Witam Was 
Czytam stronkę regularnie od ponad roku, rzadko się wypowiadam, gdyż nie czuję się na tyle kompetentny w sprawach podrywu. W czym rzecz...
Byłem (?) z Moją kobietą około 3 miesięcy, od samego początku stosowałem się do rad strony (miałem juz większe doswiadczenie praktyczne) i udało mi się sprawić, by się szaleńczo zakochała, dosłownie uzależniła się. Odbijałem st, raczej nie okazywałem zazdrości. Czasem zdarzały nam się dosyć "mocne wymiany poglądów" ale ale to naprawdę sporadycznie. Dawałem emocje, nie słowa etc, czyli standard. Otóż, ja mam prawie 19 lat, ona 21. Spędziliśmy razem walentynki, wiadomo nastawiłem się na to, by dać jej emocje - nie zaś "kupny prezent". Dzien byl wspanialy, widzialem ze jest szczesliwa, nawet powiedziala, ze jestem taki jak na początku i ze mogłbym juz taki zostac. A to za sprawą tego, ze mialem swoje problemy osobiste (rodzina, szkola, przyjaciele) i odcialem sie na jeden dzien od wszystkiego by to poukladac. Miala mi to za zle, no ale potrzebowalem tego. Jedziemy dalej. Dzień później sms od niej, czy podjade pod pracę bo chce poważnie pogadac i nie jest to rozmowa na telefon. Spotkalismy sie, od razu chłod z jej strony, zadnego przywitania. Siedlismy, zaczelismy rozmawiac (ja na luzie) a ona do mnie, ze potrzebuje czasu, ze nasz zwiazek nie jest stabilny (wspomniane klotnie) i ze boi sie ze tworzac z nia powazny zwiazek pewnego dnia zerwe z nia smsem (byla miesiac temu taka sytuacja, kiedy bylem z nia poklocony, poszedlem sie najebac z "przyjacielem". Zabral mi telefon i napisal jej ze to koniec. Nie lubial jej, nie chial bysmy byli razem. Ale dowiedzialem sie o tym za pozno.). Ze jak sobie wyobrazam nasz zwiazek, skoro nie moge z nia mieszkac etc. (za rok dopiero sie wyprowadzam, wie o tym.). Trwalo to mzoe 30 sekund, przerwalem jej i z usmiechem powiedzialem, ze szanuje jej decyzje i nie mam czasu czekac, zostawilem zelazko na gazie i musze leciec
(caly czas usmiech).
Gonila mnie, probowala tlumaczyc, ze to nei tak, ze ona nie chcce zrywac, olalem i poszedlem. Dostalem wieczorem wiadomosc, ze nie chciala sie rozstawac. Olalem. Chcę z nia byc, ale nic na sile. Pytanie, jak to interpretowac? Wtf, ze tak powiem...? Dodam, ze zadnych opisow na gg, zadnych fejsów etc.
Zachowałeś się OK
!
Chciała Ci wjebać iluzje,zrobić P&P żebyś zaczął się starać i być jej pieskiem, ale na szczęście nie udała jej się ta sztuka
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Aa, powiedziała jeszcze że "chyba" nie pasujemy do siebie po czym chciala sie wycofac tlumacząc o co chodzi ale jej nie pozwoliłem, nie chciało mi sie tego słuchać. Usmiech i w długą
Btw, dzień wcześniej byłem "ideałem"
Iluzja jak cholera. Co dalej? ; )
Jak kłócisz się z dziewczyną to w jej oczach stajesz się słabym chłopakiem . Takie moje zdanie .
Jeśli jeden dzien nie odzywałeś się do dziewczyny bo nie mogłeś , a ona tego nie rozumie i robi Ci jazdy , to powiedz jej żeby spierdalała . Sorry , ale ja takiego zachowania nie rozumiem .
Jeśli od początku widzisz że nie nadajesz z dziewczyna na tych samych falach to po co ciągniesz to dalej ?
Fakt, nie powinienem się kłócić ale wiadomo- ktoś, kto zna Cię dosyc dobrze potrafi wku*****
Oj coś o tym wiem ;]
,,Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone."
To ty kreujesz swoje ograniczenia, ty stwarzasz problem, który nie istnieje. Bierz zawsze więcej niż możesz dostać!
Co do nie nadawania na tych samych falach- to raczej nie tak, tak jak mówię, było tych kłotni może kilka w ciągu tych 3 miesięcy, a to się zdarza, no cóż. W każdym razie podejrzewam, że nie pozostanie to bez odzewu
Tak z dnia na dzień... Hmm, nigdy ich nie zrozumiemy.
Dodam, że wielokrotnie powtarzała, czego jej brakuje np: że rzadko piszę do niej pierwszy (czy w ogóle nawet, zaprzestałem kontaktu wirtualnego), że nie okazuje uczuć (typu "kocham" co pół minuty czy jakieś inne ckliwe teksty), że nawet nie jestem zazdrosny(!). Także, może spodziewała się, że zacznę bardziej się starać a ja wziąłem zabawki i bajbaj. Nie wiem, ciężko mi oceniać bo mimo tego iż nie poddaję się działaniu emocji to jednak jest mi przykro i mogę coś na swoją korzyść interpretować. A ja nienawidzę iluzji:)
Ja uważam, że kłótni za dużo. Wpisz na listę zaliczonych i idź po następne. Tego kwiatu pół światu itd. Jeśli chcesz, to możesz to ciągnąć, ale babka raczej nie dla ciebie na dłuższy związek. Zachowałeś się zajebiście
Jeszcze tak już odnosząc się do schematu, opis na gg musi być
"Człowiek wyspany, to człowiek trzeźwo myślący :)". Nie mam zamiaru tego interpretować, byłem na to przygotowany w pewien sposób bo naczytałem się już sporo historii na podrywaj.org.
O, przed chwilą napisala ze odda mi moja ksiazke jak bedzie miala chwile. Odpisalem, ze rodzice sa caly czas w domu:) Co myslicie?
myślę ze szuka teraz ewidentnie pretekstu żeby z tobą pogadać i się zobaczyć...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Standardowa zagrywka, tez tam mialem, jak powiedzialem oodaj starym to napisala ze nieeee od Ciebie pozyczalam i Tobie oddam heh, pretekst do spotkania, dobrze jej odpisales
To ja jestem SPRITE
rain wiesz zachowałeś się całkowicie inaczej niż ona myślała, miał być płacz, pytanie dlaczego i prośba o jeszcze jedną szanse.
Powiedziała, rozstaliście się koniec, czas na następną.
Brutalne ale powiem ci że powrotów nie ma.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wiem, że nie ma. Teraz sobie to uświadomiłem, zaczeła się na fejsie bawić z byłym w jakiś tani flirt. W dupie ją mam
Inne tez mają.
Zresztą dzisiaj pojawila się sto razy lepsza laska, leci na mnie od jakiegos czasu- teraz tylko kwestia umowienia sie ;] Wykazala chec poznania sie w realu, zobaczymy. Dzieki za rady!
Hmm, update. Dzisiaj niespodziewanie po ponad 3 tygodniach milczenia wpadła do mnie z moimi rzeczami. Chcialem odebrac ale powiedziala, ze chce pogadac. A ja- pewnosc siebie, usmiech, wyzdrowialem jednym slowem ; ) Spacer, piwko w plenerze bo ladna pogoda. Ogolnie spotkanie w milej atmosferze, ja wyluzowany i nie dający sie sporowkowac (wiadomo, testowala mnie.) Duzo negow z mojej strony czyli wszystko tak jak byc powinno. I uwaga. Siedzimy, i w pewnym momencie ona mowi, ze brakowalo jej mnie (od razu tlumaczac sie ze tak jak innych osob, to nic specjalnego). Zlalem, jedziemy dalej. Widze ze coraz bardziej peka, w pewnym momencie ona mowi, ze cieszy sie ze oddala mi te rzeczy bo juz bedzie miala spokoj, a ja caly czas olewaka i pewnosc siebie. Tak ja zmiekczylem tym, ze mam wyjebane, ze w penym momencie patrzac na nia juz wiedzialem o co chodzi. Jej wzrok etc... Podszedlem powoli, obnizonym glosem powiedzialem, ze nie ukryje tego co czuje i pewny siebie przyciagnalem ja do siebie i namietnie pocalowalem. Nie chciala sie odkleic. Zaczela plakac, mowic, ze tesknila, ze przeprasza za wszystko (To juz w ogole ewenement), ja dalej olewka. Potem caly czas chciala sie ze mna calowac, robilem to tylko wtedy gdy mialem ochote. Suma sumarum po jakims czasie powiedziala : "I co teraz z tym zrobimy?" A ja odrzeklem spokojnie, zeby o tym nie myslala i ze ja robie tylko to na co mam ochote, do niczego nie dążać
Musialem sie zbierac, bo bylem umowiony. Zadnych czulosci, choc chciala sie calowac. Po prostu usmiech i "pa". Za pol godziny dostaje smsa, "Ja nie ide na zadne piwo z kumplem (umowila sie z nim) tylko jade prosto do domu. Milego wieczoru i baw sie dobrze". Hmm... Co Wy na to? 
chcesz wrócić do czegoś co i tak się rozleci po 2-3 tygodniach
jak mówią spróbuj sam się sparzysz, sam się przekonasz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Spotykaj sie z nia tak dalej, zobaczymy jak dlugo bedziesz dla niej tym "idealem". Sprawdzisz siebie, czy z czasem jaja Ci sie nie skurcza, bo teraz jest ok, ale pozniej moze byc inaczej.
To jest wszystko gra, ona bazuje na emocjach, ewidentnie brakuje jej Ciebie. Lecz tak jak koledzy wyzej wspomieeli powrotow nie ma. Zaczniecie jeszcze raz, i za chwile wszystko znowu zacznie sie pieerdolic. Ogolnie Ciekawa historia z niezłą jazdą Ci wyjechała. Dobrze, że zachowałeś kontrole nad emocjami. Jedyne co możesz teraz zrobić to rozstać się w cywilizowany sposób.
Ale ja nie chcę wracac, chodzilo mi o ocene mojego zachowania i pokazanie, ze teoria sie sprawdza;) Juz ogarnalem nowa, łącznie z Kiss close na pierwszej randce etc. Takze nie w tym sęk
Pozdro 