A więc tak
Przeczytałem teraz blog o proponowaniu spotkań ,ale nie doszukałem się mojej sytuacji . Znaczy zastosowałem chłodnik w stosunku do laski (należał się ) zaczeła się odzywać i dzis zaproponowała spotkanie ,ale ja odmówiłem bo nie dałem rady . Ona napisała twój wybór a ja nie dam rady chyba wyrażnie pisze ! I cisza zalezy mi na tym spotkaniu ,bo musimy pogadać poważnie . Zaproponować jej czy jak ??
Jest tam opisany twój przypadek, a raczej brak jakiegoś przypadku.
Ale podam Ci receptę:
1. Dzwonisz.
2. Proponujesz dwa terminy.
3. Ona wybiera termin.
4. Spotykasz się w danym terminie.
Mam nadzieje, że dasz radę.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
No ja nie widzę w tym nic złego. Ważne jest za to jak to zrobisz.
saverius podał receptę. Ja dodam, że podstawą jest postawa- każdy chyba wie jaka.
Nie masz prosić, tylko dać wybór, to ma być oznajmienie. "Mogę się z tobą spotkać wtedy lub wtedy"
Pamiętaj, że to ty trzymasz stery a ona powinna się dostosować pod twoje warunki.
Zrób tak jak zalecił Saverius, a będzie gitara
"Tylko jeden może być władcą, drugi musi zostać jego wierzchowcem"
Oki ale ona pomyśli ,że odrazu po jej sms o spotkaniu zaczynam dzwonić i pragnąć tego a przez 4 dni się nie odzywałem (chłodnik) więc nie chce aby wyszło że mi strasznie zalezy. Druga sprawa Ona; napisała Twój wybór nie czaje jej ?
Zacznij myśleć za siebie a nie za nią. Masz wiedzieć czego chcesz i dążyć do tego. Kogo obchodzi co ona myśli - święte słowa. Chcesz się spotkać, dzwonisz i mówisz czego chcesz ale nie nakazujesz jej ani nie pytasz, po prostu oznajmiasz "chętnie się z Tobą spotkam w niedzielę". Pokazujesz jej co masz w menu, wybierasz miejsce, jej możesz dać wybrać godzinę ale i tak ją lekko modyfikujesz żeby wyszło na Twoje. Proste. Bądź szczery wobec siebie i wobec niej, nie utrudniaj sobie życia. Pozdro
twój wybór czyli piszesz jej zgrozo o to nie tak i zaczynasz się tłumaczyć czyli przegrywasz, tracisz w jej oczach. Ni mogłeś to zadzwoń za 2-3 dni i zaproponuj 2 terminy jak to mówił savi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki