Zaczne od tego ze bylem pol roku z dziewczyna. W pewien poniedzialek przyjezdzam do niej idziemy do jej pokoju i ona mi mowi ze tak nie potrafi i ze to koniec , wiec powiedzialem ze rozumiem i wyszedlem. ( najlepsze jest to ze 2 dni wczesniej bylo wszystko super). Nie odzywalem sie do niej wogole , po paru dniach pisala mi sms dlaczego tak postanowila , ze ona tak nie moze , ze poprostu chyba nic do mnie nie czuje (podczas tego jak ze soba bylismy popelnilem pare bledow), nic jej nie odpisalem. Nagle jednego dnia napisala mi zebysmy sie spotkali bo chce pogadac. I wlasnie w tym rzecz ze nie wiem co zrobic, isc ? nie isc? Nie chce zeby wyszlo tak jakbym byl jakis zdesperowany czy coś albo ze jakos bardzo odczulem to rozstanie. Co zrobic? Jeszcze nic jej nie odpisalem
To już zależy tylko od ciebie, czy chcesz poświęcić jej ten czas czy nie. Sam najlepiej wiesz czy jest tego warta
Nie oglądać się za siebie, iść do przodu i spotkać się w niebie
Tyle ze ja chcialbym znowu z nia byc ,tylko ze nie chcialbym pokazac ze tak bardzo mi na tym zalezy
Popelnilem pare bledow-ale je naprawiles,brawo!
Gdy panna powiedziala ze koniec-zachowales sie jak facet z jajami,teraz to ona zatesknila...Naprawde niezle...
Ale jak myslisz czy jest sens wracac do bylej?Jest tyle lasek,a jak ona zobaczy Cb w towarzystwie innej to cisnienie na zawal gotowe. Zajmij sie innymi,choc jak piszesz zalezy ci-to mozesz sprobowac lecz ja odradzam.
dobra , załóżmy ze spotkam sie z nią . To jak powinienem sie zachowywać na takim spotkaniu ? Szczerze zastanawiam sie teraz czy chcialbym z nia jeszcze byc? Jednak jesli już by tak miało sie stać to na moich zasadach.
http://www.podrywaj.org/jak_odzy...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Zacznij od tego kolego, że ona nie napisała Ci co od Ciebie oczekuje. Może po prostu ma jakas sprawe do Ciebie. Nie panikuj, idź na to spotkanie i zachowuj się tak jak zawsze.
Jeśli jednak zaczęłaby gadkę o powrocie to nie ulegaj od razu mimo, że Ci na niej zależy.
Ty jestes przekonany ze ona chce wrocic do ciebie .Jednak bys sie nie zdziwil jak powie - chce utrzymywac z toba kontakt - kolega = kolezanka . Chcesz to idz i sie przekonaj czego chce od ciebie.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
To tak. Nie nastawiaj się, że ona chce wrócić. Nastaw się tak, że Ty nie wiesz czy na pewno chcesz z nią być i daj jej to odczuć. Na spotkanie umów się krótko i w Tobie pasującym terminie.
Artykuły o powrotach przeczytaj. Niech zakorzenią Ci w głowie jak to powinno wyglądać.
Czytalem te artykuly juz. Nie jestem przekonany ze chce wrocic raczej. Szczerze to nawet w to watpie jednak trzeba byc na wszystko przygotowany.
Albo idź i daj jej do zrozumienia, że jakoś Cię specjalnie to rozstanie nie obeszło. Powiedz, że masz mało czasu, sporo na głowie itd. Po prostu zachowuj się luźno i wesoło...
Albo (jak czujesz, że możesz się rozkleić)zadzwoń i spytaj o co chodzi? Bo język zmienia rzeczywistość i nie masz obecnie za dużo wolnego czasu i ochoty na szukanie go dla niej. (zdziwiona mina laski gwarantowana)
Jak chcesz wrócić to aby cię język nie swędział zapytać czy wrócimy do siebie
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Tez mialem podobna sytuacje, z tym ze pytala czy bede na disco bo chce pogadac, gdy podeszla traktowalem jak kumpele, jakbysmy nigdy razem nie byli i nie mieli zamiaru. Sama zaproponowala powrot,w takiej sytuacji nie ulegaj odrazu, niech sie pomeczy. Potem trzymaj zasady nie popelniaj tych samych bledow, ja wrocilem i teraz nie zaluje..
Wiec spotkalem sie z nia . Na poczatku normalnie gadalismy jak kumple. Zapytalem sie jak tam jej siostra (urodzila dziecko), co tam u niej. Oczywiscie wszystko tak jak kumple . Zaczela mi mowic jak jej jest ciezko po naszym rozstaniu , ale ze z czasemi jej minie. Ja na to zupelnie odwrotnie ze dobrze sie bawie , spotykam ze znajomymi , imprezuje. Byla troche w szoku. Caly czas sie dziwnie na mnie patrzyla i usmiechala. Staralem sobie nic z tego nie robie ze nie jestesny juz ze soba. Zapytala sie czy ja zaakceptowalem jej decyzje , powiedzialem ze sa na swiecie duzo gorsze rzeczy i jakos nie przejalem sie. Na koniec jak sie rozeszlismy dostalem jakiego buziaka w policzek. Jakies rady co zrobic dalej czy wogole cos robic ?
Zrobiłeś swoje. Moim zdaniem piłka jest teraz po jej stronie.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Dokladnie, czekaj na jej ruch.
nie pierdolić jak się dobrze bawisz tylko dobrze się baw
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jest taka fajna zasada
Jak nie wiesz co robić to rób to co robiłeś do tej pory albo nic nie rób
Nie, nie i jeszcze raz nie!
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
ale ja sie dobrze bawie , a nie tylko pierdole o tym xD poczekam na jej ruch
Nie czekaj na jej ruch.
Nie czekaj na kogoś kto cię zostawił. Głowa do góry Stary, jesteś Coś wart. Poznawaj siebie, baw się, ucz się życia.
Znajdź sobie dziewczynę która cię nie zostawi.
Poważnie.