Witam
Od jakiegoś czasu kręcę z kobietą starszą, lepiej ustawioną... Napiszę konkretnie:
Mam ciągle excusy dotyczące kasy - sam zarabiam troszkę ponad 2 tys na rękę co w moim mieście nie jest wielką pensją (dopiero zaczynam pracę w nowej firmie i tyle mam na okres próbny - do tego jest to umowa o dzieło). Pani A jest 3 lata starsza i zarabia około 2x tyle co ja czasami 3x a czasami jeszcze więcej. Ciągle mam excusy dotyczące tego że zarabiam za mało, szukam kolejnych źrodeł dochodów, więszkość czasu przesiaduję nad tym myśląc czy to ma sens... Mam 23 lata i studia 2 stopnia przed sobą. Jej życie i praca trochę mnie przytłacza. Ona sama chce to ciągnąć dalej i chyba coraz bardziej się wkręca. Mam bardzo małe doswiadczenie w tych sprawach i nie wiem czy to ciągnąć dalej czy zostawić. Oczywiście na kobiecie mi bardzo zależy i też się wkręciłem już po uszy...
Przestań się tym przejmować. Jesteś dopiero po studiach, więc masz prawo zarabiać mniej. Z tego co napisałeś, to jej to nie przeszkadza i ty robisz z tego problem.
Ja nie widzę tu problemu, no chyba że chcesz kupić jej uczucia..
Nie jest źle, obalasz mit o biednych studentach
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Panowie tutaj nie chodzi nawet o moje excusy, ale np ja nie mogę z nia wyjechać na jakąś głupią wycieczkę bo nie mam kasy, nie będzie mnie stać np żeby pojsc do restauracji. A co będzie jeżeli dojdzie do sytuacji gdzie to ona bedzie mi coś fundowała, trochę to będzie poniżające. Kiedyś, kiedy jeszcze była moją przyjaciólką;) pamiętam że rozmawiała z koleżanką o tym, że faceci mają stereotypy związane z tym, że to oni powinni zarabiać na dom, utrzymanie i się z tego śmiały, bo niby im to nie odpowiada. Prawda, wszystko mozna sobie logicznie wytlumaczyć ale jednak podświadomość płata kobietom figle i mają gdzieś zakodowane mezczyzna=oparcie=płynnośc finansowa=duza kasa. Sam uwazam sie za wartosciowego faceta, ktory w przyszlosci moze zarabiac duzo (szczegolnie po ukonczeniu studiow mgr na ktore sie wybieram) i miec bardzo fajne zycie, jednak na dzien dzisiejszy po zderzeniu z nia juz troszke mniej wartosciowo sie czuje- to ona ma wieksza wartosc - ladna, intelignetna, ustawiona. Do tego dobijał mnie fakt ze to ona ma auto i to ona mnie odwozi, tylko czasami dala sie namowic na jazde pks;) Ok, koniec moich przemyslen...
ps. tak naprawde nie wiem czy jej to ne przeszkadza bo od pewnego czasu zachowuje sie dziwnie - moze wiecie o co jej chodzi (sama mnie caluje ale jak ja chce to oddala sie)
ja bym to olał sprawe kasy, będziesz mieć sponsorkę:)
... but you always got a choice.
niezgadzam sie z juniorem . Sory ale jezeli chcesz miec sponsorke to jestes frajerem.. Trzeba miec szacunek do siebie! A drugorzedna sprawa jest szacunek do niej , chyba nie jestes z nia tylko spowodu pieniedzy , wiec niewarto traktowac ja jak sponsora . Mozna ustabilizowac wydatki.
proszę cię, chyba nie wiesz co mówisz, ale w innych światach żyjemy. człowieku jakbyś chciał wiedzieć to co 5 student się prostytuuje i nie tylko o dziewczynach tu mowa. poczytać aktualny numer przekroju, jest tam o tym zjawisku artykuł.
musisz być kreatywny i spedzać z nią czas tak zeby pieniądze nie brały w tym większego udziału i zeby od nich nie zależała dobra zabawa , bardziej upokarzające jest posiadanie sponsorki , poza tym piszesz "starsza" to sobie wyobrażam jakąś babcie a tu tylko 3lata starsza xd
Ustabilizować wydatki, czyli... 2tys zł to minimum zeby wyzyc w wiekszym miescie...
600 pokoj
800 zarcie+silka
300 jakas rata
1700
I zostaje jakies 300zl na waciki...
Nad czym się zastanawiasz.
Teraz są takie czasy, okres, kiedy to facet utrzymywał kobietę, która siedzi w domu, przy garach się skończył.
Ciesz się, że znalazłeś niezależną kobietę, która Ci się podoba i chce z Tobą być.
Pracujesz, chcesz studiować, wiec sam jesteś niezależny, w moim odczuciu wszystko jest świetnie, nie doszukuj się problemów.
Panowie - mozna byc kreatywnym, chociaz w zime troszeczke gorzej, ale w koncu znajdzie sie ktos na jej poziomie kto w koncu bedzie mogl robic to co ona. Tak narazie mamy swoje zycia, nie laczace sie za bardzo ale w przyszlosci to pewnie bedzie sie coraz bardziej zazebialo i boje sie ze wtedy wyjda te roznice wyrazane w tys zł i bedzie wielki krach a ja zostane z wielkom gownem wzdychajacy do sufitu bo laska powie - niestety ale nasze zycia sie roznia i mi to nie odpowiada...
Dramatyzujesz, przecież masz dopiero 23 lata i jak mówisz studia przed sobą,
więc sprawa wysokich zarobków schodzi chwilowo na 2 plan.
A przecież to ona wkłada więcej w wasza znajomość, gdyby jej nie zależało, to by się tak nie angazowala.
Stary jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Kolego nie przejmuj się tym! Moja jest 5 lat starsza i zarabia - gdzie ja dopiero 3klasa Technikum. I ma furkę lepszą od mojej starszej. Nie przejmuj się, gdy panienka ma w głowie juz ułożone, nie patrzy na to ile zarabiasz, tylko kim jesteś
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
"Oczywiście na kobiecie mi bardzo zależy i też się wkręciłem już po uszy."
Uważaj i nie opuszczaj gardy, a kasą też bym się nie przejmował.
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Człowieku jak masz co jeść to się ciesz bo niektórzy nie mają. A skoro dziewczyna zarabia więcej od ciebie i jeszcze bardziej się angażuje to powinieneś zamiast pisać tego głupiego posta wysłać nam filmik jak skaczesz z radości. Bądź kreatywny, energiczny, spontaniczny i pozostań przy tym facetem z jajami to będziesz miał ją w kieszeni! Kasa to problem w SŁABYCH związkach. Spraw, żeby ten związek nie był słaby a kasa nie będzie problemem ani teraz ani co ważniejsze: w przyszłości.
Kurrrwa nawet gdyby zarabiał i 20 tys. na miesiąc a ona 60 to i tak by zrobił ten temat na forum...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
po co jestes na tej stronie? zebys sie uczyc? chyba w twoim wypadku nie... fajna iluzja dotyczaca kasy... niezle ci powiem
to ja poprosze wskazowki co do branzy i firmy bo niejeden by sie zamienil ;)Fakt mozna czuc pewien dyskomfort ale nie ma zwiazkow idealnych..
two teas to room two
alladyn zarwał laskę która była księżniczką i co
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wydaje mi się, że obecnie nie masz co narzekać, bo tylko Ty robisz z tego problem, są związki, gdzie to kobieta jest "żywicielem" rodziny, ale napewno mężczyźnie jest tam trudniej, bo mogą mu do głowy takie pomysły przychodzić jak Tobie.
Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jest szczera rozmowa z kobietą i wyjaśnienie sobie twojej sytuacji finansowej.
Ale uprzedzam, że na problemach finansowych w związku znam się jak świnia na gwiazdach
Dodam, że ja mam coś podobnego ze wzrostem, jak przeczyałem na stronie, że nie ma to znaczenia to faktycznie zobaczyłem, że mi to nie przeszkadza, ale w podrywaniu, nie mogę sobi siebie wyobrazić w związku z wyższą kobietą, tak samo jak Ty z bogatszą
wiem o co ci chodzi, miałem podobny problem. Nie ma co sobie wkręcać jeżeli jej zależy to nawet lepiej, bo wiesz ze nie leci na twoja kasę co teraz jest bardzo częste. Ja swoją sprawę spieprzyłem ale może ty nie, nie zwracaj uwagi na różnice pieniężne:) pozdro
Powiem Ci że lepiej trafić nie mogłeś
a tak na poważnie, myślę że powinieneś przełamać ten lęk, pieniądze w życiu potrzebne, ale nie wyznaczaj nimi najwyższych kryteriów w życiu, pomyśl nad miłością, nad pięknymi chwilami, życie jest jedno, a sami nie wiemy ile potrwa, może trochę pesymizmem zaleciało, ale to prawda.
Pomyśl że życie to nie tylko pieniądze i ile kto zarabia, pomyśl że są ważniejsze sprawy takie jak zdrowie i szczęście.