Witam chciałbym prosić o poradę bo nie wiem co już robić.Nie mogę złamać lęku przed podejściem przeczytałem już chyba wszystkie poradniki próbowałem też nagrań hipnotycznych lecz nic nie przynosi efektu.Dwa razy w życiu złamałem ten strach i podszedłem ale niestety dziewczyny do których podszedłem nie były zbyt miłe i teraz nie wiem czemu nie mogę podejść,mam jakby jakąś blokadę .Może macie jakąś dobrą radę jak pozbyć się tego strachu?
Nie wszystkie są takie nie miłe jak Ci si wydaje. Próbuj dalej, porażki uczą najwięcej...
Ja kiedyś też miałem taką blokadę. Trenowałem na imprezach pod wpływem %. Potem pod wpływem trenowałem na ulicy. Oczywiście nie byłem najebany, ale po ok. 2 piwkach dla rozluźnienia. W końcu weszlo mi to tak w nawyk, obaliłem swoje iluzje i już wiedziałem jak zachowywac się i na co one zwracają uwagę, że teraz nie potrzebuje pić tylko robie to smialo.
Tylko nie podchodz do jakiegoś ważnego dla siebie targetu bo jak wyczuje to po Tobie. Poćwicz, oswoj sie z sytuacjami na nieznajomych a potem bedzie latwiej.
Ja bym podchodził dalej a tamte traktował jako przedmiot treningu nic nie znaczący bo na dobrą sprawę najlepiej nie zakładać nie wiadomo jakiego planu do wykonania idziesz na żywioł i stres sam po jakimś czasie przechodzi i nie bój się na pewno CIe nie pogryzie żadna no chyba że jej się spodobasz
grunt to nie przejmować się tylko iść do przodu.
pozdro
rób to na co masz ochote, podchodz, rozmawiaj, poznawaj, jeżeli jest nie miła, to znaczy ze nie była warta twojej uwagi, bo co za sens jest rozmawiać z kobieta która nie jest zbyt sympatyczna ? a pozatym co jest trudnego w podejściu i rozpoczęciu rozmowy?? zbije Cie ktoś za to ? rodziców Ci porwie, czy może z pracy Cie zwolnia ?? Uwierz w siebie i idz przed siebie
ja na samym poczatku jak mialem problem z podejsciem wypilem sobie 3 piwka i wyszedlem sie przejsc wiecej odwagi jest ;D a pozaniej juz sobie mowilem sam sobie no przeciez ja moge . Niewiem jak chcesz mozesz sprobowac tylko po ktoryms razie odstawiaj piwa ;D i pamietaj zeby cos zjesc i umyc zeby przed tym zeby Ci z buzi nie walilo .
RAZOR94 chyba nie odrobiłeś lekcji Gracjana ;p patrz lekcja nr 3 i zastosuj się do zadania domowego
. Dotąd aż Ci przejdzie. Pytając o godzinę, miejsce, pks, sklep, są to tak neutralne pytania, że jak nie chcesz nie musisz dalej zagadywać. Ja bym polecał Ci po pewnym czasie pytań ( np 10 dziennie, aż się oswoisz), wplatać coś więcej. Dobre pytanie to o imprę, będziesz miał referaty ;], dobre pytanie to kawiarnia itp
Pamiętaj Ćwiczenie czyni mistrzem
, każdy kiedyś zaczynał.
Pzdr i powodzenia, nie łam się i w tany brachu
Dzięki za odpowiedzi
macie racje musze się przełamać i dużo ćwiczyć aż w końcu zapomne co to jest strach przed podejściem.Dwa razy się przełamałem więc będzie i trzeci raz potem kolejny i kolejny.Pzdr dla wszystkich 
Musisz uświadomić sobie, że nic się nie stanie jeśli podejdziesz do dziewczyny i będziesz z nią rozmawiać, to jest ważne. Możesz nawet rozpisać sobie na kartce taka tabelkę, co zyskujesz podchodząc do kobiet, a co tracisz. Mogą Ci pomóc również afirmacje, poszukaj w google lub na stronie, bo wiem na pewno że gdzieś były.
) a może jest w twoim otoczeniu ktoś kto może Ci pomoc, np będzie chodził z Tobą, zagadywał do dziewczyn, Ty zobaczysz, że to jest fajne i sam zaczniesz to robić. No nie wiem. Powodzenia.
Ponadto zmien nastawienie. Podchodz do kobiet nie z zamiarem poderwania ich, lecz zwykłej rozmowy, a potem gdy już się oswoisz z podchodzeniem i rozmowa, będzie Ci łatwiej, pokonasz ten strach, uświadomisz sobie, że nic Ci się nie stanie gdy podejdziesz do obcej dziewczyny np. na ulicy.
zacznij od najprostszych rzeczy, pytaj o godzinę, ale zrób to tysiąc razy. Pytaj o drogę, ale zrób to tysiąc razy, pytaj o cokolwiek, ale zrób to tysiąc razy. (oczywiście nikt nie każe Ci liczyć, chodzi o to byś robił to często
Dzięki
.Niestety nikogo niema w moim otoczeniu kto by mi pomagał a afirmacji już próbowałem ale dalej będę próbował.Spodobał mi się ten pomysł z nastawieniem ze będę nastawiony na miłą rozmowę a nie na podryw spróbuję go no i tabelkę tez zrobię bo też powinno mi pomóc 