Witam,
Więc po roku zacząłem spotykać się z laską, z którą kiedyś kręciłem, ale nic z tego nie wyszło bo się sfrajerzyłem. Typowy syndrom jedynej itp. Dodatkowo masa problemów w domu i parę innych spraw, które nie dawały mi spokoju. Oczywiście badźmy przyjaciółmi, ja frajerze - generalnie dno;D Wszystko wróciło do normy, ale nie powiem, takie powroty są trudne, zostają w głowie złe nawyki. Chociaż tyle co nauczyłem się teraz, nie dała mi żadna praktyka. To jak podryw z wybitymi zebami i pawiem na klacie;) Ciezko jest ale nauka świetna:)
Spotkaliśmy się przypadkiem, pogadaliśmy później próba kc z mojej strony - ona wyskakuje z tekstem, że nie będziemy się spotykać. opowiadam: w porządku to ja ide, na twarzy banan od ucha do ucha. Odwracam się i ide a ona poczekaj, cos tam pogadaliśmy jeszcze i umówiliśmy się na następne spotkanie.
Ona przekłada spotkanie kilka godzin wczesniej, wiec zrobiłem to czego nigdy nie robiłem w jej przypadku - z***. Grzecznie ale dobitnie.
Przy kolejnym spotkaniu buziak w policzek, gadamy w drodze do klubu a ona znowu z tekstem, że bez całowania, że traktuje mnie jako kolegę. Mówię jej, nie będę siebie i Ciebie oszukiwał, jak chcesz mieć kolege geja to szukaj gdzie indziej, ja jestem hetero. Znowu wymiękła, poszlismy do klubu. Z mojej strony gra zajebista, negi, eskalacja, z jej strony mnóstwo ioi (nawet nie miała nic przeciwko trzymaniu reki na jej udzie, a na poprzednim spotkaniu sciagnela mi reke). Mówi, ze jak ja z***łem to czuła się jak szara myszka itp. Najlepszy komplement dla mezczyzny - jestes okropny:D później sama zachecała mnie zebym macał ja po tyłku, macanko po cyckach, próby kc ale sie odwracała Tylko takie cmokniecie w usta z jej strony. Pytała się czy mialem kogoś w miedzyczasie, jak sie dowiedziała kogo i ile to szok w jej oczach hahah. I najlepszy jej tekst: to czemu ja o tym nie wiedzialam.
Dzien kolejny: pisze ze jedzie do kolezanki, ktora mieszka niedaleko mnie, i czy moze pozniej podjechac na fajke. Ja mowie ze ok, bo akurat dzis siedze w domu. Nie ma juz tekstów ze bez całowania itp, wsiadamy do jej auta, ona włącza jakąś piosenke i kaze mi sluchac. Rozmawiamy, piosenka o całowaniu, coś ze laska smakuje jak cola. Później próba kc, znowu sie franca odwraca;) złapałem ją i przyciągnąłem i znowu do cholery tylko taki cmok w usta z jej strony.
Co to za gierka do diabła? Wiem, że laska jest cwana i dobrze sie orientuje w tym co robi. Zaznaczam, że kontakt byl w 80% z mojej strony. Co radzicie panowie? Wiem, ze to ljbf ale przeramowałem ją i gram dalej, chcę ugrac jak najwięcej;) Tak poza tym to pewność siebie wzrosła mi o jakieś 50%, bo walcze z moim największym "wrogiem";)
pozdrawiam
Jak dla mnie to nie powinieneś nalegać, ona doskonale wie że możesz mieć jaką chcesz (przecież jej mówiłeś ile miałeś dziewczyn w międzyczasie), nie pokazuj że Ci na niej zależy, kilkudniowy chłodnik, później spotkanie, nie ciśnij na nią przez 2-3 spotkania, zobaczysz jej zachowanie, jak sama się bedzie z pyszczkiem pchać to ją lekko odrzuć, nie może być tak żeby myślała "Teraz go sobie pocałuję, mogę to zrobić kiedy chcę, a on będzie tym wniebowzięty". Pamiętaj, Ty jesteś nagrodą, nie płaszcz się i trzymaj wysoko gardę - bo dostaniesz w mordę
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Nie odzywaj się teraz przez jakiś czas, nawet jak się spotkasz nie dawaj chęci na pocałunek. Postaraj się jej pokazać że poznałeś się z jakąś laską, wzbudź w niej zazdrość. Ona wie o co chodzi i wie że może Cię mieć zmień to.
Dzięki panowie!
Swoją drogą, to zastanawia mnie jedno, nie wiem jak odczytać jej zachowanie. Niby nie mogę traktować Cię jak kogoś wiecej niz kolegę itp bzdety, przy probach kc odsuwa się, a z drugiej strony nie ma innych oporów, gadki o seksie otwarcie, kino zdecydowanie nie jak przyjaciel.
A jak rozumiecie tą zagrywkę z piosenką? W zyciu nie miałem takiego shittestu i nie wiem czy dobrze zrobiłem robiąc kc.
Stosować chłodnik przez jaki czas? Jak uwazacie?
Dzieki raz jeszcze
to samo mi moja byla robila. wszystko fajnie, zajebiscie, a pozniej kop w dupe, po zajebistej Nocy. Albo chciala sexu albo dowartosciowac sie ze moze mnie miec. Nie pokazuj ze Ci zalezy. Pokaz sie z inna, pokaz ze dobrze sie bawisz na parkiecie social proof. Odloz na chwile dazenia do kissa. Ona w koncu tego zapragnie. A co dalej - sam zdecyduj.
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
po co ci była
jeśli tylko do dupaki okey
jesteś za bardzo dostępny
pisze ana fajkę, ty że masz wolne
no i nie chcesz być jej kumplem a tak właśnie się zachowujesz, niby tam próby kc ale ona prowadzi tą grę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hmmm no dokładnie tak. Uważasz, że da to sie jakoś odkręcić?
tak apropos pytania po co mi była - wiesz, lepszej nauki niż teraz nie miałem, to nie problem wyrwać laskę, ale teraz walcze z samym sobą. Czasami wraca mi piesek, mam ochotę złapać za telefon, ale daje sobie z tym radę. Swoją drogą, to nie mogę sie nadziwić jak zmienia się zachowanie człowieka pod wpływem emocji. Wydaje Ci się że postępujesz logicznie, a gdy otrzeźwiejesz widzisz co narobiłeś. Syndrom jedynej to najgorszy narkotyk.
Wciąż sie potykam w jej przypadku, to jest jak jakaś dziura w całej mojej grze. W sobotę wyrwałem laskę 4 lata starszą ode mnie hb9, poszliśmy do niej, sex, mówi mi, że jestem dojrzalszy i zachowuje sie jak prawdziwy facet w przeciwieństwie do jej rówieśników (ma 28 lat lol). A ta mała franca traktuje mnie jak dupę wołową, to wina tego co było wcześniej i troszke tego dupowatego zachowania wychodzi ze mnie teraz. Typowe patterny myslowe, jak w nlp.
ego ci mówi że gdybyś wiedział to co teraz kiedyś to pewnie byś z nią był,
jednak w cale się nie zmieniłeś, skomlesz do tej swojej byłej jak pies do suki kiedy ta ma cieczkę,
poderwałem gb9, seks był i co zamiast wyrwać kolejną, to wolisz włazić w coś co i tak szybko się rozjebie,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nic nie skomle. Dostaje zjebe, gdy mi sie coś nie podoba, wie że spotykam się z laskami. Napisałem wyraźnie, traktuje to jako trening. Nie chcę z nią związku, po prostu widzę, jak wyczuliłem sie na st i kobiece zagrywki. Dzięki temu, że dostałem po dupie, idzie mi o wiele łatwiej. Tak, to moje ego. Mam dziurę w swojej grze i chce to załatać. Tylko tyle i aż tyle. Ego mówi mi też, że chce dojrzałej kobiety a nie gówniary, która sra dalej niż widzi. Ćwiczę przeramowywanie. Mam z tym problem i pracuje nad tym. Lepszej okazji nie będę miał. Daruj sobie uwagi o skomleniu.
Kapitanzuo,
Poczytaj sobie jeszcze raz TEN temat.
ja z uwagą prześledziłem. bardzo rozwojowy, pełna zgodność z moim stanem "ducha".
piszesz,ze uczysz sie itd itp ale my wszyscy tutaj zebrani widzimy,ze darzysz ja sentymentem,uwazaj to cienka czerwona linia,ktora przekraczasz...
heh, wiem ze darze ja sympatia. Myslalem ze mi przeszlo, ale jednak 12 to za malo. Wczoraj wskoczyl mi ten stary stan znowu. Musialem ja naprawde 'kochac'. Nawet nie wiecie jak zaluje ze nie napisalem tylko "Ok" i to nie dlatego, zeby cos udowodnic, tylko ze to bym napisal dzis! i przedwczoraj i wczesniej. cholernie ciezko jest uwolnic sie od tych powracajacych pierdolowatych stanow. Skrobne kiedys cos na blogu o tym, bo wydaje mi sie ze to jest klucz do tego wszystkiego, te wszystkie techniki sa tylko dodatkiem. Pozbieralem sie do kupy z kompletnego dolka, gdy moje poczucie wartosci bylo rowne zeru. Teraz nawet nie mysle o 'technikach' tylko biore.
Tak, nauka jest tylko wymowka, pewnie ze chcialbym ja odzyskac. najgorsze jest to, ze w ogole nie mam problemow z kobietami a z ta jedna na ktorej mi zalezalo nie wyszlo. Taka prawda.
Nie bojta sie, nie napisze nic. Nawet mnie nie kusi. Dupe sobie poparzylem juz wystarczajaco mocno. Easybes to swietnie ujal w ostatnim temcie (ktory chyba ktos skasowal?) Dzialo sie co sie dzialo, jednak odcisnela jakies pietno na mnie, wiec jestem ciekaw co ja sklonilo do przeprosin. To tak jakby Hitler przeprosil zydow. Tez byscie sie zdziwili co?
Metafora z przepascia jest idealna, dzieki EasyBes.
Sam sobie wcześniej, w "tamtym" nowszym temacie napisałeś, że: w stosunku do tej jednej, to Twoja cała gra ma w tym miejscu "dziurę".
Czyli zdajesz sobie z tego sprawę. To już dobrze!
Ja Ci powiem, że po 4 ponad miesiąc niewidzenia się na oczy z byłą, to uważałem, że nadal nie jestem gotowy, że potrzebuję jeszcze 1 miesiąca, żeby się przygotować.
Minął miesiąc, i ja powoli, powolutku zaczynam czuć, że "jestem gotowy". Czyli te BANE'owskie "pół roku nie schodzi z licznika" (jeśli chodzi o normalne spotkanie z byłą), jest po prostu - standardem. Jeśli dostałeś bęcki mocne.
I chodzi tutaj o utrzymanie tego, co wypracowałeś, by być normalnym, nawet wobec osoby, na której Ci zależało. Chodzi o to, byś trzymał swój normalny poziom, czyli nie rozpadał się na kawałki
Teraz dopiero, po stałej pracy od kwietnia - zaczynam się tak czuć.
A Ty???
Teoria Przepaści NIE jest moja. NIE jest - ja ją tylko stosuję. I to nawet nie wobec byłych kobiet, ale i aktualnych. Bardzo się sprawdza.
w Twojej ostatnie wypowiedzi na koncu napisales,ZALEZALO,widzisz to slowo,ma bardzo duze znaczenie...kazdy z nas pewnie byl w takiej sytuacji,jedni olewaja byla,inni zas pozostaja na stopie kolezenskiej,a inni znow popadaja w jej,ehhh jebane gierki,ja sam tez nie wiem,czy to po prostu typ takich dziewczyn,ze lamia goscia...
najwieksza kara dla niej i to jest naprawde sprawdzone,to grobowa cisza,to nawet nie odpowiedziec czesc...
krotko z mojego zycia,tez kiedys mnie jedna olala,zerwalem calkowity kontakt,po jakims czasie kiedys sie spotkalismy przypadkiem,ja nawet czesc,nic zero...no i pewnego dnia zaproszenie na fb z pytaniem po 4 latach,wyobraz sobie czy ja za nia tesknilem,chlopie spadlem z krzesla ze smiechu...hehe
"...
no i pewnego dnia zaproszenie na fb z pytaniem po 4 latach,wyobraz sobie czy ja za nia tesknilem,chlopie spadlem z krzesla ze smiechu...hehe..."
No, i tutaj jest odpowiedź w tym, co pisałem wcześniej Kapitaniezuo
One - jeśli nie odzywasz się - to straszliwie tęsknią. Tylko - od nich samych zależy, czy przyjdą (czyli w dupie mają dumę, i im zależy).
Tobie ma NIE zależeć. Zupełnie. A nawet - to zero okazywania tego. minimalnie. Skoro ona daje 0%, to ty też 0%. Proste.
heh znowu cos napisala, ale mnie juz nie bylo. Odpisalem o co jej chodzi bo nie mam czasu i cisza. Teraz ona nie odpisuje. Pewnie chce mnie sprowokowac bym odpisal, ale moze sobie czekac:) szczerze mowiac mam dosc tych glupawych gierek