Witam Was.
Sprawa jest prosta: pierwsze spotkanie, krótkie z 3h bo było już bardzo późno. Problem tkwi w tym: gadała prawie cały czas ona... nie dała dojść do głosu (ja nie wiem czy po piwie czy jak). W pewnym momencie moja rola ograniczała się do pokazywania że słucham...
Pomijając fakt, że pożegnanie było bez buziaka, zamierzam się spotkać drugi raz już wkrótce. Wiadomo trzeba zaatakować (nie zrobiłeś wszystkiego za pierwszym razem, to do 3 razy sztuka). Ale mój główny problem, to ten z tytułu. Niby też coś nakierowywałem, ale nie wiem czy dobre jest to że laska nawija cały czas. To ona wtedy przecież zaczyna prowadzić rozmowę, a nie o to chodzi. Jak uniknąć tego następnym razem? Zaatakować historyjkami?
(oprzędzając pytania: czytałem już wszystko po lewej i nie tylko lewej stronie)
Pozdrawiam.
"krótkie z 3h bo było już bardzo późno."
Krótkie?????
Jak gada to znaczy, że dobrze. Ale też musisz gadać.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Poleciała wszystkimi historiami, gdzie była, co robiła, trochę pocisnęła byłemu (trochę standard jakbym spojrzał na inne spotkania).
Co do tych 3h, najwyraźniej siedziałaby dużej,ale godzina przeszkodziła.
Po prostu obawiam się że poprowadzenie w ten sposób drugiego spotkania może skończyć się przyjacielską znajomością. Chyba najważniejsze jest w tym momencie by zwiększyć kino, co?
P.S. I mam dodatkowe pytanie do Was. Mieliście tak, że laska zaczyna się tłumaczyć z kim rozmawiała przez fona? Co telefon jakiś, to tłumaczyła się a to mama, to koleżanka, to brat, bla bla
W ogóle dzięki za wszelkie komentarze
Musisz też trochę gadać bo ją niczym nie zainteresujesz i zostańmy przyjaciółmi będzie a tego nie chcesz co nie.Więc całuj dotykaj i się nie przejmuj co ona na to.Wczoraj na pierwszym spotkaniu miałem wyjebane całowałem dotykałem przytuliliśmy się nawet przy temacie o cyckach złapałem ją za cycka wróciliśmy już za rękę he.Dziś rano mi pisze ze jestem bardzo odważny i pewny siebie a ja ze wiem już taki jestem i się nie zmienie.Podobno dużo myślała o mnie, a to wszystko przez to że się nie przejmowałem jej reakcją.I to była pierwsza praktyka z nauki wyniesionej z tej stronki zdałem przypisała mi pewność siebie.
Więc teraz jak się spotkacie to musisz ją pocałować nie pocałujesz zostaniesz przyjacielem.
W rozmowie staraj się 30 procent uczestniczyć jak laska gada to jest dobrze masz błędne myślenie że to zle gorzej by było żeby nic nie gadała.
Co do historyjek nawiązuj do tego co ona mówi żeby tak pasowało ci się w rozmowę wtrącić bo raczej jak ty o chlebie ona o niebie to pomyśli że jej nie słuchasz, swoje historyjki pasujące do ogólnego tematu
z babami to jest różnie , i nie można ich pakować do jednego wora . Ja na przykład raz zyskałem w oczach dziewczyny tym że powstrzymałem się od macania a miałem ku temu niebywałą okazję (sylwester u niej w domu, ona lekko podpita przebierała się przy mnie w inne ciuchy ) skończyło się tylko na przytulaniu i rozmowie
na drugi dzień powiedziała mi że jest pod wielkim wrażeniem że potrafiłem się powstrzymać mimo że ona było lekko pijana . Oczywiście dzisiaj bym nie popełnił tego błędy ale wtedy była jeszcze niepełnoletnia ;D
I'm not fallin in love with ya, I'm not fallin in love
Till I get a little more from you baby...
Co myślicie o kolacji na drugim spotkaniu, szczerze to nigdy takowej nie robiłem. Chodzi o kolacje na chacie. Nie speszy sie? ja nie za bardzo otworzę karty? pozdro
zalezy od laski, mozesz ja wystraszyc kolacja u siebie w domu, najpierw musi nabrac do Ciebie zaufania. Nie angazuj sie tak szybko, staraj sie kontrolowac emocje, wtedy duzo latwiej bedzie Ci odbijac st i pokazac swoja wartosc w jej oczach. Spontaniczne spotkania moim zdaniem beda lepszym rozwiazaniem. Ja ostatnio idac z kolezanka po prostu zatrzymalem ja i pocalowalem, moze nie byl to namietny pocalunek, ale jej zaskoczenie bylo ogromne. Po wszystkim powiedziala mi, ze nikt wszesniej na nic takiego sie odwazyl, teraz to ona stara sie bardziej ode mnie, ona jest ta potrzebujaca. Ja staram sie myslec logicznie i na razie wszystko sie sprawdza. Dlatego proponuje Ci nic nie planowac, tylko dzialac. Powodzenia! (opisz jak Ci poszlo)
zalezy od laski, mozesz ja wystraszyc kolacja u siebie w domu, najpierw musi nabrac do Ciebie zaufania. Nie angazuj sie tak szybko, staraj sie kontrolowac emocje, wtedy duzo latwiej bedzie Ci odbijac st i pokazac swoja wartosc w jej oczach. Spontaniczne spotkania moim zdaniem beda lepszym rozwiazaniem. Ja ostatnio idac z kolezanka po prostu zatrzymalem ja i pocalowalem, moze nie byl to namietny pocalunek, ale jej zaskoczenie bylo ogromne. Po wszystkim powiedziala mi, ze nikt wszesniej na nic takiego sie odwazyl, teraz to ona stara sie bardziej ode mnie, ona jest ta potrzebujaca. Ja staram sie myslec logicznie i na razie wszystko sie sprawdza. Dlatego proponuje Ci nic nie planowac, tylko dzialac. Powodzenia! (opisz jak Ci poszlo)