otóż mam następujący problem:
Dziewczyna z która jestem już jakieś 3 miechy rzuca mi shit test typu chłodnik. Przez cały tydzień było fajnie, aż przyszedł piatek. Spotkaliśmy się i praktycznie przez cały czas nic się nie odzywała, a jak już się odezwała to mówiła tak jakby chciała a nie mogła, tak jakby nie miała ze mną o czym rozmawiać. Nie mam pojęcia czym mogło być takie zachowanie spowodowane. Gdy zapytałem się jej czy coś się stało ona wciąż powtarzała ze nic i że wszystko jest w porządku. W sobotę poszliśmy na dancing z grupa przyjaciół. Porozmawiałem z nią, niby wszystko już w porządku a jednak nie... Przesiedziała pół baletu na kanapach praktycznie się do mnie nie odzywając a jak już się odezwała to strasznie chamsko, jakby miała mnie za jakiegoś wroga. Dziś jest niedziela, jeszcze się z nią nie widziałem ale prawdopodobnie będę i podejrzewam że chłodnik z jej strony będzie dalej... Do tej pory starałem się olewać jej fazy ale już mnie to zaczyna wkurzać. Pytanie do Was: Jak mam to odbić żeby wyszło na moja korzyść? Jak sobie z tym poradzić?
rób to samo. Albo powiedz jej, że widzisz, ze cos jest nie tak i jesli nei zamierza powiedziec ci o co jej chodzi to nie bedziesz sie meczyl i powiedz czesc. Później czekaj na reakcje.
ogolnie tak kiedys tez mialem z laska a przyczynya byl inny koles ;)ale nie ma reguly
Co do innego kolesia 100 % pewności nie mam ale wątpię w taka opcje. Na tym związku mi trochę zależy, jej też, przynajmniej tak było do piątku...
Masz racje Gen. Oleje ją i zobaczę co zrobi
Potwierdzam. Olewka często dobrze robi. Postaraj się czerpać z laski tylko to co dobre. Jak jest fajnie to korzystasz. Jak zaczyna być niefajnie to przestajesz korzystać dopóki nie zacznie od nowa być fajnie. Prosta sprawa.
czerwone dni?
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
no właśnie a może ma PMS... albo już do niej ciocia w czerwonym ferrari zajechała
olej... tylko nie wymiękaj
Widzisz się z nią codziennie ? |To nie zdrowo w związku. A jeśli nawet nie to 3 dni z rzędu ? Miej swoje życie. No i jak Ci focha waliła trzeba było całą imprezę przetańczyć z innymi kobietami i zajebiście się bawić. Czemu tak nie zrobiłeś ? Jak by to ogarnęła i w miarę kumata byłą to już by Ci imprezy nie psuła.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Nie spotykam się z nią codziennie. Spotykamy się 3-2 razy w tygodniu, wyłącznie w weekend kiedy zjeżdżam do domu ponieważ studiuje. Co do cioteksu... To też nie to, gdzieś za tydzień będzie miała bo to akurat pilnuje
Co do imprezy to bawiłem się z jej koleżanką a gdy przychodziła ona zostawiałem koleżankę i tańczyłem z nią. Impreza ogólnie mi się udała
Chłodnik z mojej strony zapuszczony 2 dzień. Co do dzisiejszego dnia, walentynek... Jak myślicie, wysłać jej jakieś życzenia czy coś w tym stylu?
Jak chcesz ją olewać wysyłając życzenia?
Dzisiaj jest normalny dzień i nie masz powodu, żeby jej wysyłać życzenia
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Według mnie to już koniec . Nawet napisałeś że traktuję Cię jak wroga .
I rozpierdala mnie jak ktoś nie może wytrzymać jednego dnia w weekend bez spotkania z dziewczyną , tylko piątek , sobota , niedziela ..... ciagle ona , ciagle . Kurwa życia nie macie ? W piątki idzie się gdzieś z kumplami .
Z tym wrogiem to przesadziłem ale była bardzo nie miła. Co do spotkań... Widuję ją średnio 2 razy w tygodniu. Czy to tak dużo?
Po 2 dniach chłodnika z mojej strony zadzwoniła do mnie żeby zapytać się co tam u mnie. Powiedziałem że wszystko ok. Zapytała się jak długo nie będę się odzywał do niej to jej powiedziałem że to wyłącznie zależny od niej a raczej od jej humorków. Jak mam dalej postępować? Dalej ja olewać? zainicjować jakieś spotkanie czy czekać aż ona sama to zrobi?
krótko i na temat
Dałeś jej wskazówki niech teraz to Ona Cię zainteresuje swoją osobą lub coś zrobi dla Ciebie, co Ty jesteś pajac cyrkowy że masz ją zabawiać. Ma Cię nie obchodzić na razie. Weź wyskocz na piwko z kumplem, odstresuj się i zapomnij o lasce do czasu kiedy nie zacznie działać i zacznie robić coś bardziej sensownego niż olewanie Ciebie
właśnie mnie zasypała esemesami. wysłała ich z 6 i się ogólnie pyta czy mi jeszcze zależy bo musi się w czymś upewnić(nie wiem w czym). Odpisałem jej: może tak, może nie? powinnaś wiedzieć. Zapytałem się też jak jest z jej strony to mi napisała że ona pierwsza zadała pytanie i oczekuje na odpowiedz i jak jej odpowiem to ona mi odpisze po co jej to wiedzieć i czy jej zależy. Co robić Panowie?
Za nerwowo podchodzisz do tego, Ona Cię w gierki chce koniecznie wkręcić.
Nie dałbyś rady nie odpisać dzień, dwa?
Sądzę że laska sama by się zdecydowała, a tak to wielka pizda, będzie z Tobą grała jak nie zdecydowana nastolatka.
Pewnie jej odpisałeś po 1sekundzie
Nie słuchasz rad i nie dobrze.
odpisałem po około pól godziny. Przed chwila mi napisała że jedzie w piątek do Anglii na 2 tygodnie więc pewnie po jej powrocie będzie chuj wielki ze wszystkiego.
Taaa i w dwa tygodnie pozna tam kogoś i zostanie z nim do końca życia...Wiesz co Ty piszesz? Bez nerwów.
nawet Cie nie spytala czy nie masz nic przeciwko jej wyjazdowi....widac nie liczysz sie dla niej, olej ja i szukaj innej bo tam pewnie kogos pozna i jak wroci uslyszysz magiczne ze nie wie czego chce albo zostanmi przyjaciolmi;]
O tym wyjeździe mówiła mi już dawno. Jedzie z ojcem (jej padre jeździ tirami czy czymś tam) wiec o to się nie boje że kogoś pozna czy coś w tym stylu. Czy coś do mnie czuła okaże się jak wróci a w ten czas co jej nie będzie zajmę się innymi( W końcu zakończyłem sesję to trzeba się rozerwać
).