Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie zadawaj się ze mną- jestem skurwielem

Portret użytkownika zulus

Historia miała miejsce miesiąc temu.
Dostałem zaproszenie na impreze firmową do pewnego klubu. Miało być 70 osób z firmy, z czego znałem dwie, dokladnie dwóch kumpli.
Los chciał, że znajoma z innej firmy chciała się w ten sam dzień umówić ze mną, żeby omówić jej nowe obowiązki, związane z nową funkcją, którą jej powierzyłem.
Dałem jej dwie możliwości, albo o 17 w kawiarni, albo o 20 przed firmową imprezą, która miała być o 21.
Wybrała późniejszą godzinę, więc powiedziałem w którym klubie bedę na nią czekał.
Byłem przed czasem, więc zająłem wygodny stolik i zapaliłem papierosa. Ona E. przyszła z delikatnym spóźnieniem. Usiedliśmy więc i zacząłem jej tłumaczyć jej nowe obowiązki i wogóle koncepcje tego stanowiska. Nic nie zamawialiśmy. Gdy omówiliśmy szczegóły sama zaproponowała mi piwo. Nie protestowałem, żeby je kupiła, choć mogłem wziąść dowolny alkochol za darmo, bo jako członek tej imprezy miałem bar free.
W międzyczasie przyszli kumple z firmy, dosiedli się i przedstawilem im E. Nie rozmawiałem z nimi za wiele, ponieważ chciałem dokonczyć służbową rozmowę i zacząć się bawić.
Gdy omówiliśmy sprawy służbowe powiedziałem E. że teraz możemy luźno porozmawiać i ją delikatnie objąłem- wszystko na luzie i naturalnie.
Zaczeła mi opowiadać o jej pasji, jaką jest czytanie i o narzeczonym z którym się zaręczyła miesiąc temu.
To był dla mnie fajny temat. Pytałem się jej jaki on jest, co ją w nim pociąga. Opowiadała i opowiadała. Potem zapytałem, czy zawsze właśnie tak wyobrażała sobie idealnego faceta. Powiedziała, że nie, ale z narzeczonym czuje się szczęśliwa. Poprosiłem ją więc, żeby opisała jak wygladał jej idealny wymarzony facet. Opisała z delikatnym zawstydzeniem. Powiedziałem jej, żeby się otworzyła i opowiedziałem o barierach stawianych przez programowanie społeczne i koncepcji Junga. Zainteresowało ją, że czytam takie książki. Potem zapytała o moje relacje z kobietami. Powiedziałem jej wprost- " Jestem skurwielem, nie powinnaś się ze mną zadawać, miałem wiele kobiet. Potem zapytała, czy faceci zawsze sie starają tylko na początku.
Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że ja staram się coraz bardziej wraz z poznawaniem kobiety, że sprawia mi przyjemnosć, kiedy poznaje ją coraz bardziej, poznaje jej pragnienia i najdziksze fantazje, bo uwielbiam spojżenie kobiety zaraz po tym, jak dam jej najlepszy seks w jej życiu.
Ona skwitowała to stwierdzeniem, że jestem romantykiem. No cóż, moze trochę, choć sam uważam, że raczej idealistą.
Rozmowę przerwali znajomi, którzy zabrali nas na wyższy poziom klubu do reszty osób z firmy.
Zostawiłem ją z nimi i poszedłem do toalety. Jak wróciłemzauważyłem, że jedem z kolegów do niej zarywa. K. był nią mocno pochłonięty, miał ciekawą metodę, mianowicie chciał ją zmięczyć alkocholem. Wziął ze sobą wódkę i wypiliśmy pare kieliszków. E. pila po pół.
Zapytałem K., czy podoba się mu E.- powiedział, że bardzo.
Mialem plan- ponieważ mi sie spieszyło (laska z którą się spotykałem powiedziała, żebym przyszedł do niej na noc, ale pod warunkiem, że będe przed 24).
Powiedziałem K., żeby zajął się E. a ja spadam.
Jej powiedziałem, że muszę jeszcze cos załatwić i że K. się nią zaopiekuje i wyszedłem.
Wybiegła za mną i od razu zpyskiem, że co ja sobie wyobrazam tak ją zostawiać i to z facetem, który, tu cytuje: "Jest napalony jak mały traktorek" Smile spodobało mi się to określenie.
Tu jest punkt zwrotny, bo nie wiem co mi odszczeliło, ale zaprosiłem ją na piwo do innej knajpy. Zgodziła się.
Po drodze spoo się wygłupialiśmy, w drodze objąłem ją ramieniem, sam nie wiem dlaczego, nie myślałem o tym, po prostu czułem się radosny i odruchowo to zrobiłem. Spojżała na mnie, a ja bez słowa ją pocałowałem. Zapanowała lekka konsternacja, ale szlismy dalej.
Po dotarciu na miejsce wybrałem najbardziej ustronną lożę i wziołem dwa piwa. Tu rozmowa była nie wiem o czym, ale więcej było pocałunków. Była bardzo spięta, więc zastosowałem rutynę z gryzieniem w szyję. Zadziałała książkowo. Potem już było coraz goręcej.
Kiedy poszła do toalety poszedłem za nią, strasznie się broniła przed seksem w łazience, więc skończyło się na masażu i palcowaniu z mojej strony i na masażu z jej.
Wróciliśmy do stolika, ale już było późno i zamykali lokal, więc trzeba było się zbierać.
Jak ją odprowadzałem na taksówkę przechodzilismy obok hotelu. Bez słowa ścisnąłem ją za rękę i wbiłem do tego hotelu. Tu szybko się zameldowałem i zabrałem klucz.
Najdziwniejsze jest to, że od wejscia wcale się nie odzywała, wiedziała jak się to skończy.
Zaraz po wejściu zacząłem ją rozbierać i mieliśmy 2 razy namiętny seks, był bardzo dziki.
Ale to nie wszystko zaraz po poszliśmy do łazienki, gdzie w przypływie szaleństwa mało nie rozwaliliśmy kabiny.
Po powrocie do łóżka poprosiłem, by opowiedziała mi o swoich parnterach. Okazało się, że było ich tylko dwóch i że seks zawsze był conajmniej po 3 mies razem.
Potem rozmawiałem z nią o jej fantazjach i dostałem najlepzego loda w życiu, potem jeszcze raz seks. Nie miałem już siły na nic więcej, ale w niej obudziła się jakaś żądza, odkryłem w niej jej najgłębsze fantazje i w związku z tym nie chciała odpuścić.
Powiedziałem, że już nie dam rady, a ona tylko: "a założymy się? " i znów zostałem zaspokojony ustami. Po tym tylko ją mocno przytuliłem i zasneliśmy.
Rano mówiła mi jak było cudownie i nie chciała mnie póścić, ale na seks juz się nie zgodziłem, miałem jeszcze sporo pracy, byłem oziębły. Jak zaczęła mi robić z tego powodu wyrzuty to jej przypomniałem to co mówiłem wieczorem, że jestem skurwielem.
Tu było trochę rozmowy, pytała co teraz, odpowiedziałem nic. Dopiero teraz zdała sobie sprawę co się stało, że przespała się z jakimś facetem zupełnie niezobowiązująco i beż perspektywy na kontynuowanie tego.
Zapytałem tylko czy żałuje. Odpowiedziała: " Nie. Było cudownie."
Odprowadziłem ją na przystanek, przytuliłem i pozegnałem lakonicznym Na razie. Usłyszałem tylko za plecami, że zasługuje na więcej, ale juz sie nie odwróciłem.
Opisuje to, ponieważ wczoraj po krótkiej wymanie sms zaczęła mi opowiadać jakie ma teraz fantazje ze mną.
Do spotkania jednak nie zamierzam dążyć, ponieważ nadal jest zaręczona, a mi wystarczy wyrzutów sumienia po tamtej nocy.
Wpis jest dość długi, ale chciałem, by był mozliwie dokładny. Morał z tego taki, że jak kobieta dostanie od Wac pełną gamę emocji to zawsze bedzie wracać po więcej, niewazne, czy jest samotna, czy w zwiazku.
Dziękuje wytrwałym i pozdrawiam,
Zulus

Odpowiedzi

Portret użytkownika GDP

Trochę to przykre, ale

Trochę to przykre, ale potwierdza się tutaj teoria DavidaX, że nie można mieć skrupułów, bo każda laska na pewno za naszymi plecami przeleciałaby Georga Cloney'a.
Zulus Ty byłeś jej Cloney'em tamtej nocy Smile. Szkoda mi tylko tego jej narzeczonego. Po takiej nocy, kiedy laska zasmakowała prawdziwej rozkoszy, jej narzeczony pewnie będzie wypadał blado.

Portret użytkownika Kratos

"jak kobieta dostanie od Wac

"jak kobieta dostanie od Wac pełną gamę emocji to zawsze bedzie wracać po więcej, niewazne, czy jest samotna, czy w zwiazku"

Zbyt ogólnikowe... Zgeneralizowane stwierdzenie. Toteż się nie zgodzę.

Po prostu, laska była łatwa, lub jej narzeczony jest fajfusem, albo nawet nie ma żadnego narzeczonego.

Byłem kiedyś w podobnej sytuacji. Odpuściłem. Nie chcę nikomu rujnować życia.

Pozdro!

Portret użytkownika anonycoder

MOże gość który się zaręczył

MOże gość który się zaręczył z panną nie zdawał sobie sprawy z kim tak na prawdę się zaręcza. Powiedzmy sobie szczerze czy my będąc zaręczeni byśmy zdradzili? Ta kobieta mimo iż nie szanowała siebie to jeszcze będzie miała wyrzuty sumienia że tak postąpiła, a jak raz zdradzi zrobi to więcej razy.
Na miejscu tego faceta który się z nią przespał, spotkał bym się z jej narzeczonym upił go i wyjaśnił mu co jego narzeczona zrobiła

Historia dobra:)

Portret użytkownika zulus

Tak dla wyjaśnienia. Znam

Tak dla wyjaśnienia. Znam trochę tą laskę i wiem, że to inteligentna, odpowiedzialna osoba, która ma swoje zdanie i nie boi się go wyrażać, dlatego dostała takie stanowisko.
Tego gościa widziałem ze dwa razy i nie przypadł mi do gustu, ale to nie mi ma sie podobać. Oni są razem ponad dwa lata i wiem, że to co mówiła to prawda, czułem w trakcie rozmowy ta więź, która się miedzy nami wytworzyła. A nie chcę się z nią spotykać, bo wiem jak ja bym się czuł, gdyby jakiś koleś uwodził moja narzeczoną. W ten wieczór to się po prostu wymknęło spod mojej i jej kontroli, zagrały gromne emocje, które sam wytworzyłem.
To miał być niewinny flirt, przy pomocy którego chciałem sprawdzić teorie opisywaną przez Davida Shade i jak widać jest ona prawdziwa.
Wiecieczasami mnie przeraza romiar do jakiego się rozrasta nasza społeczność. Teraz mam obawy przed wejściem w LTR, raz że boję się, że LTR-ka spotka kogoś lepszego ode mnie, który wykożysta jakiś moment słabości, a dwa to boje się samego siebie czasami, tej wiedzy, którą mam właśnie tego, że w którymś momencie dam się ponieść chwili jak w tej historii.
Uwodzenie powinno być dla ludzi odpowiedzialnych, choć ja się za takiego uważam, jak widać różnie z tym bywa.
Zaraz podniosą się głosy sprzeciwu, że jak to tylko dla wybranych, ale tak było by bezpieczniej. Oczywiście samorozwój jest każdemu wskazany, a jak ktos jest ządny wiedzy, to nic go nie powstrzyma i i tak się dowie.
Dlatego lubię ta stronę bo prócz technik kładzie się tu równy nacisk na człowieka i zdrową relację z drógą osobą.
Ale dość tych żali, niech to bedzie przestroga dla osób początkujących i zachwyconych wynikami. To czego tu się uczą jest bardzo poteżnym narzedziem, które może dać kobiecie i mężczyźnie mnóstwo przyjemności, ale moze wyrządzic równie wielką krzywdę. Kurde ale się rozpisałóem, jak nigdy Smile

Portret użytkownika rosemayer

Carlopactwo, a może to być

Carlopactwo, a może to być któryś z użytkowników tej strony, którego nauczysz czegoś Smile. Swoja drogą, aż ciargi mnie przeszły w pewnym momencie, że nie można być niczego pewnym.

Portret użytkownika Priapos

prawdziwy konkret

prawdziwy konkret

Portret użytkownika skaut

tamtego kocha, a z Toba chce

tamtego kocha, a z Toba chce sie pierdolic, proste...
wyrzuty sumienia - wlasnie... swoje wiem, swoje mysle, ale jestem ciekawy jak inni sie do tego rodzaju 'nachodzacych, nieprzyjemnych i czasami bardzo potrzebnych' mysli.

Portret użytkownika saverius

"jak kobieta dostanie od Wac

"jak kobieta dostanie od Wac pełną gamę emocji to zawsze bedzie wracać po więcej, niewazne, czy jest samotna, czy w zwiazku"

Chyba, że jej facet w związku daje jej tyle emocji, że nie przeskoczysz go.

Portret użytkownika zulus

Zgadzam sie.

Zgadzam sie.

Portret użytkownika Ashkael

Niezła historia, już po

Niezła historia, już po tytule mnie zaciekawiła, ale mam podobne odczucia do rosemayera-i weź tu człowieku bądź pewnym wierności swojej lubej.

Portret użytkownika zulus

Dbam o kondycje i zdrową

Dbam o kondycje i zdrową dietę, ale ostatnie dwa ona po prostu wymusiła.
Nie to, żebym się jakoś specjalnie bronił Wink

Portret użytkownika Ronlouis

Męzatka, zaręczona czy wolna.

Męzatka, zaręczona czy wolna. Większośc kobiet działa tak samo. Autor wiedział jak zadziałac, to i cel osiągnął. Świetnia akcja Zulus..wiecej takich.