Poznałem dziewczynę 2tyg temu, ładna trochę za wysoka no ale nic .. wszystko było fajnie i miło (miesiąc temu rozstała się z chłopakiem po 4 latach)pocałowałem ją już.. no taka wstępna faza, ale mam zaplanowane wakacje z kumplami gdzie nie chciałbym zabierać żadnej dziewczyny a że został tylko miesiąc to myślałem że zwolnie trochę z nią i nie bede musiał jej zabierać...
Pogadałem z nią że nie jestem jeszcze gotowy na związek itp. ona się cholernie wkurzyła i poszła (dostałem potem sms żebym się już do niej nie odzywał, nie wierzy w moje kłamstwa, generalnie ją wykorzystałem). Reakcja przerosła mnie zupełnie. Dla mnie było miło i w ogóle ale nie byliśmy parą przecież (żadnych rozmów na ten temat) a ona tak się wkurzyła że w szoku jestem bo do tej pory to kochana i milutka była.
Wyjechała teraz na tydzień do koleżanki i nie za bardzo wiem jak mam to załatwić bo na wesele mieliśmy iść za 2tyg. a ona napisała żebym sobie z inną idiotką szedł.. a ja mimo wszystko z nią bym poszedł tylko jak to załatwić? No i ta cała reakcja czy tylko mi się wydaję że przesadza?
Najgorsze jest to że do tej pory to wszystko co robiłem było dla niej zaszczytem... to wesele.. cieszyła się jak cholera...
Mieszka kawałek drogi a nie trzeba było po nią jeździć sama przychodziła .. a tu taka zmiana jak tylko powiedziałem coś czego nie chciała by usłyszeć:/
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Nie poruszyłbym tego tematu jakby to nie była kuzynka bardzo dobrego kumpla ... nie chciałem żeby doszło do takiej sytuacji jak teraz ma miejsce...
Teraz ona wielce wkurzona i obrażona no i on ma pretensje że mi dobrą reklamę zrobił a ja ... nawaliłem ( wytłumaczyłem mu że chciałem być szczery ale trudno się gada bo to jego rodzina)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
A to zapis rozmowy: jak się do niej teraz odezwać? Czy warto w ogóle?
Na festynie powiedziałem jej że nie jestem jeszcze gotowy na związek dlatego zachowuję się inaczej..
ona: Wiesz co jak masz ochotę kogoś potraktować z buta to mógłbyś chociaż to zrobić z klasą! Nie pisz do mnie więcej a na wesele znajdź sobie jakąś lepszą idiotkę która uwierzy w Twoje kłamstwa! Powodzenia
ja: Przepraszam ze sie tak zachowałem ale przecież my nie byliśmy parą. Ani Ty ani ja nie jesteśmy na to gotowi. Potraktowałaś mnie nie sprawiedliwie. Nie chciałem żeby tak wyszło bo jesteś fajną dziewczyną.
ona: jasne że nie byliśmy i wcale jeszcze nie chciałam być, nie wiem tylko po co było to całe czarowanie i nie wiem po co mnie pocałowałeś. Jak zwykle ja za dużo z siebie dałam i oberwałam za to. też myślałam że jesteś fajny.
Ja: Mogę Cię jedynie przeprosić, a moja propozycja z samochodem jest nadal aktualna. ( miałem jej pożyczyć auto bo chciała pojechać do koleżanki na 2 dni)
ona: Nie dzięki, kolega mnie zawiezie, a przeprosić zawsze możesz tylko nic Ci to nie pomoże jeśli nie zrozumiesz kilku spraw, czasem do tego trzeba dorosnąć.
Ja; Dorosłym to ja już za długo byłem teraz mam czas w którym odpoczywam od tego. Zbyt impulsywnie reagujesz...Pewnie dlatego że swoje przeszłaś ale mimo wszystko
Ona: Już mi impulsywność dawno przeszła, acha i jak sie już chce naparwde przeprosić to trzeba patrzeć w oczy;) a Ty się baw rozumiem to tylko nigdy więcej moim kosztem!
Ja : Nie bawiłem się Twoim kosztem po prostu było miło to dałem się ponieść... Ale charakterek to Ty masz ... nie po kuzynie:P
Ona: Mi też było miło tylko nie rozumiem co ja wczoraj takiego zrobiłam ze akurat wtedy w tym tłumie wzięło cie na poważne rozmowy, bo nie przypominam sobie ani jednego momentu żebym Ci wdepła w prywatność albo byla nachalna...
ja: To ja czułem ze sie zle zachowuje względem Ciebie i chciałem się wytłumaczyć. Skończmy ten temat co? ( nie byłem do niej przyklejony jak zawsze bardziej się bawilismy w grupie jak znajomi)
Ona: koniec:] miłego dnia
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Kurcze ... znaczy zrypałem sprawę jeszcze bardziej... bo głupi chciałem dobrze:/ to co teraz proponujesz?:>
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Teraz chce napisać do niej coś takiego: (co zresztą czuje ze jest zgodne z prawda ale jak zwykle moge sie mylic cholera i efekt bedzie nie taki jak chciałem:):
Mam nadzieje ze emocje juz na tyle opadly ze zrozumiesz co teraz do Ciebie napisze. Powiedziałem to co powiedziałem zeby nie bylo sytuacji w ktorej poczulabys sie wykorzystana. Jak myslisz po co robilbym sobie pod górke? Jakbym byl taki jak myslisz nic bym Ci nie powiedział. Zastanów się troche nad tym bo wkurza mnie ze moje dobre intencje zostaly tak odczytane... a co do wesela nie zmienilem zdania nadal chce isc tam z Tobą.
Dobre? co poprawić ?
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Stary do wesela tydzień z kawałkiem muszę wiedzieć czy pójdzie ze mną czy nie, co mam jej w takim razie powiedzieć bo wszystko na co wpadam jest kiepskie sie okazuje:/
To może po prostu się zapytam: Wiem że się cieszyłaś na myśl że pójdziemy razem na wesele więc dlaczego to zmieniać?
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Problem jest tylko taki że w tej chwili to jej nie ma ... pojechala daleko do kolezanki i wraca za kilka dni dopiero a czas ucieka...:>
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
hehe:) spoko dzięki łobuzie :]
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Troche jestem niecierpliwy... a jakbym tak zadzownil i powiedział: wiem ze chcesz isc na wesele ze mną (wiem bo jak ją zaprosiłem to bardzo się cieszyła) ja też chcę wiec po co to zmieniać?
Nie było by dobre?
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
spoko jutro z tym wyjadę
sam jestem ciekaw co jej móżdżek wymysli;P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
odpowiedziała mi:
Sam to zmieniłaś jakiś czas temu;)
i co teraz...?:/
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Wymyśliłem na jej odpowiedź to:
Jeżeli wolisz postępować wbrew sobie to spoko:)
Na to ona:
Nie wolę wbrew sobie ale musiałbyś się postarać żebym zmieniła zdanie
I znowu jestem w dupie;P nie wiem co mam jej odpowiedzieć:P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
A może spotkaj się z nią, sms-ami to chyba wiele nie zdziałasz, a może być tylko gorzej.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Masz rację ale ona będzie dopiero w przyszłym tygodniu a grunt muszę sobie jakoś przygotować chyba:P tak mi się wydaje przynajmniej ;>
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Ale wysyłając jej sporo sms-ow pokazujesz tylko że jesteś needy. Może lepiej zastosuj chłodnik i poczekaj na jej przyjazd.
Moje doświadczenie w uwodzeniu jest bardzo małe, ale jednego jestem pewny, nic tak nie działa dobrze jak chłodnik.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Wczoraj napisałem jej: Co do tego starania to nie moge się zmienić bo lubie być po prostu sobą:) zle wyszło że sie przezemnie poczułaś jak sie poczułaś ale to dowodzi tego że nie zrozumiałaś moich intencji
odpisała:
No i zajebiście nie zmieniaj się ja też jestem sobą i będę! tak trzymać:)
To mnie już wkurzyło i nie mam zamiaru wiecej z nią gadać na ten temat znajde sobie inną na to wesele ... bo mam jej dość, koniec z odzywaniem się do niej!
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Zrobiłeś co uważałeś za stosowane, ale ja kiedyś też popełniałem podstawowy błąd, na siłę chciałem pokazać jak mi zależy i bardzo się starałem. Zazwyczaj kończyło się tym że popadałem w ramę kolegi bądź kończyłem znajomość.
Teraz staram się stosować P&P, dziewczyna musi zatęsknić, poczuć że czegoś jej brakuje.
Jak będziesz uwodził kolejną pannę to zrób test, nie wysyłaj jej sms-ow tylko dzwoń ale po to, aby się z nia umówić (ale nie bądź natarwczywy, jak się nie zgodzi pierwszy raz zadzowń za 3-4dni) obserwuj jej reakcje, pokaż jej że masz wiele innych ciekawych rzeczy do robienia, a Twój czas jest bezcenny, a najlepiej przeczytaj kikla razy lekcje zamieszczone na stronie + "Tajemnice najwiekszych uwodzicieli" i sam wyciągnij wnioski co należy poprawić.
A i bardzo dobrze zrobiłeś kończąc ta znajomość, widocznie nie zasługiwała na Ciebie.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Słodka i kochana ale jak jej coś powiedziałem nie tak to masakra... reakcja jak wybuch supernowej... i tak długo bym z nią nie wytrzymał i z wzajemnością pewnie;P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Panowie sytuacja nabrała rozpędu... dwa dni się nie odzywałem .. miedzyczasie zaprosiłem inną dziewczyne na wesele a ta wcześniejsza co miała pretensje przyjechała od koleżanki wczoraj i już dzisiaj zaprosiła mnie na basen...
kurde! jak ja już inną zaprosiłem .. no więc strategicznie odpisałem że zapracowany jestem i nie dam rady...
To ona odpisała: No to trudno nie będzie pojednania:) 3maj się!
Co teraz ...? cholera nie mogę tamtej dziewczyny wystawić bo nie zasłużyła na to... tej nie chce też urazić bo kuzynka kumpla ... co jej odpowiedzieć? Plan mam taki że tydzień został nie cały do wesela żeby się z nią nie spotykać i już;P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Ona wyraźnie chce cię sobie podporządkować, pokazuje, że to ona jest nagrodą, chce, żebyś to ty się starał o "pojednanie".
Przypomnij jej słowa "nie idę z tobą na wesele zaproś inną" - dobrze zrobiłeś, że zaprosiłeś inną, jej strata. Idź z tą nową, nie ma sensu jej wystawiać do wiatru.
Tylko dlaczego nie chciałeś iść z nią na basen? Bałeś się, że wspomni o weselu?
tak dokładnie nie chce gadac o weselu... marso.. chce mieć je obie:)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Może po prostu napisze: Nie chodzi o pojednanie tylko o wyjaśnienie paru spraw. I zrobimy to jak tylko nadejdzie na to czas:)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Dobre to co wymyslilem czy nie? podpowie ktos cos?:>
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Przestań do niej wreszcie pisać czy gadać bo jak będzie chciała to się odezwie nie błagaj o nic bo to jest frajerstwo... sam zobaczysz że nie była warta nawet chwili twojego czasu potem jak poznasz lepszą
no to sie przeciez odezwala sama/pierwsza a ja nie wiem co jej odpowiedziec
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Jeśli naprawdę chcesz się z nią spotkać napisz że zmieniły Ci się plany i jednak możesz iść na basen, choć ja osobiście dałbym sobie z nią spokój, ale to Twój wybór.

Na basenie pokaż jej ile straciła odmawiając Ci pójścia na wesele, i nie bój się rozmawiać właśnie na temat wesela. Pokaż że nie jest jedyną na świecie, są inne, lepsze
Przynajmniej ja tak bym zrobił, żeby obniżyć jej morale.
Tylko nie bądź chamski i arogancki, bo wtedy tylko się pogrążysz.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Chce ale po weselu bo teraz bedzie jego temat, a w tym tygodniu chce jej unikac ale jednoczesnie zachowywac sie jak facet wiec cos bym jej powiedzial chetnie... np to co napisalem
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
PYTANIE! Jak zrobić zeby pojsc na wesele z tą drugą a przy okazji ustawić tą pierwszą że za późno i żeby po weselu sie do niej odezwać i żeby była ustwiona i czekała;P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
przeciez to najlepsze przyklady shit testow ze strony laski, a wy drodzy wyjadacze jeszcze tego nie podkresliscie, aby autor tego watku zrozumial ?