Siema. Nadszedl ten czas,ze potrzebuje waszej pomocy,tak drogi czytelniku TWOJEJ tez!
Sprawa wyglada nastepujaca,poznalem w klubie panne (a),bawilem sie z nia cala impreze,potem odprowadzilem na chate,gdzie sie prawie kochalismy,potem bylem u niej 2 razy w tym dzis,tez bylo goraca.Lecz sprawa nie rozbija sie o panne A tylko o jej znajomą nazwijmy ja B. Otoz B to pieknosc jest naprawde ladna choc ma dopiero 17 lat. Z owa B kiedys tanczylem jak miała chłopaka,pisalem o niej w ktoryms z blogow jak t chciala wywolac zazdrosc u swojego boya. Ta panna B,bardzo mi sie podoba,i chcialbym sprobowac z nia cos wiecej,lecz zeby byla jasnosc nie szukam zwiazku.Panna a jest trakowana jako Fuck&Friends,nie zamierzam sie mieszac w zwiazek i tracic czasu na 1 kobiete jesli mozna miec ich wiecej.
Tu moje pytanie,w zwiazku z tym iz z A jest juz pikantniej to w jaki sposob delikatnie podbic do jej kolezanki B. Oczywiscie nie wykluczone ze B moze mnie odrzucic i dlatego szukam jakiegos rozwiazania delikatnego i staram sie rozgryzc co zrobic aby zjesc ciastko i je miec. Wiem ze jest to ciezkie,ale sadze ze sie da,jesli nie to coz...Uderzam do panny B i trudno moge nie miec zadnej ale sproboje,i tylko ciekaw jestem moze TY! masz jakies ciekawy pomysl aby mi pomoc ; )
Z gory dzieki za odpowiedzi 
wiesz to nie bedzie takie latwe bo A i B to sa kolezanki, wiec na dwa fronty niema rady.. mozesz jechac na dwa jezeli panny sie nieznaja, bo to niema sensu one Cie wystawia bo bedziesz sie bawil obiema i zostaniesz z niczym masz takie wyjscia przynajmniej ja bym tak zrobil .
Odpuscil sabie B a z A sie zabawic i poszukac gdzies innej nowej kolezanki .
albo A odpuscic do konca i zabarc sie za B no i wtedy tez inne poznawac , bo jak kolzanki to zaraz zostaniesz z niczym ;D
Otoz Cogito87:
wiec masz jakis ciekawy pomysl 
Laski poznaly sie stosunkowo niedawno,bo okolo miecha temu,sa kolezankami od "imprezowania" czyli B wyciaga moja A na imprezy,poza tym tak jak napisałem-tylko znajome,ewentualnie kolezanki od imprez i jestem ciekaw jak to jest z ta rywalizacja o facetow,czy B byla zazdrosna o mnie ze migdalilem sie z A ?
Jestem ciekaw,bo one to tylko Znajome,kolezanki-nic wiecej
Zawsze jest jakieś rozwiązanie, sytuacja mnie zaintrygowała. Muszę Ci powiedzie, że Ciekawe wyzwanie i na Twoim miejscu bym próbował do A i B. Najpierw bym poprowadził do współżycia z A, z opisu to wygląda, iż spokojnie możesz zrobić to na następnym spotkaniu. Następnie zaaranżował wolny związek (szacunek, pełno emocji, uważanie, że ma w sobie coś wyjątkowego, i możliwość, że będziesz spotykał się z innymi kobietami itd. - sam wiesz:) ) Umówił się z B tylko tak, żeby to NIE wyglądało na randkę, tylko jakiś zwykły koleżeński spacer, jej logika się zgodzi bo to tylko "koleżeński spacer"
i spotkanie takie, żeby chciała więcej(Dużo przyjemnego dotyku, całowania, komfortu i Twojej atrakcyjności).
Tego schematu bym się trzymał, jeśli obie są "warte grzechu"
Edit. P.S.: Co do tego "koleżeńskiego spaceru" dobrze jak by w głębi siebie wiedziała, że będziesz się do niej dobierał. Emocjonalnie by ją to do Ciebie ciągło na pierwszym spotkaniu, a logika by jej pozwoliła bo to tylko " kole... "
sam wiesz
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Niewykonalne, jeśli uznasz to za Niewykonalne to na pewno takie będzie.
Jeśli uznasz to za wykonalne to masz szanse. Na dodatek pokaże to Twoich wiele pozytywnych cech, odwaga, pewność siebie, skłonność do przygód. Podejmij wyzwanie.
P.S.: Niektóre wypowiedzi mnie na tym forum przerażają. Wyglądają tak sucho, głupio jak byście mieli tyle kontaktów z kobietami co Stary Dziadek z Dziwkami.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Xarri-zgadzam sie z twoim postem

Tak bede robil,bo jesli kobiety rywalizuja o facetow,?(gdzies to czytalem)to B sadze ze jest troche zdziwiona ze podbilem do jej kolezanki a nie do niej,choc B jest ladniejsza.Michal10_mu co do twojego postu to TAK moglem ja zerznac lecz nie chcialem,nie mialem po prostu ochoty wolalem ja piescic,tak jak ona mnie.Po prostu nie bylo atmosfery
Podoba mi się Twoje podejście.
"TAK moglem ja zerznac lecz nie chcialem,nie mialem po prostu ochoty wolalem ja piescic,tak jak ona mnie."
Ja bym się w 85% Nie powstrzymał na pieszczeniu, te 5 % to dziewice, 10% to te które by cierpiał, że za szybko dały albo że ja Nie chcę związku.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Xarii,luzno ja mogłem ona chciala tylko jakos tak jasno,tak slaba atmosfera i nie bralem sie do dymania.Poza tym wszystko wyprobowalem
.
Chetnie wezme sie za B bo nawet Moja A mowi ze B jest zajebista,a dziewczyny nawzajem rzadko wala komplementy sobie...
"Xarii,luzno ja mogłem ona chciala tylko jakos tak jasno,tak slaba atmosfera i nie bralem sie do dymania"
Mały nie drygnął? Czy jak? Bo czytając Twoje inne wypowiedzi na tym forum ciężko mi stwierdzić, że gdy miałeś rękę w Jej majtach stwierdziłeś: ehh nie ma gwiazd na niebie, ehh łóżko jest stanowczo za twarde, ehhh nie będzie seksu - bo nie ma nastroju...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Luzno ze drygnal sama sie o to postarala,jesli wiesz co mam na mysli,nie po prostu stwierdzilem ze nie i juz.
Nie i już dobre!
ejj ja też chcę taką silną wolę, bo jedyną opcję jaką widzę to taką, że chyba na czas postu odmówiłeś sobie ruchanka
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
hahaah nie,wiesz co mama co do tej laski jakies opory,wszystko cacy cacy ale do dymania mnie nie ciagnie,choc laska nieczego sobie,to jest u mnie conajmniej dziwne o ile nie bardzo dziwne...