Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

justRamsy jest online!

Portret użytkownika justRamsy

Witam!
Będzie to jeden z wielu wpisów na tej stronie, kiedy to nowi użytkownicy przedstawiają się i deklarują, iż w przyszłości dorównają wielkim uwodzicielom i że staną się prawdziwymi Samcami Alpha.
Ja też taka deklaracje pragnę złożyć, jednak czy uda mi się ją wypełnić?... Mógłbym wogóle nie pisać tego blogu, na pewno wielu myśli, że kolejny nowicjusz bedzie pierdolił jakieś głupoty... i po części będą mieli racje hehe Laughing out loud.
Jednakże jako iż postanowiłem się zmienić i byc bardziej otwartym na ludzi pomyślałem, że warto będzie się przedstawić i powoli stać sie częścią zacnej społeczności uwodzicieli damskich serc i miednic.
Tak więc cześć! Jestem Ramsy, zapamiętajcie ten nick!(w sumie to mogłem tego ostatniego nie pisać... ale pomyślałem że to będzie fajnie brzmiało i nada temu wpisowi odrobinę dramaturgii Laughing out loud)

Skoro już zabrałem się za pisanie i właśnie w tym momencie skończyłem wpieprzać Monte, pomyślałem ze może opiszę swoją pierwszą... hmmm akcją tego nazwać nie można, ale swoim pierwszym przełamaniem jeśli chodzi o kontakty z dziewczynami.
Jest Niedzielny wieczór... jako że w domu nie mogłem wysiedzieć, dzwonie do swojego kumpla czy nie wyskoczyłby ze mną do pizzerni, on(jako że jest odrobine uzależniony od komputera)próbuje się wymigać i "pełny życia" odpowiada poprostu:-Nie chce mi się
Trudno, chce spędzić całe ferie w domu, proszę bardzo. Szybkim "ok narka" kończę rozmowę. Dobra wchodzę do pizzeri i widzę grupkę znajomych(sami faceci), którzy niebywale entuzjastycznie przywitali mnie i zaprosili do wspólnej posiadówy. Po jakichś 10 minutach, do pizzeri wchodzą moje dwie koleżanki-bliźniaczki(hb7) ze swoimi dwiema kuzynkami (również hb7) siedzimy jakiś czas, jednak dziewczynom nagle zachciało czegoś słodkiego, zaproponowałem że możemy pójść do naszego ośrodka kulturalnego, a mianowicie biedronki Laughing out loud.
Sytuacja lekko mnie zaskoczyła bo żaden z kumpli nie chciał z nami iść... dla wielu z was byłaby to sytuacja idealna, ja sam i 4 dziewczyny, jednak ja wcześniej nie miałem zbyt dobrych kontaktów z kobietami i byłem lekko zestresowany.
Jesteśmy w biedronce, moja mowa ciała była nienaganna jednakże z mową "właściwą" było nie co gorzej, poprostu nie wiedziałem o czym mam z nimi gadać...kiepska sprawa. OK dziewczyny wybrały już ciasteczka, a ja spostrzegłem stoisko z moim ulubionym piwem... jako że, jestem jeszcze stosunkowo młody i nie mam jeszcze dowodu zagadałem do dziewczyn:"Dziewczyny nie obraźcie się, ale wy tak staro wyglądacie... może mogłybyście mi kupić piwko" oczywiście banan od ucha do ucha.Dziewczyny lekko w szoku ale okazało się ze jedna z kuzynek ma dowód i chętnie za mnie dokona zakupu tegoż własnie trunku.

Po wyjściu z biedronki wywnioskowały, że skoro mają już ciasteczka to nic im więcej nie potrzeba i idą do domu, ale chca bym je odprowadził... wahałem się trochę czy z nimi pójść żeby nie wyjść na frajera do towarzystwa ale przemyślałem całą sytuację i mówie "macie szczęście że kupiłyście moje ulubione ciastka, ostatecznie mogę iść z wami". Gdy już doszliśmy do ich domu dziewczyny podziękowały mi za przechadzkę i wszystkie po kolei na pożegnanie zaczeły sie do mnie tulić... na koniec jedna z nich powiedziała mi że cieszą się ze z nimi poszedłem bo fajnie jest poznać kogoś kto nie boi się kontaktów z dziewczynami(chyba nie wiedziała co czuję).Ja się uśmiechnełem i po prostu odeszłem.

Wiem, że to co opisałem to dla niektórych nic wielkiego, Ale od czegoś zacząć trzeba!!!
Licze na łagodny wymiar kary w komentarzach, oraz budującą krytykę Laughing out loud

przyszły uwodziciel
Ramsy

Odpowiedzi

"właśnie w tym momencie

"właśnie w tym momencie skończyłem wpieprzać Monte"

jak widać kryptoreklamy z stronki działają Wink

"Trudno, chce spędzić całe ferie w domu, proszę bardzo. Szybkim "ok narka" kończę rozmowę"

Potrafisz postawić na swoim i iść swoją drogą to się ceni.

Dobry początek Wink Powodzenia!
P.S. Biedronka meeting point.
A co kupiłeś za piwo? VIP?

"Ludzie się zmieniają, smak pozostaje ten sam"