Tak nic nowego, ex napisała po 50 dniach milczenia. Oczywiście odpisałem bo nie miałem ochoty wychodzić na obrażone dziecko. Najlepsze jest to że próbóje zwalic cała winę na mnie. Że to ja byłem złym chłopakiem blabla, że to przeze mnie się skończył związek, że mam zapamiętać to, no i widać było w tych smsach złość ? pretensje. Oczywiście ona nienawiścią do mnie a ja "miłością". Dodam że to ona mnie rzuciła 3 miesiace temu. Co o tym myślicie ? Po co to robi ? Co chce uzyskać ? Najpierw powiedziała że mam dać jej spokój i nie pisać, a teraz sama piszę z takimi syfami.
one zawsze wracają (znam to), tęsknią, ile z nią byleś?
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Prawie rok byłem. To jest objaw tęsknoty ?
Sam nie wiem jak sie zachować ?
Przypuszczam że Cie sprawdzić chciała, a raczej twój stosunek do niej. Ale nie wykluczone że będzie chciała powrotu.
chce Ci zrobić sieczkę w głowie krótko mówiąc
jakieś pomysly jak to odbić ?
"Najpierw powiedziała że mam dać jej spokój i nie pisać, a teraz sama piszę z takimi syfami."
nic nie odpisuj, olej to, a jak Ciebie spyta się czemu nie odpisujesz to użyj tego "powiedziałaś że mam dać Tobie spokój i nie pisać, więc spełniłem Twoje życzenie"
coś w tym stylu
.
zastanów się czy chcesz do niej wrócić, ona o tobie myśli bez 2-ch zdań! tak samo jak ty o niej.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
..... dobrze, ze nie napisales nam: '....po 50 dniach 9 godzinach 36 minutach i 57 sekundach....'.
mowi, ze jedna z nich to szmata itatatgagataga (trajkocze jak znowu 3 po 3). szkoda, ze nie wie, ze obracam jeszcze dwie inne. p.s BANE MIAL RACJE : one zawsze wracaja... ale ona juz swoja szanse stracila... pozdro'.
zrob tak zeby nastepnym razem Twojnpost wygladal cos w ten design: hah nie uwierzycie, moja byla napisala do mnie po tym jak widziala mnie z dwoma pannami na dyskotece.
najgorzej jak byłe sie znowu pojawiają - ja bym ją tylko przeleciał - ale to moje zdanie.
Ja do tego podchodzę bardzo sceptycznie, wydaje mi się że ona nie chce wrócić ale chce zrzucić z siebie poczucie winy, myśli że ją poklepie po plecach i powiem że to tylko moja wina była
Takie jest moje zdanie.
skaut ale słuchaj jak ktoś nadal czuje coś do siebie to mogą spróbować, gorzej jak potem będzie żałował że nie spróbował.
Ja kiedyś czyt art BANE`go i wróciliśmy po 2msc bez kontaktu i było 2x lepiej, też zależy w jakich sytuacjach sie rozchodzą. Ja się znowu z panną rozstałem parę dni temu i wiem ze czuje coś do niej ale tak musiał być.
2x lepiej było ale tez 2x bardziej boli
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Musisz sobie zadać ważne pytanie, co ona może chcieć od Ciebie... bo ja myślę że ma jakieś wyrzuty sumienia i chce Ci ten syf przekazać, ja nie koniecznie bym tego słuchał, a nawet nie odzywał się do niej.
Bo o czym będziecie pisać, kto zjebał związek? będziecie winnego szukali i się obwiniali nawzajem, dziecinada.
Związek nie na tym polega.
myślę że takie nieodzywanie może ją nieźle nakarmić, odpisałem jej że jest spoko, trudno było mi się z tym pogodzić że to koniec ale dałem radę i nic do niej nie mam
o co poszlo ? zachorowałem i się sfrajerzyłem, ona poszła na studia do innego miasta i też dokładała do pieca. Standard - dwie osoby zapracowały sobie na takie cos.
nie rozumiesz, zachowałeś się jak ostatnia świnia
ty masz mówić że to twoja wina, mówić jaka to ona jest cudowna, kupić jej morze kwiatów na przeproszenie, wysyłać sms-y, mówić jak ci jej brakuje i starać się ze wszystkich sił do niej wrócić.
i zapamiętaj sobie jedną rzecz ty i tylko ty zawsze będziesz winy.
laska da dupy a ty ją na tym złapiesz, jesteś winy, ona miała chwilowy kryzys, to nie było nic wielkiego
ona cię rzuci dla innego, jesteś winy bo się nie starałeś
itd. itd. a co do byłych, ważniejsze jest co dzisiaj masz na obiad
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop tos mnie zaskoczył ze ma sie starać, wysyłać sms-y i mówic jaj mu brakuje
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
"kupić jej morze kwiatów" i mandarynki z lidla
anonycoder nie zawsze ;] bo moja ex na rozstanie mówiła zostańmy przyjaciółmi powiedziałem nie po 2 tyg pisała do mnie żebym jej pożyczył drobnostkę po iluś tam godzinach odpisałem że nie dziś nie jutro tylko za 3 dni
nie przyjechała no to to olałem
potem za x czasu znów chciała coś pożyczyć i znów to samo to powiedziałem że nie mam czasu i już
i dała sobie spokój 3 miechy nic xD a jak się odezwie to i tak ją oleje bo po 7 dniach miałem nową (lepciejszą)więc wątpie żeby wróciła
mam to gdiześ xD nie ma szans
wydaje mi się że one zawsze tak robią, ja jak się rozstawałem z moja półtora roku temu to za pare dni sama napisała abym przywiózł jej zdjęcie czy coś jej a ja pojechałem i zawiozłem, kleiła sie przytulała i błagała abym wrócił, ale nie chciałem lecz po 2 msc byliśmy znowu razem aż do piątku kiedy znowu zerwałem w sumie to 3 lata byliśmy razem a to kupa czasu dla mnie
co do kokoskop to porostu zrobił sobie jaja bo nie należy jeździć z kwiatami i pisać tuziny sms`ów na przeproszenie bo za co
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
anonycoder post kokoskopa to była ironia!!
Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Dobra panowie, napiałem jej smska że jest okey, nie gniewam się i w sumie wyprowadzam się z miasta wkrótce. W odpowiedzi otrzymałem sms o treści "trzymaj sie". Wiec wydaje mi sie ze chciala tylko poczucie winy ze siebie zabrac, nie wiem nie wnikam. Pozdrawiam
W życiu trzeba zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie: 'Na chuj gadać z byłymi?'
I przestać to robić.
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Oczywiście, że chciała abyś poczuł się winny. Chciała obwinić Cię za wszystko. Najlepiej nie odpisuj, dasz jej do zrozumienia ze nie ma znaczenia dla Ciebie co ona pisze i jakie winy chce przekazać Tobie !
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"