, ktora sama zrodzila sie wczoraj w mojej glowie - i dziala troche jak znieczulenie
dziala troche jak LEK WYTWORZONY przez obronna reakcje mojego organizmu! Obronna przed zlym wplywem tego na moja psychike i fizyke. Napewno pomoze to nie tylko mnie - sprobujcie tak pomyslec sami! Czy kiedy o niej myslicie - czujecie sie zle, itp, itd...? Tak- odpowiecie, bo straciliscie kogos wam bliskiego i wartosciowego? Tak - odpowiecie. Kiedy ja czulem to samo jeszcz wczoraj w nocy... wiecie co przyszlo mi z pomoca? Oswiecilo i znieczulilo mnie choc na chwile, ale sprawilo ze poczulem sie lepiej. To proste - Wczoraj wieczorem, zaraz po smutnych, tesknych myslach - jak mocny cios na przebudzenie z letargu, jak cios zimnego strumienia wody z pompy strazackiej prosto w smutna twarz... podziala mysl: KIEDY JA WSPOMINAM ZE LZAMI W OCZACH I BOLEM W SERCU - CZY ONA, CHOC TROCHE CZUJE LUB ZACHOWUJE SIE W TEJ CHWILI SYTUACJI PODOBNIE??? OTOZ NIE!!! z PEWNOSCIA ODGRYWA ROLE "WSPANIALEJ" POD KAZDYM WZGLEDEM WOBEC... KOGOS NOWEGO - I byc moze bedzie grac te role do konca zycia z kims innym, wiec nie Smuci sie i nie placze - tylko spedza "milo" czas KIEDY JA I TY I WY smucimy sie trujac sie wspomnieniem kazdej nocy...
Pomysl, co Ona robi... I co Ty robisz.... Zastanow sie przez chwile...Porownaj i zrozum. I kiedy zle mysli wracaja, kiedy slaniasz sie jak cien marnujac w zyciu kolejny dzien - pomysl czy jest ona jeszcze tego warta?... To zaboli co napiszę, ale ona sama z pewnoscia robi wszystko by o nas zapomniec... (zwłaszcza jesli ma "cos" na sumieniu). Tak Wiec jesli ktos zmarnowal wam wspolne lata i plany, okazal sie dlugoletnim bolesnym bledem - to czy NASZA EX warta jest naszych lez i innych rzeczy do ktorych mezczyznie wstyd sie przyznac??? NIE NIE i NIE choc o tym ja i TY/WY zdecydujemy. Ile macie jeszcze sil i czasu do stracenia....?
P.S. Mysl o tym co ona robi... w chwilach kiedy ulegam fali zalu a wiadomo, ze nie to samo co my... bardzo mi pomogla i uciszyla zal i bol. Stosuje ten odruch obronny mojego organizmu... Wy tez sprobujcie
Jesli Was nie uleczy... to napewno ulzy i pomoze
)
Odpowiedzi
Witaj Pandy!ja ten mechanizm
pon., 2009-06-15 05:56 — frozenKAIWitaj Pandy!
ja ten mechanizm obronny znam i zastosowałem go swego czasu aż nadto skutecznie... Blisko jesteś wyleczenia jak na mój gust!
Pozdrawiam.
Witam,Na mnie to nie zabardzo
pon., 2009-06-15 10:03 — 042Witam,
Na mnie to nie zabardzo dziala, jestem zbyt depresyjna osoba i mysl ze ona ma w dupie jeszcze bardziej mnie dolowalo. heheh
Pozdrawiam
P 042
Pandy mnie to jeszcze
pon., 2009-06-15 12:57 — betaPandy mnie to jeszcze bardziej doluje jak mysle ze ona teraz swietnie sie bawi i ma mnie tyle.Mam takie naloty ,coraz rzadsze ze mysle o niej w ten sposob.Wielu z nas pisze ze trzeba poznawac nowe kobiety swietnie sie bawic i nie myslec o niej.A ktory z nas tak postepuje.Sami siebie pograzamy.uzalezniamy sie od niej jeszcze bardziej niz wczesniej.
beta - rowinalem sens moich
pon., 2009-06-15 13:30 — pandybeta - rowinalem sens moich wnioskow w odpowiedzi... pozdrawiam
0 42 i beta - ja tez mam
pon., 2009-06-15 15:57 — pandy0 42 i beta - ja tez mam skonnosci do "ciemnej strony" w kazdej dziedzinie, czy to muza, film, humor, malarstwo, fotogr. erotyka, etc... I tez zostalem przeciagniety pod walcem...Ale do jasnej cholery! Trzeba sie bronic i nie pozwalac na to by nasze zdrowie psych bylo uzaleznione od kogos kto nie dba co sie z nami stalo..okazanie jej naszego cierpienia - sprawi ze poczuje sie "krolowa sytuacji nasza pania zycia i smierci" zdolną decydowac o naszym szczesciu lub zagladzie. Nie pozwolmy na to! Nie zaslugują! Jeslii dowie sie ze czolgamy sie na granicy zwatpienia i zalamania nerwowego - calkiem straci do nas szacunek a my do siebie. A chocbysmy mieli juz jej nie spotkac nigdy to nie zasluguje nawet wiedziec jak nas sponiewieralo. Nie docenila naszej wrazliwosci - wiec nie zrozumie tego nigdy i nie doceni. Ja milcze jak glaz, unikam nawet zdjec czy n.k. Bo jesli zobaczysz fotki lub filmy z nia - wroci wszytko najgorsze... Nie rob tego dla wlasnego dobra.
To jest b. ciezki czas, ale to, ze jestem sam i mam swoje lata nie oznacza, ze zawsze tak bedzie. (gdybym mial dwie dychy jak wiekszosc z was... nie odczulbym tego az tak, choc mialem rowniez "rozterki w wieku 15-28" to dzis sa one powodem usmiechu.
A teraz - Presja rodziny? Coz zamieniam to w zart. Choc narazie nie chce nowych. Dosc do okola nas jest malzonkow - wiec swiat sie nie zawali gdy jakis czas (moze zawsze) bedziemy singlem. A musze Was poinformowac, ze zauwazycie zaniepokojenie kolegow o swoje panie, zony - od kiedy wiedza, ze jestes sam... Ale nie jestem swinia i panny na "chwilke" tez mnie nie nteresuja. Mimo slusznosci leczenia "klinem" nie kazdy moze tak "przesiasc" sie na inne. Ja tez (jak bane, 0-42) nie mam ochoty na puste lale. Niektorzy potrzebuja czasu by zagoic rany i odpoczac, a pozniej zobaczymy. Moze ktos wart kiedys sie trafi, ale nie nastawiam sie i nic na sile. A pomysl: skoro juz kiedys potrafiles sklonic kobiete do tego by byla z Toba - to uda sie kiedys ponownie. Jesli zechcemy... A to juz od nas zalezy.
Widzisz cos w koncu od nas zalezy - a nie od naszej "wladczyni" - a tak bylo tylko zaslepieni nie widzielismy tego. W koncu sami bedziemy mogli decydowac o tym jak wyglada nasz dzien nie ogladajac sie na jej aprobate. Poczuj to. Hej
Bardzo madry tekst Pandy. Jak
pon., 2009-06-15 13:25 — 042Bardzo madry tekst Pandy. Jak pierwszy raz tutaj bylo i przezywalem te najgorsze dni, nie było tutaj takiej osoby jak Ty. Beta widze tez ze dzialasz podobnie jak ja
.
Zapraszam do przeczytania moich wypocin : http://www.podrywaj.org/co_robi%C4%87_po_rozstaniu
jesli jeszcze nie czytaliscie.
Pozdrawiam
P 042
... nasze "Feniksy powstana z
pon., 2009-06-15 13:48 — pandy... nasze "Feniksy powstana z popiolow" i polecam kazdemu bez wzgledu na gusty muzyczne posluchac (swietnba gitara akustyczna) (najprosciej z netu) i poczytac tekst... piosenki "Black bird" The Beatles- P. M. O tym, ze kiedys skonczy sie noc i ptaki zaczna spiewac, ze trzeba pozbierac swoje polamane skrzydla i znowu od nowa nauczyc sie "latac." ;) ze cale zycie czekalismy na ten moment by byc wolnym. A kiedy uleczymy polamane skrzydla polecimy dalej opuszczajac ciemna noc - odlecimy w jasny nowy dzien... Czego zycze wszytskim
i sobie tez 
Blackbird singing in the dead of night,
take these broken wings and learn to fly
All your life, you were only waiting for this moment to arise
Blackbird singing in the dead of night,
take these sunken eyes and learn to see
All your life, you were only waiting for this moment to be free
Black-bird fly, into the light of a dark black night
All your life, you were only waiting for this moment to arise
You were only waiting for this moment to arise
P.Mc. The Beatles
Ja wam powiem tak - mi nie
pon., 2009-06-15 13:55 — Maciej52Ja wam powiem tak - mi nie pomogło przerzucenie się na lekkie dziewczyny. Powoli wyjeżdżam na właściwy tor... po wykolejeniu, a raczej po katastrofie kolejowej... i nie męczy mnie była... jestem przygnębiony z innego powodu. Wiem, że mogę być atrakcyjny, podrywać itp. Ale ja chcę się znowu zakochać, poczuć coś innego niż pożądanie seksualne... Chcę trafić na wartościową kobietę... Ale jej nie ma. A ja jestem sam. Jednorazowe dziewczyny tu niestety nie pomogą... heh... jedyne co pomaga to takie rozplanowanie czasu żeby się nie nudzić... i czekać... na cud?
Podpisuję się pod Twoim
pon., 2009-06-15 16:35 — badwolfPodpisuję się pod Twoim postem... poza tym "i czekać... na cud?" . Cudów nie ma. Musimy sami zadziałać.

Pandy świetny tekst.
pzdr
nie ma na co czekać,
pon., 2009-06-15 18:57 — justus27nie ma na co czekać, niektórzy powtarzają, że miłość sama przyjdzie,
przyjdzie niespodziewanie i znienacka. Ja w to wierzyłem i co...?,
kilka lat w d...
Odnośnie tekstu Pandy, dobra recepta na wyleczenie się z tej choroby,
ale nie tylko, pomyślmy racjonalnie, dlaczego mamy tracić zdrowie przez
osobę, która ma nas gdzieś lepiej działać i szukać kontaktów z innymi
kobietami czas ucieka.
Dlaczego panowie nie
pon., 2009-06-15 20:57 — betaDlaczego panowie nie przeleciec kilku lasek.Moze nie pomoze zapomniec ale i nie zaszkodzi.Tak sobie teraz pomyslalem ze my wszyscy na tej stronie za bardzo jestesmy dobrymi,milymi chlopcami ktorzy pozostaja wierni nawet po kopniaku w dupe bo moze sobie przypomni laskawie o nas i co wtedy powiemy ze pompa byla z inna.Gwarantuje Wam ze conajmniej polowa tych naszych"skarbow"pieprzyla,pieprzy lub bedzie sie pieprzyla w niedalakiej przyszlosci.One nie mysla tak jak my tylko korzystaja z wolnosci
Dlaczego panowie nie
pon., 2009-06-15 20:57 — betaDlaczego panowie nie przeleciec kilku lasek.Moze nie pomoze zapomniec ale i nie zaszkodzi.Tak sobie teraz pomyslalem ze my wszyscy na tej stronie za bardzo jestesmy dobrymi,milymi chlopcami ktorzy pozostaja wierni nawet po kopniaku w dupe bo moze sobie przypomni laskawie o nas i co wtedy powiemy ze pompa byla z inna.Gwarantuje Wam ze conajmniej polowa tych naszych"skarbow"pieprzyla,pieprzy lub bedzie sie pieprzyla w niedalakiej przyszlosci.One nie mysla tak jak my tylko korzystaja z wolnosci
"Na rozpamietowanie i
pon., 2009-06-15 21:30 — beta"Na rozpamietowanie i grzecznosc bedziemy mieli starosc"-Jaca trafiles w sedno sprawy.
Dołączam się do większości
śr., 2009-06-17 13:17 — AnchelDołączam się do większości opinii niestety tak to już jest, ze my faceci kiedy dostaniemy kopa w tyłek to rozpamiętujemy to później dłuższy czas.
Myślalem ze od kąd poznałem te wszystkie materiały o podrywaniu kobiet to się zmieni nie będę miał już najmniejszych problemów z kobietami nauczyłem się podrywać te najpiękniejsze kobiety z każdą spotykałem się tylko przez krótki okres uzależniłem sie od podrywania, jedna z nich była chyba naprawdę "wartościową" osobą, dodatkowo zapotrzona była we mnie jak nie wiem, jednak zaświeciła mi sie czerwona lampka nie mogłem przecież brnąć w związek z nią kiedy chciałem podrywac inne dziewczyny.
Jednak jak to w życiu bywa po paru miesiacach uświadomilem sobie prawdziwość pewnego zdania z ksiązki "Przebudzenie" "Gdy się czegoś wyrzekniesz na zawsze się z tym wiązesz". Uświadomiłem sobie ze chciałbym zwiazku z tą kobietą którą pare miesięcy wcześniej olałem. spotkalem sie z nią i powiedzialem jej o tym (to chyba był bląd), oczywiscie nie przyjela tego z radoscią powiedziala że sie spóźnilem bo ma chlopaka z ktorym jest szczęsliwa i planuja wspolna "przyszlość" (mam jednak niemal pewność że nie czuje sie z nim emocjonalnie związana).
Teraz znów nie wiem co robic zupelnie jak wtedy kiedy moja wiedza o podrywaniu byla zerowa. Zależy mi na niej ale wiem że kiedy zacznę za nią biegać i mowić jej o tym jak mi zależy, stracę moje zasady, a wtedy również tą kobietę stracę na zawsze... kurwa to o wiele trudniejsze niż poderwanie najładniejszej dziewczyny w klubie;/
Dzieki ;) Cieszy mnie, ze
sob., 2009-06-20 23:25 — pandyDzieki
Cieszy mnie, ze wierzysz we mnie. To dodatkowy bodziec. Obecnie dryfuje po wzburzonym nieznanym oceanie, a jak wiadomo taka wyprawa moze byc pelna nieoczekiwanych zdarzen i zwrotow sytuacji, moze byc czasem ciezko, ale to zmaganie sie z "zywiolami" przyniesie nam kolejne ciekawe doswiadczenia, ktore jesli nas nie pokonaja przydadza sie na przyszlosc... Na lepsze, ciekawsze jutro.
Dlatego bede dryfowal cierpliwie i wytrwale, i jesli to przetrzymam, kiedys na moim horyzoncie pojawi sie ląd... i nowe zycie
Pandy ja dzisiaj doplynalem
ndz., 2009-06-21 00:25 — betaPandy ja dzisiaj doplynalem do portu.Jest to kolejny z wielu moich przystankow ale powiem wam ze lek podzialal.Strzelilem gola/wyruchalem laske/ i jest mi z tym dobrze.Radze wam zrobcie to samo.Nie mozna stac nad przepascia isie zastanawiac co dalej.Zrobilem krok do tylu/oddalilem sie bardziej od niej/ale wierze ze obrana przeze mnie nowa drogazaprowadzi mnie do czegos lepszego perspektywicznego.Trzeba zmazac z siebie te pietno/czytajbyla/pozbyc sie zludzen i dazyc do szczescia.
Tak trzymaj Beta - udanej
ndz., 2009-06-21 21:50 — pandyTak trzymaj Beta - udanej kuracji...
Cieszę się Pandy że Twój stan
czw., 2009-06-25 06:39 — frozenKAICieszę się Pandy że Twój stan się poprawia! Powiem Ci że po każdej zimie jest wiosna, która przychodzi wtedy, kiedy Ty sam chcesz aby zima się skończyła!
Pozdrawiam!