Witam
Jakiś czas temu poznałem interesującą kobietę, początek był gładki a teraz pełznę po schodach. Ona jest starsza ode mnie o dyszkę i żeby było ciekawiej, jej poprzedni partner zdobył ją i chcąc nie chcąc uczulił na metody podrywu. W skrócie,
ona orientuje się w temacie na tyle, że rozwaliła mi cały model gry. Jako, że po poprzednim facecie jej zaufanie do mężczyzn jest na poziomie -1 i gdy zorientowała się, że w jakimś stopniu schemat mojego postępowania przypomina to jak on ją zdobył załapała dystans. Postanowiłem więc ugryźć to z innej strony i pokazać różnice między mną a jej ex na moją korzyść (największym minusem jej byłego była w jej ocenie był brak dojrzałości i przesadna prostota żeby nie powiedzieć prostactwo) Kobieta ma 4 letnią córeczkę więc stara się dostrzec w facecie cechy które w jakimś stopniu kwalifikują go na dłuższy pobyt w jej życiu. Ogółem początkowy flirt, wzajemne droczenie się, wszystko grało,
później gdy odciąłem się od obrazu 'podrywacza' czytaj: pokazałem że jestem inny niż rzucony przez nią jakiś czas temu ex partner wszystko zaczęło się kiełbasić. Teraz sprawa wygląda tak, że inicjatywa jest stricte po mojej stronie, ja za nią latam, bo zachciało mi się pokazać że można na mnie polegać i jestem dojrzalszy niż jej ex.
On sprawił że poczuła się jak zabawka. Martwi mnie fakt, że ona zagina mnie w ramie przyjaciela, jednocześnie dystansując się nieco. Nie podejmuje inicjatywy, twierdzi że nie chce tego jeszcze robić (podkreślając słowo 'jeszcze') no i co tu dużo mówić dałem się zredukować do roli ganiającego za nią szczeniaczka co po przemyśleniu sytuacji doprowadza mnie do szewskiej pasji. Zastanawiam się jak z tego wybrnąć, chodzi również o to by nie było to na kilometr widocznym schematem podrywu, bo obawiam się że w tym przypadku, ona się kapnie. Wszelkie rady mile widziane
P.S. zależy mi na tej kobiecie, a dodatkowo wpełzło mi to na ambicje jak cholera.
A weź trochę przystopuj z kobietą bo za bardzo emocje dają o sobie znać. Bruno bardzo dobrze pisał o szczerości. Jak dla mnie kobieta np. źle w czymś wygląda to mówię to bez ogródek i dodaję że może wyglądać lepiej. Efekt murowany.
Musisz wyjść na ciekawego faceta z pomysłami. Uważam, że to niezbyt dobry sposób żeby porównywać się do jej ex. To co Ci powiedziała trzeba było przyjąć do wiadomości i koniec tematu. Nigdy nie wspominaj o nim i nie dopytuj się o niego. Nie porównuj się do niego bo ona się domyśli że tak robisz i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Musi Ci zaufać. Jak to zrobić. Musisz trochę pogłówkować sam bo złotego środka nie ma. Ona na pewno jest zrażona do facetów. Jeżeli to świeża sprawa z tym gościem to uważaj.
Z drugiej strony co znaczy że on ją uczulił na tematy podrywania. Powiedział jej na czym to polega? Nie sądzę.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...