Mam takie wrazenie ze znow zjebalem misje...
Moj target wrocil po tygodniowym urlopie do pracy. Widac bylo ze sie stesknila. Nie wiem tylko czy za mna osobiscie czy ogolnie za calym towarzystwem.
Mniejsza jednak o to. Byla dzis bardzo rozmowna, a ze ja siedze zaraz przy niej to czesto mnie zagadywala. Ja to staralem sie ja olewac, a juz jak sie odzywalem to probowalem byc lekko zgryzliwy i sie troche nabijac.
W pewnej chwili zapytala czy ja to sie na nia o cos gniewam, ze tak malo ja zagaduje...Odparlem, ze nie, a nawet wrecz przeciwnie
Wydawala sie zadowolona potem nawet gdy ktorys z kolesi z pracy wypalil ze ja to niby jestem taki niedobry (czy cos w ten desen nie pamietam juz dokladnie) to glosno odparla, ze ona tak nigdy o mnie nie pomyslala i ze niby jestem taki fajny itd... Az poczulem sie polechtany 
Posiedzialem w pracy dluzej, az sie wszyscy rozeszli. Zostala tylko ona ja i jeszcze jeden koles. Juz mialem sie zbierac jak zauwazylem ze ona sie tez szykuje do wyjscia. Dlugo nie myslac walnalem pytanie czy nie odprowadzi mnie na przystanek (ostatnio jak ja ja chcialem odprowadzic to nie za bardzo miala ochote) a ona na to od razu ze nie. Potem zapytala tylko czy bardzo sie spiesze, a ze ja faktycznie mialem zaraz autobus to odparlem tylko ze bardzo i poszedlem... Potem tylko zauwazylem z przystanku jak wychodzi 5 minut po mnie.
Kurcze znow sie czuje jakbym cos zawalil. Czy ktos moze mi powiedziec co robie nie tak?
O co w ogóle ci chodzi .Co ty chcesz ? Nie czaje cie gościu.......
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Spoko to normalne...ja siebie tez nie czaje. A tak na powaznie to chcialbym z nia pobyc sam na sam chociazby po to zeby sprobowac ja pocalowac. A ona caly czas unika takich sytuacji mimo ze w towazystwie jest dla mnie bardzo mila...
Szukam odpowiedzi na pytanie czy jest sens sie dalej w to bawic czy tez powinienem definitywnie olac te panne.
Czytając Twoje poprzednie hmmm PROBLEMY dochodze do wniosku, że to wcale nie chodzi o to czy coś zrobiłeś źle... Ona nie chce i już... Widzi, że jesteś słabym materiałem na męża czy ojca dzieci, które przecie masz. Dokładnie tak samo możesz postąpić z Nią tak jak już postępujesz ze Swoją żoną i dlatego to nie przejdzie... Tyle ode mnie. Pozdro i przemyśl sprawę. Tyle Ci już pisali Gen i inni a Ty widze dalej nic tylko piszesz takie za przeproszeniem kocopoły...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Ja tutaj widzę problem w pewności siebie, a mianowicie w jej braku...
"Spoko to normalne...ja siebie tez nie czaje. A tak na powaznie to chcialbym z nia pobyc sam na sam chociazby po to zeby sprobowac ja pocalowac".
Powyższe zdanie mówi mi wszystko o Tobie.
Nie czaisz siebie? Zaplątanie emocjonalne, nie wiesz czego chcesz
Chciałbyś pobyć sam na sam, żeby spróbować ją pocałować?
I co masz zamiar ją o to łaskawie poprosić jak piesek prosi o jedzenie?
W Twoim słowniku od dzisiaj nie ma słów: chciałbym, spróbować, nie umiem itd...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Gościu masz 28 lat czy 18? Ale jak ta strona nie istniała 10 lat temu to nie miałeś gdzie poczytać jak się obchodzi z pannami.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Z pewnoscia siebie to zeczywiscie nie jest u mnie za rozowo. Ale po przeczytaniu lewej czesci strony wiem, ze dziewczyny nie mozna o nic prosic tak wiec akcje w stylu to moze bysmy sie pocalowali nie wchodza w gre... Mowiac szczerze to jestem tak zdeterminowany zeby zdobyc te laske ze najpierw trafilem na ten portal a teraz zadaje tu te dla niektorych 'glupie' pytania.
To ze tkwie w nieudanym zwiazku nie przekeasla mojego prawa do szczescia z kims innym. A ta dziewczyna naprawde namieszla mi w glowie. Moze ja po prostu za bardzo chce ja miec i ona to widzi, chociaz staram sie dobrze to zamaskowac? A moze ona sie po prostu boi sie ze nic z tego nie wyjdzie i bedzie cierpiec?
"Moze ja po prostu za bardzo chce ja miec i ona to widzi, chociaz staram sie dobrze to zamaskowac? "
To tez może widzieć .
Ja to widzę tak ze nie widzisz świata poza ta laska . Coś ty się jej tak uczepił ? Jak juz musi być ta to podejdz normalnie, legalnie powiedz jakie masz intencje ...krótka piłka . Powie ci "spływaj" to jej odpowiadasz "zaraz po tobie" i koniec tematu!
Szkoda życia na takie pierdolenie o Szopenie.
Pomyśl ile rzeczy byś mógł robić zamiast siedzeń przed kompem i myśleć jak ją podejść, ........A Chuj z nią i tyle!!!!!!!!
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Tak to przeciez jest ze jak sie w kims zabujamy to nie widzimy swiata poza ta osoba. I ja mam wlasnie taki przypadek. I dopuki mi laska jasno nie powie zebym spierdalal i ze nie chce mnie widziec na oczy to bede probowal ja zbajerowac. Po to wlasnie jestem na tym forum...
Opcja nr.2
Olej ją ! Albo sama przyleci albo nie. Jak nie to zamknij ten rozdział i idź do przodu.
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
A co jeśli ona już to powiedziała nie raz ....tylko w innym języku?
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Ja mysle ze gdyby tak bylo to nie przychodzila by i nie pytala czemu z nia nie gadam tylko unikalaby kontaktu ze mna. Aktualnie jestesmy na stopie przyjacielskiej i mozliwe ze dlatego caly czas tak sie zachowuje.
Moze nie chce stracic przyjaciela i z tego powodu podsyca we mnie te uczucia?
Ja pierdole facet ty masz żonę i dzieci a pieskujesz jakiejs cizi. Nie zeby cos ale dzieciaki Cie beda nienawidzic za jakis czas jak ich matke zostawisz , chcesz tego? Po co zakladales rodzine skoro zle sie czujesz w swoim zwiazku , nie ogarniam tego ale mniejsza.
Z tego co pisales to bym powiedzial ze masz góra 16 lat dlatego jak doczytalem na profilu ile masz lat i ze masz juz rodzine to az sie zdziwilem.Masz rozterki emocjonalne niczym chlopak w liceum.
Laska nie okazuje jakiegos super zainteresowania bo zabierasz sie do niej jak pies do jeża a drugim powodem moze byc Twoja sytuacja (żona , dzieci) Ona zapewne wie ze masz rodzine i moze to ją odpycha?
Jesli juz decydujesz sie zaryzyowac zycie rodzinne dla tej panny to zacznij robic to z jajami. Zabierz gdzies te laske i duzooo kina a nie czaisz sie z jakims odprowadzaniem na przystanek...
U mnie w klasie jest podobny przypadek (Wiem że głupie porównanie ale potraktujmy klasę jaką firmę w której pracujemy razem) I kolega tak samo widać było że się stara poderwać koleżankę a są na lini przyjaciel, nawet pisała mu niby na gg że go kocha,(a ma chłopaka) można to też podłożyć pod podsycanie po koleżance widać że lubi jak wokół niej skaczą inni no ale jej nie bzykają. Ja po dwóch tygodniach aktywnego życia na forum bym ja olał jak tak ci zależy to sama przyjdzie a jak będziesz ty się dwoił i troił to będzie cię ciągle jako kolegę postrzegać.
Ja to juz jestem zmeczony tym staraniem sie o nia. Tak wiec naturalnym i najprostszym rozwiazaniem bedzie olanie tej laski. Zreszta juz kilka razy mialem takie fazy ale nigdy nie wytrzymalem dluzej niz kilka dni.
Ona jest taka ze nie moge przestac o niej myslec. No i te codzienne spotkania temu nie sprzyjaja. Jak mam ja olewac gdy widzimy sie przez wieksza czesc dnia?
Dzis np. kilka razy do mnie podeszla a to uklula mnie w zebra, a to znow zaszla od tylu i polozyla rece na ramionach, ze juz nie wspomne o upijaniu herbaty z mojego kubka czy tez wyzeraniu obiadu. Po takich zagrywkach moja silna wola niestety mieknie.
Walnij jej tekst aby do ciebie się nie zalecała oczywiście z uśmiechem na ustach, a wtedy zobaczysz jej reakcję, i żeby zajęła się pracą
Kurcze troche mam cykora przed taka akcja. Bo mnie sie podoba to jej zalecanie sie... Czy aby w ten sposob nie odstrasze jej os siebie???
a jeśli tak, to co? Będziesz miał kilka dni spokoju
ciężka sprawa w Twoim wypadku... Jak dla mnie, to postaw sprawę na jedną kartę.
Człowieku ty jeszcze tego nie zauważyłeś ona podsyca twoje zauroczenie chce żebyś jej pieskował i tylko tyle a ty dla niej rodzinę porzucisz żal ja ci mówię nie tędy droga.Olej ją zobacz ile jest łań na ulicach w autobusach i na świecie a po za tym wracaj do żony i dzieci ja żebym miał dzieci to żony bym nie zostawił robisz tym dzieciom krzywdę kurwa!!! PO huj ty się żeniłeś!
Zostaw tą koleżaneczkę w spokoju porzucisz rodzinę dla jakiejś koleżanki która nawet cię nie chce zastanów się i bądz ojcem...