Mój target, wyjechał.
Byłem z nią na spotkaniu w kinie
...bez KINO
a później jeszcze na dwóch imprezach ale zbiorowych
. Na ostatnią nawet ona mnie zaprosiła.
Pytanie czy w ogóle jest sens coś takiego ciągnąć przez FB ? Tzn. rozwijać stopniowo znajomość przez internet ? Większość od razu powie, że nie ale...
... dziewczyna raczej jest spokojna lubi czytać i w ogóle jest bardzo zamknięta w sobie.
Taka wymiana mailowa jak sądzę może być dla niej okej.
Natomiast boję się, że znowu coś spieprzę
i zakończy się na jakiejś powieści epistolarnej ....a ja w roli kolegi 
Odnośnie rad i stosowania reguł z lewej strony to miałem wrażenie, że czuła się dość mocno skrępowana i na spotkaniach i podczas zapraszania... raczej jakby chciała wydusić z siebie troszkę wolniej...wolniej.
Aha ona raczej z chłopakami takimi prawdziwymi ;D to nie ma do czynienia - bo nie chodzi na dyskoteki a środowisko w którym się obraca to raczej taka intelektualna młodzież i głównie kobiety- bo studiuje na dość mocno sfeminizowanym kierunek studiów 
Co radzicie ? pisać do niej ?
Po pierwsze odpowiedź sobie na pytanie czy chcesz się męczyć ?
Wnioskuje że tak historia potoczy się w ten sposób: będziesz próbował ją 'otworzyć', po czym nabierze pewności i dowartościuje się tobą, skończywszy na kopie w dupie i zmarnowanym czasie.
Odpuść sobie, a jak nie to powodzenia
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
...pisac mozesz ,dzwonic mozesz , na skype mozesz ...Jesli tego chcesz tylko!!! Twoje zycie ,twoja decyzja.Nauka nie szkodzi.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
tzn. wiesz ona i tak się dowartościowała - mam nadzieję:) Po ostatnim spotkaniu .
. Tzn. ona odebrała tak to na poważnie, że ja musiałem jej tłumaczyć
Bo z opowieści jej koleżanki wynika, że ona bardzo jest niedowartościowana i zakompleksiona. Zawsze jak jakiś chłopak się z nią kontaktował to tylko aby wziąć numer do jej znajomej ... a ona podobno czekała, że może to wreszcie ten...a tu nic.
Jak ją zapraszałem, to koleżanka ostrzegała, że ona pewnie pomyśli, że to żart...no i w sumie tak było
To raczej taka dziewczyna, którą trzeba dowartościować...i jak usłyszy nega to raczej siądzie w kącie ...nawet nie zaaraguje, tylko weźmie to do siebie i później będzie płakać po nocy ...
Gdyby była na miejscu - ok, walczysz , ale na odległość...nie...