Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Szukaj mnie" - comeback

Portret użytkownika aspen

Witam po długiej przerwie w pisaniu i uczęszczaniu na strone. Tytuł bloga jest związany z piosenka ktora leciala w radiu jak wracałem z wczorajszej imprezy Tongue Musze przyznać, że przeżywałem przez ostatnie 4 miesiące kryzys, jeżeli chodzi o podrywanie. Zacząłem rozumieć idee uwodzenia inaczej niż powinnienem. Stałem się znowu takim frajerkiem jak rok temu tyle, że się nie ośmieszałem przed laskami, bo znałem już zasady gry, ale inner game był prawie taki sam jak przed trafieniem na strone. Chodziłem na imprezy i mimo że podobałem się jak zwykle większości lasek to nie umiałem tego pociągnąć. Głównie przez to, że nie umiałem się opanować z alkoholem i zanim zacząłem jakąkolwiek rozmowe z targetem to już byłem najebany i dalej już to sensu nie miało.

Jednak na jednej z ostatnich imprez wydarzyła się rzecz, która dała mi potężnego kopa w dupe. Otóż była tam laska, która podobała mi się od początku września. Jednak w szkole nie było okazji i nie miałem odwagi na tyle, żeby podejść a w okol niej siedzialo zawsze paru frajerków. Jak to bywa w przypadku HB9. Na imprezie stworzyła się sytuacja, żeby ją poznać. Pierwszy taniec ona od razu śle w moją stronę lOl i to wyraźne. Już byłem pewny, że dziś będzie moja... I nagle pojawił się alkohol, a raczej jego skutki... Zjebałem ją przez to że byłem pijany i powiedziałem sobie, że już nigdy nie będę pić przy podrywaniu.

Tak jak powiedziałem, tak zrobiłem i na wczorajszej imprezie były tylko 2 piwka na poprawe humoru. Szczerze to nie wiedziałem, kto ciekawy może pojawić się na tej imprezie, dlatego pierwsze dwie godziny spędziłem na tańczeniu ze wszystkimi dziewczynami, budując sobie przy tym social i gadając z różnymi osobami na szlugu. Podczas jednej takiej rozmowy spotkałem bardzo ciekawą dziewczynę, nie była może najładniejsza na tej imprezie, ale coś mi się w niej spodobało. Myślę, że tak obiektywnie HB7. Ustaliłem sobie ją za dzisiejszy cel i poszedłem dalej budować social na sali. W końcu podbiłem do niej, zaprosiłem do tańca. Zatańczyłem jedną piosenkę, rzuciłem nega, trochę pożartowałem. Za jakiś czas drugi taniec i tym razem po tańcu biorę ją na fajke. Ona jednak zabezpiecza się biorąc koleżankę. Ja to sprytnie wykorzystałem i skupiając uwagę na jej kumpeli, a jej rzuciłem jednego nega. Zaczęliśmy rozmowę, w której padł temat szczerości i pociągnałem ten temat mówiąc, że ja cenie w sobie szczerość i jest to jedna z moich ulubionych zalet. Ta kumpela dodała, że do tego jestem wiecznie uśmiechnięty i powiedziała, że wyglądam jakbym co impreze miał inną. W między czasie mój cel zadał pytania w stylu „ale ty chyba masz dziewczyne?”. Na co ja: „tak mam, wszystkie są mojeJ”. Po czasie poszliśmy do środka i znowu zatańczyliśmy. Tym razem po tańcu wziałem ją na krzesełka, żeby pogadać z nią trochę na osobności. I tutaj muszę się przyznać, że zjebałem. Chciałem zrobić jej sześcian,ale nie pamiętałem go do końca i wyszedł troche chujowo, a potem rozmowa też się najlepiej nie układała, co uratowałem tym, że padło zdanie, że mało imprez razem spędziliśmy, więc powiedziałem, że musimy to nadrobić i zabrałem ją na parkiet. Po tańcu wziałem od niej numer i na jakiś czas zniknałem. Potem wróciłem i akurat leciała wolna piosenka, więc porwałem ją na parkiet, mimo że miała jeszcze opory, to stosowałem kino przez cała piosenkę pod koniec powiedziałem: „ Myśle, ze na długo zapamietasz tą piosenkę” na co ona do mnie: „ale ty jesteś pewny siebie... ale ja też J”. Ja zrobiłem tylko bezradną minę i poszedłem do kumpli J Następnie w między czasie cały czas tańczyłem z innymi laskami , a po jakimś czasie podchodzę do targetu z tekstem „wiesz, że lubie pewne siebie dziewczyny?”. Ona się tylko uśmiechnęła i poszła ze mną tańczyć. W trakcie tańca zaczęła usilnie włosy poprawiać na co ja żeby nie stać bezczynnie rzuciłem:
-I tak mi się nie spodobasz, bo jestem gejem. Nie widać? Laughing out loud
-czyli możemy zostać przyjaciółmi jak coś?
-no tak J ( nic sobie z tego nie robiąc tak jakby mi to było obojętne)
Po tym jednak miałem poczucie, że trochę to zjebałem dlatego przy następnym tańcu wyleciałem z tekstem czy wierzy w przyjazn damsko-meska a ona na to ze nie. Ja odpowiedziałem, że również i chciałem ją pocałować, ale odwróciła się na chwile i w końcu dostała buziaka w policzek. Po jakimś czasie znowu z nią tańczyłem. Tym razem od razu moim celem było KC, lecz odwróciła się dwa razy, więc dałem na trochę spokój. Przed samym wyjazdem jeszcze raz z nią zatańczyłem i mowie ze już jade jeszcze jej cos dam na pozegnanie i powiedzialem żeby zamknela oczy. Ona do mnie zebym jej tylko nie calowal. I znowu było nieudane KC. Potem pojechałem do domu mimo wszystko bardzo pewny siebie, bo na tej imprezie ja nie musialem nawet do lasek zagadywac i prosić do tanca bo wiekszosc same do mnie przychodzily J

Ogólne uważam, że mogłem to lepiej rozegrać, ale biorąc pod uwagę moje poczyniania przez ostatnie pare miesięcy to była to zdecydowanie najlepsza akcja. Wiem, ze popelnilem pare bledow. Moglem np. wziąć ją na bok i tam probowac KC bo być może się wstydzila na parkiecie przed wszystkimi. A jak wy oceniacie?

P.S. Najważniejsze dla mnie z tej akcji jest to, że mam mobilizacje do dalszego podrywania, czego mi brakowało w ostatnich miesiacach J No i mam zajecie na ferie, bo chce się z targetem umowić a już myslalem ze przez 2 tyg odpoczne od lasek Tongue