Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tical przybij "5"...

No i stało się. A tak na prawdę to nie wiem co się stało ale się stać musiało. Jeżeli ktoś czytał wpis Ticala to ta sytuacja jest bliźniaczo podobna.

Spotykałem się ze starszą o dwa lata dziewczyną. Było miło sympatycznie. Widzieliśmy się z 6 razy. Z racji tego, że Ona często była przejazdem tam gdzie się spotykaliśmy nie było okazji do "czegoś więcej". 2,3 godziny i znikała do swojego życia. Nasze ostatnie spotkanie zakończyło się pocałunkiem. Ani ja ani ona nie mieliśmy jakiś barier, żeby nie dotykać tej drugiej osoby. Wszystko było dobrze w tej kwestii. Jak już wcześniej wspominałem typ sportsmenki, więc trafiło zajebiście jak dla mnie ale brałem pod uwagę po którymś spotkaniu, że może wyjechać tam gdzie dostanie więcej pieniędzy za granie. No i chęci trochę minęły. Spotkania bez jakiś większych fajerwerków z mojej strony ale znowu nie olewałem tak 100%, że nie mówiłem nic. Zwykłe spotkanie.

Kiedyś już przerabiałem motyw z dziewczyną, która miała wyjechać na studia magisterskie do Włoch. Teraz spokojnie siedzi w kraju, także cały wyjazd brałem z przymrużeniem oka.

No i potem zjebałem...Ten moment...Dokładnie ten.

Najgorsze jest to, że wszystko szło książkowo: gadu-gadu może z 2 razy na tydzień po 10 min przy dobrych wiatrach / Ona pisała pierwsza/, sms-ów z 5 na dwa dni. Było mi to na rękę. Lepiej się spotkać i pogadać o wszystkim na żywo. Unikając tego obie strony mają większe parcie na spotkanie.

Pewnego czasu dostaje od Niej sms-a, że dostała pracę tutaj gdzie gra i zaczyna od Marca pracować. W duchu pomyślałem " zajebiście". Zostanie na miejscu. No i umówiliśmy się na spotkanie, które miała po egzaminie na uczelni i spędziliśmy miło czas. Z mojej jak i jej strony było tak jak zawsze. Udało mi się nie pokazać, że ta praca odbiła się jakoś na mnie.

No i nadszedł 14.02.2011 roku; Dla niej nie było to dzień jak codzień. Egzamin na prawo jazdy + Walentynki ale o tym później. Dostaje od Niej esa, że oblała ale nic nie odpisałem. Wieczorem napisała do mnie na fcbku ze szczegółami na czym oblała itp. Odpisała, że ma zły humor i w rozmowie wyszło na to, że dlatego bo nie zdała i że Walentynki spędza sama. / Egzamin skończyła wieczorem więc jakoś nic nie planowaliśmy/

Następnego dnia napisałem, jej że w końcu udało mi się załatwić sobotę wolną i czy zobaczymy się na jej meczu.
Zaczęła pisać, że nie wie o której go ma i że jeszcze da znać. Po 1.5 godzinie napisała takiego sms-a.

" Pewnie się zastanawiasz czemu teraz się tak mało do Ciebie odzywam a to dlatego, że widzę jak się w to wkręcasz a ja nie chce bo dalej planuje wyjechać a nie chce żebyś potem cierpiał, mam nadzieję, że nie jest Ci bardzo przykro bo jesteś fajnym facetem"

Odpisałem, że rozumiem i akceptuję Jej wybór. Jak dwoje ludzi ma się ku sobie to coś zawsze wykombinują. W tym wypadku tak nie ma.

Odpisała, że " A no nie ma chciałabym bardzo ale jakoś tego nie czuje a może narazie nie chce poprostu sama nie wiem, wiem tyle ze nie chce robić nic na siłę"

No i moja ostatnia wiadomość do Niej:

"Twoje obawy czy facet w wieku 21 lat może wiedzieć czego chce było lekko nietrafione. Tak czy siak powodzenia z prawkiem, w sobotę na meczu, udanego balu sportowca w piątek i wymarzonego transferu. Powodzenia

Nie wiem co się u Niej wydarzyło dnia 14.02.2011 ale widocznie za dużo myślała. Dziewczyna pyta mnie czy wie czego chce, czy mam plany na przyszłość bo ma obawy co do tego a tutaj sama wyjeżdża z tekstem ale nic nie zrobię.

A propos, powiem Wam tyle, że była dziewczyna, kobieta z którą się spotykaliście zawsze będzie szukać z Wami kontaktu, jeżeli pokazaliście się w jej oczach w dobrym świetle ale z jakiegoś powodu Was olała/ zrezygnowała z Waszych względów. Minie czas i sama się odezwie. W ciągu dwóch dni napisały do mnie dwie dziewczyny, które kiedyś powiedziały mi " NIE" z którymi zerwałem całkowicie kontakt. Dziewczyna, która właśnie miała wyjechać za granicę napisała nawiązując niby do piosenki " Włączaj Vivę leci Nasza piosenka" a druga z tekstem o studiach. Zawsze znajdą jakiś pretekst.

Zjebałem...

Odpowiedzi

Zjebałeś. Ale tak jak Tical

Zjebałeś. Ale tak jak Tical nie szukaj w nas spowiedników. Uśmiechnij się, wstań pierś do przodu i bierz się za kolejne.

Ale niby czemu nie?? Co tu

Ale niby czemu nie??
Co tu można napisać tylko gdy coś ci się uda?? Gdy Wymyślisz coś zajebistego?? Gdy możesz kogoś czegoś nauczyć?? Wydaje mi się że nie tylko o to w tym chodzi, a ty wielce nie zadowolony bo nie mogłeś zwalić gruchy czytając czyjś udany raport??
Ciekawie się czytało i stary powodzenia:)