Czesc
Mam taki problem chodziłem z dziewczyną 4 miesiące wszystko układało sie pomyślnie oczywiscie było kilka kłutni (ale to raczej normalne w każdym związku) które trwały jeden dzień
.
Ale konkrety po tych 4 wspaniałych miesiącach dowiedziałem sie od mojego najlepszego przyjaciela ze moja dziewczyna umawia sie z innym w czasie gdy niby była zajeta wyjechała albo jeszcze inne wymówki no i za zdenerwowany troszke postanowiłem sie wypytac ją czy tak samo mnie kocha jak 4 miesiące temu, czy ktos nie próbuje wejsc nam w parade,
czy jest szczera wobec mnie i nie okłamuje.Po czym ona powiedziała nie cos ty i w ogóle że czemu ja sie o takie cos pytam ze jej nie ufam i wielka obraza odrazu... po czym ja znając prawde zdenerwowałem sie i powiedziałem jej że odchodze nie znosze kłamstwa i teraz juz nie musi sie kryc z potajemnymi randkami...
No i nie gadalismy poł roku teraz na sylwestra była w moim miescie i szła z koleżankami o północy na Rynek zeby poskładac życzenia wszystkim i kumpel mówi że czemu
by nie isc i złożyc życzeń. Dobra poszlismy . Pierwszej jej złożyłem życzenia nie dałem jej całusa ani nic z tych żeczy bo pomyślałem że to bedzie troszke dziwne... no ale jej koleżankom nie odmówiłem tej rzeczy obcałowałem wszystkie po kolei:D
Była pora juz zbierac sie z Rynku na domówke i patrze sms o tresci Dlaczego nie dałes mi buzi?
( Serce zaczeło mi walic i mówie a ch*j tam zadzwonie co mi tam. Zadzwoniłem i sie z nią umówiłem za 10 minut w parku. OK bede za 5 powiedziała no to ja uradowany poszedłem tam i zaczołem z nią gadac . gadalismy chyba z 2 godziny wspomnienia teraźniejszosc jak sie nam obojgu układa itd.. Dowiedzałem sie ze zerwała z tamtym chłopakiem(co mnie bardzo uradowało bo gnoja do dzisiaj nie lubie ) no i sobie tak pomyślałem czy by tutaj nie spróbowac jeszcze raz z nią czegos na powaznie najpierw do rozpoznania terenu na nowo zobaczyc na ile sie zmieniła a poźniej jak ją wyczuje przejsc do konkretów 
Co myślicie o tym ?? Warto zacząc to jeszcze raz od początku ?? z góry dzięki 
Dokladnie jak wyżej ... jestes plastrem
Do tego frajerem i pieskiem ! Ucieszony ? uradowany ? ze napisała ... buhahahah ... pewnie w tym Twoim "zwiazku" było to samo .. latałeś za nią a ona szukała sobie prawdziwego faceta ! a nie pizdy która w jej oczach jesteś niestety
Zabierz się za prace nad sobą przede wszystkim ... w tym wypadku przerwa nic nie da bo jestes taki sam jak wczesniej, jej manipulacje i gierki rozjebia Ci Twoje zycie i psyche do reszty
nie pchaj się w to w żadnym wypadku ...
chcesz wracac do bylej?
Poczytaj blogi uzytkownikow ktorzy tak zrobili...raczej zamierzonych skutkow to nie dalo,nie na darmo ktos madry powiedzial
"Nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki"...
Powroty do bylych sa beznadziejne same w sobie. A juz wracac do laski, ktora sie puszczala za Twoimi plecami to zwykla glupota.
Dzięki za wypowiedzi
macie swiętą rację i ufam wam ponieważ jak widze opinie mówią jednogłosnie NIE !!
dzisiaj ide sobie ulicą i patrze idzie mówie pogadam sobie z nią a ona zboczyła z trasy i mowie chuj ci w dupe nie bede za tobą latał jak pojebany ^^
Ja wróciłem poltora roku temu, ale nie miałem tak ze laska poszła do innego, w ogóle bym się na twoim miejscu nie zastanawiał nad nią.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Nie podchodź, nie gadaj. Czesć i nic więcej, nie wdawaj sie w jakieś smętne wspomnienia ! Po co Ci to, chcesz aby znów po 2 - 3 miesiącach wylała sie na Ciebie bo będzie potrzebowała kogoś kto ją zadowoli a nie będzie pieskował na każdym kroku. "One zawsze wracają" ale trzeba się przemóc i nie dopuścić do tego.
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
Nie radze chociaż zawsze jest szansa na to, że może Wam się udać... Lecz laska zrobiła to raz, to może i drugi czemu by nie?
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno