Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy związek, powoli zaczynam się gubić...

9 posts / 0 new
Ostatni
Perhaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-12
Punkty pomocy: 0
Pierwszy związek, powoli zaczynam się gubić...

Cześć, poznałem ją w wakacje na ostrej popijawie, spotkaliśmy się na kilku imprezach ale nie miałem wtedy odwagi na coś więcej... tak leciał czas aż do sylwestra, spotkaliśmy się czasem w gronie znajomych, nic więcej. W nowy rok pierwszy raz się pocałowaliśmy, spotykaliśmy się tylko na domówkach, gdzie się często całowaliśmy i badaliśmy siebie na wzajem. Jakieś 3 tygodnie temu zaprosiłem ją na wspólne wyjście ale odmówiła, kilka dni później zaproponowałem to samo i skutek był ten sam. Jakoś tydzień po tym ( przez ten czas byliśmy na kilku imprezach, macanie, lizanko)zaprosiłem ją na noc, odmówiła, więc napisałem sms "ok, rozumiem", jednak prawdopodobnie po namowie koleżanki (dobra znajoma, robi mi socjal'a) zgodziła się. W domu ładnie pięknie, ale do niczego ciekawszego nie doszło... Zauważyłem, że wkład w nasze relacje jest 90/10, zawsze ja proponuje spotkania itp, ona najwyżej pierwsza sms napisze. Podirytowany tym faktem stwierdziłem, że należy coś zrobić (głupiego), umówiłem się z nią na rozmowę(ten czwartek). Powiedziałem, że na początku jest 80/20 a potem powinno się stabilizować, wytłumaczyłem, że ja już zbliżam się w dół a ona zapiera się przy tych 20, i te 30% w eterze są niezdrowe i mogą wszystko popsuć. Powiedziała, że rozumie, usprawiedliwiła się sesją i prosiła abym nie myślał, że jej nie zależy na mnie. Dzisiaj napisała do mnie czy się spotkamy, oddzwoniłem mówiąc, że jak chce to może jutro do mnie wpaść, temat ucichł... Piszemy dużo sms'ów (2-3 dziennie, żeby nie było:) ), na początku ja stosowałem p&p lekki ale był a ona zero ataku, niedawno odczułem zmianę, na sms potrafiła odpisać do 10 minut teraz z chodzi jej do kilku godzin. Może to jest głupie, ale irytujące.

Panowie, nie trafiłem tutaj jak większość, nie, nie dostałem kopa w dupe. Nigdy nie miałem dziewczyny, od niedawna stałem się pewniejszy siebie i nie stanowi wielkiego problemu nawiązanie kontaktu z kimś obcym więc jest dobrze. Problem polega na tym, że do panny wyżej mam słabość, nie jest pro-mega-shb ale ma w sobie to coś, wiem, że idealizuje ale to jest pierwsza z którą się całowałem a mam 19 lat... Zjebcie mnie na maksa/ poradźcie, whatever. Potrzebuje pomocy bo się gubie, nie wiem jak to dalej rozegrać, po prostu pustka w głowie. Dziewczyna miała (ponoć) jednego faceta, z którym chuja wyszło( ciągle jest dziewicą czyli i 19 letnia się znajdzie Laughing out loud) Strasznie ciężko, jest gdzieś ją wyciągnąć, że to czasu nie ma i podaje własne terminy. Wiem, że też coś do mnie czuje, bo znajoma (ta od socjala) jest jej najlepszą przyjaciółką i zwierzają się sobie z wszystkiego, więc ta chcąc być dobra zaczęła mnie podpytywać jaki mam interes względem "mojej", obróciłem pytanie tak, że ona powiedziała mi, że panna coś do mnie czuje, że chce zrobić to ze mną i takie tam pierdoły.
Jak dotarłeś do tego momentu to Ci gratuluje z całego serca, takiego burdelu jaki jest wyżej nie zrobił "Little Boy" spadając na Hiroszime. To wszystko jest dla mnie nowe, chciałbym to odkrywać powoli na luzie, ale boje się, że szlag to może trafić... end

Wszystko co pisze jest wytworem MOJEGO umysłu, nie bierz więc tego jako pewnik, lub co gorsze na poważnie. Płyń razem z życiem a nie bądź ciągnięty przez jego nurt

Maleone
Portret użytkownika Maleone
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: K-ce

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 22

Hehe.

Perhaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-12
Punkty pomocy: 0

Proste, banalne, oczywiste i tego było mi potrzeba, dzieki, zaakcentuje dzięki, kurwa. Czas spiąć dupe i się za nią zabrać, dam jeszcze znać co z tego wyszło. Miało być podpięte do Bruna...

Wszystko co pisze jest wytworem MOJEGO umysłu, nie bierz więc tego jako pewnik, lub co gorsze na poważnie. Płyń razem z życiem a nie bądź ciągnięty przez jego nurt

Perhaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-12
Punkty pomocy: 0

Tak mnie coś naszło i dałbym jej coś na walentynki, nie kwiatka, nic nie kupie, ostatnio zabrałem się za origami i dostanie coś w ten deseń. Co o tym sądzicie? Dla mnie dużo lepszy pomysł niż wydanie kasy.

Wszystko co pisze jest wytworem MOJEGO umysłu, nie bierz więc tego jako pewnik, lub co gorsze na poważnie. Płyń razem z życiem a nie bądź ciągnięty przez jego nurt

Perhaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-12
Punkty pomocy: 0

Z origami chce zrobić coś w rodzaju kotwicy, a i pokaże, że nie poleciałem na łatwiznę i kwiatek etc. Co do końcówki twojego postu może być ciężko, za dużo wymówek, 99% siedzi tylko w mojej głowie i kurewsko ciężko się ich pozbyć. Zastanawiam się nad tym jak jej powiedzieć o naszym spotkaniu Laughing out loud tzn. ustalić sobie plan dnia jutrzejszego(szkoła, trening) i zadzwonić dziś, czy jutro na pełnym spontanie 3-4 godziny wcześniej jej powiedzieć, że jesteśmy umówieni, ja to mam problemy... Smile

Wszystko co pisze jest wytworem MOJEGO umysłu, nie bierz więc tego jako pewnik, lub co gorsze na poważnie. Płyń razem z życiem a nie bądź ciągnięty przez jego nurt

Perhaps
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-12
Punkty pomocy: 0

Dzięki Bruno Laughing out loud prawie wypełniłem Twoją poradę w całości. Tego brakowało w naszej relacji. Dlaczego prawie? nie wiem dla czego, ale po założeniu gumki od razu mi opada, ale coś się wymyśli Smile Taka rada z mojej strony, nie zastanawiajcie się nad niczym, czysty instynkt + lewa strona. Post wyżej, ostatnie zdanie, zastanawiałem się nad tym i nic, czas stracony, po prostu wystarczyło dzwonić a nie myśleć. O, i jeszcze jedno, nie pytajcie tylko działajcie Smile

Wszystko co pisze jest wytworem MOJEGO umysłu, nie bierz więc tego jako pewnik, lub co gorsze na poważnie. Płyń razem z życiem a nie bądź ciągnięty przez jego nurt