Witam. Poczytałem wiele artykułów i się do nich zastosowałem. Pewność siebie, dobre ciuchy i zwykłe weekendowe zakupy w centrum handlowym. Ruchome schody- stoi przy nich ona. Rozdaje ulotki. Pierwsze wrażenie- śliczna. Wziąłem ulotkę, miłe spojrzenie, ale jakoś nic nie zrobiłem sobie z tego. Lecz w pewnej chwili zapaliła mi się lampka- stary podejdź do niej. Coś tam kupiłem i po 5 minutach podszedłem do niej. Miło rozmawialiśmy z 10 minut, wszystko układało się naprawdę fajnie. Chciałem to domknąć numerem , niestety nie chciała zostawić(chyba zacznę nosić ze sobą małą karteczke ze swoim nr). Cóż trudno... Bynajmniej kolejne doświadczenie i jeszcze większa pewność siebie.. Myślałem że to już koniec historii będzie. Lecz potem w domu znalazłem ją na naszej klasie. Wysłałem wiadomość. Przeczytała ją, ale nie odpisała. Z profilu, zdjęć, czy rozmowy ze sklepu wywnioskowałem że jest wolna. Wkurwiłem się. Coś bym jeszcze chciał zrobić, tylko właśnie co? Doradzicie coś chłopaki? Wiem że ma na facebooku też konto, no i wciąż zostaje też nk. Ale pisząc po raz drugi może uznać że jestem natrętny.. Chociaż - jak to się mówi kto nie próbuje... A może jakiś tajemniczy prezent wysłać na profil na nk? Zainteresuje ją napewno od kogo więc wejdzie ponownie na moje konto i może tym razem coś odpisze. Na mieście już się chyba nigdy nie miniemy. Aha , historia którą opisałem jest sprzed około miesiąca więc nie piszcie że może jutro odpisze mi na nk. Dzięki wielkie za ewentualne pomocne wskazówki.
Już miałem Cię pochwalić, ale gdy przeczytałem całość to jednak tego nie zrobię. Nie wysyłaj jej prezentów na nk. To beznadziejny pomysł. Było pogadać z nią dłużej w tym centrum handlowym, wtedy miałbyś większa szansę na umówienie się i zgarnięcie numeru. Z tego już raczej nic nie będzie, za bardzo się napaliłeś, chwila rozmowy a Ty już ją szukasz na nk... Zawiało desperacją.
Inne też mają !!
taaa,pewnie jak jest hostessa to po miesiacu Cie pamieta...
Akcja spalona,fake i tyle.Dzialaj dalej podbijaj do nastepnych!
Pzdr ; )
jak wyglądała akcja brania numeru opowiedz ze szczegółami bo myślę że tu spaliłeś
"Wysłałem wiadomość. Przeczytała ją, ale nie odpisała. Z profilu, zdjęć, czy rozmowy ze sklepu wywnioskowałem że jest wolna. Wkurwiłem się."
Jak nie miała ochoty to nie odpisała proste. Jestem ciekaw co jej napisałeś.
Akcja może nie tyle spalona co dziewczyna nie była nim zainteresowana, na rzęsach nie stanie.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
merc dobrze że sie przełamałeś, podbiłeś, zagadałeś...i jesli serio to było 10 min to naprawde należą ci sie pochwały. To wystarczający czas aby przekonac do siebie fajną panne. Tobie sie nie udało. Jesli nie udało ci sie dostac telefonu to juz akcja przez neta była desperacka. ...czasem warto jednak sprobowac. Bo nic nie teracisz...lecz po miesiacu nie oczekuj na odzew
Ale nie sluchaj tez tych ktorzy smieją sie z pisana na necie...a nóż to moze...ale bez przesady, konkretnie i bez wirtualnych prezencikow i innych dupereli. KONKRETNIE. Niestety przed tobą najtrudniejszy etap. Wiekszosc pisze ze najtrudniej podejsc i zagadac. A ja ci powiem ze najtrudniej przekonac do siebie kobiete. Czyli masz przed sobą 10 razy trudniejsze zadanie niz podejsc i zagadac ----PRZEKONAĆ
"Dołączył: 2009-05-28 "
"(chyba zacznę nosić ze sobą małą karteczke ze swoim nr)."
"jeszcze większa pewność siebie.."
" Myślałem że to już koniec historii będzie. Lecz potem w domu znalazłem ją na naszej klasie"
"A może jakiś tajemniczy prezent wysłać na profil na nk? Zainteresuje ją "
jestem tu 2 miesiace a ty 21 m i dam ci super rade---
---->przeczytaj lewą strone
sama lewa strona nie wystarczy...Lewą strone przeczytasz w jeden dzień + plus jakieś blogi i inne "duperele". Powiedzmy w tydzień masz opanowane teoretyczne podstawy podrywania...właśnie teoretyczne. Droga od opanowania teorii do końcowego efektu - czyli panowania nad atrakcyjnymi, ładnymi, wartościowymi pannami W PRAKTYCE jest znacznie dłuższa, trudniejsza...Tak jak juz wspominałem cały szpil nie polega tylko na przełamaniu się, podejsciu do kobiety...to jest tylko jeden z pierwszych kroków - to są podstawy. Strona to podstawy zrozumienia sztuki podrywania, a nie recepta, czar na dupki
PRACA PRACA PRACA i troche szczescia...to kolejny etap
podstawy teoretyczne + praktyka = porażek xxx które nazywają sie doświadczeniem,
doświadczenie = SUKCES
Ja pierdole skąd Ci do łba przyszedł z pomysłem na nk.Widać czytanie to nie wszystko. No i ten pomysł z karteczkami z numerem jest kiepski. Dajesz jej wybór.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Pomysł z NK nie jest zły, a jeśli to jedyna mozliwosc konaktu z dupeczką to nawet dobry. Wiec jesli nie zdobylismy nr i wiemy ze raczej panny juz nie spotkamy, i nie wiemy gdzie ją spotkać to lepiej zaczepic ją na NK niż wcale ...Co nam szkodzi? korona nam z glowy nie spadnie LUDZIE. Róbice na co macie ochotę. Jesli nie mamy innego konaktu korzystajmy z tego badziewia NK
czasem pomaga.