Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

CN 2011 - Życie wcześniej, oraz Styczeń, odmiana

Portret użytkownika CasaNovy

Witam podrywacze! To mój pierwszy blog Smile Wymyśliłem sobie, że będę opisywać z końcem miesiąca, początkiem nowego, co działo się u mnie przez ostatni miesiąc, jakie doświadczenia i wnioski wyciągam. Blog piszę przede wszystkim dla siebie, chcę mieć wyznacznik mojego progresu, mam nadzieje że z każdym miesiącem będę bardziej doświadczony, i więcej kobiet będzie pojawiać się w moim życiu, a za jakiś dłuższy czas fajnie będzie wracać do tych wpisów, przy okazji mogąc pomóc innym Smile

Dosyć już tego wstępu, Na stronkę podrywaj org trafiłem przez przypadek, sam dokładnie nie pamiętam jak, były to godziny nocne 11 stycznia, zaś 12 stycznia skończyłem 18 lat, świetny prezent na urodziny? Nieprawdaż? W tedy jeszcze tego nie wiedziałem..

Teraz wygodnie rozsiadam się w krześle, i klikam. Było to zanim trafiłem na to forum.

Dziewczynę, nazwijmy ją P, poznałem w wakacje ubiegłego roku, na dniach mojego miasta, wielka impreza 3 dniowa, śliczna twarz, idealna talia, cudowny tyłeczek, spore piersi, ideał jeśli chodzi o wygląd - jeśli chodzi o charakter? Na pewno była urocza, nie wiem co mnie w niej pociągało, ale wiedziałem że chcę z nią czegoś więcej, a nie tylko obrócić - zostawić, w tedy jeszcze nie wiedzialem co to dobry podryw, stosowałem się do moich wcześniejszych doświadczeń i wiedzy, olałem ją na całej linii, ona była w tedy z jakimś chłopakiem ale olała go dla mnie, była mega mną zauroczona, wiedziałem to, mimo tego ją olałem, chciałem przeczekać trochę czasu, w sumie znałem ją krótko, nie chcialem się wiązać po paru dniach znajomości i to jeszcze przez poznanie się na jakiejś imprezie - takie związki nie mają szans. Pomyślałem, skoro do mnie się tak klei, na takiej imprezie, to równie dobrze będąc ze mną, moze lepić sie do innego frajera, chciałem ją przeczekać, wyczuć.
I tak minęło pół roku, jest Grudzień, wrzuciła jakiś post na FB, ja miałem okres czasu gdy się nudzilem, więc pomyslalem, co mi tam, i szybko do niej napisałem, po kilku dniach pisania się z nią ustawiłem, było cacy, mija tydzień drugi, ona mega zajarana tym że się odezwałem, mi zaczęło zależeć, odbijać, chyba się zabujałem. Godziny pisania na gadu gadu, godzina bez SMS-a od niej była niepokojąca, wkręciliśmy się w ten wir zauroczenia, ale czy wyszło to na dobre? Przychodzi 11 styczeń, moja rejestracja na podrywaj.org, coś we mnie pękło, coś się zmieniło, zrozumiałem że robie zle, i chciałem jak najszybciej to zmienić, w końcu tak mi na niej zależało, nie chciałem jej stracić, wiedziałęm że jak będzie tak dalej, to po prostu się znudzimy sobie, i ja stracę, ale czy to było dobre wyjście? Tak nagle się zmieniać, wprowadzać nowe zasady, zacząć bywać lekko chamskim i bardzo pewnym siebie, podczas gdy wcześniej było się miłym, romantycznym i - nie bóję się tego określenia- będąc jej PIESKIEM? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, mógłbym odpowiedzieć TAK - bo nie można dawać sobą manipulować, należy być stanowczym i nie latać za nią na każde jej zawołanie, to jest złe, dziewczynom się to podoba przez pare miesięcy, później po prostu już zwierzątko się nudzi, tak jest zawsze. Równie dobrze mógłbym odpowiedzieć NIE, i tutaj jest głębsza rozkminka, bo NIE NALEŻY się zmieniać, TRZEBA BYĆ SOBĄ, nie masz na chama stawać się kimś kim nie jesteś, nie masz sztywno rozumieć wszystkich przykładów z tej stronki, musisz je dobrze zinterpretować i wdrożyć je do swojego życia, albo stworzyć nowe aspekty, ja pomyliłem pewność siebie z cwaniactwem, i to nie wyszło mi na dobre, Tobie też nie wyjdzie. Ważna sprawa - źle zacząłem w grudniu, za bardzo wkręciliśmy się i mnie poznała z innej strony, nagle zmieniam się w pewnego swojego faceta i co w tedy ma miejsce...

Mijają 2 tygodnie, ja stosuje chłodniki na niej, żeby ją sprawdzić, czy jej zależy, zero reakcji z jej strony, więc nie będę się płaszczył, w końcu pęknąłem i napisałem do niej, poprosiłem o spotkanie, spotkaliśmy się, powiedziała że jest jej fajnie będąc ze mną, ale "nie czuje tego tutaj, w środku",. powiedziała że bardzo mnie lubi i chciałaby żebyśmy pozostali przyjaciółmi, ja odmówiłem( dzięki Ci Boże za światłość tej strony i jej naukę) powiedziałem, sory, ale nie tego oczekuję, jednak przy rozstaniu jeszcze ją pocałowałem (resztki frajerstwa zostały..) teraz bardzo tego żałuję, BARDZO, pamiętaj! NIGDY NIE OPUSZCZAJ GARDY, NIGDY! Jak jest A, to musi być A, nie ma prawa być B, wiesz jak to się skończylo? Okazało się, że jeszcze w listopadzie była ze swoim facetem, ich staż razem wynosił już 4 lata, pojawiłem się ja, jej się on odwidział i z nim zerwała, była ze mną, i w kilka dni po zerwaniu ze mną wróciła do niego Smile
Mimo to jesteś dumny z siebie, nie dałem sobą pomiatać, wiem że znaczę tyle samo co kobieta, że nie muszę się przed nikim schylać, jestem pewniejszy siebie i o doświadczenie do przodu! Smile

WNIOSKI
1. Nie można się płaszczyć, Ty jesteś samcem, Ty dominujesz, Ty decydujesz.
2.Trzymaj gardę wysoko, bo dostaniesz w mordę!
3. Umiej znaleźć rozgraniczniki, jak będziesz sztywno to wszystko traktować, nie dasz rady - bystrość, inteligencja i czytanie ze zrozumieniem, umiejętność adaptacji.

Ja zostałem kopnięty w dupe, bo podobało się jej jak byłem pieskiem, stałem się nagle inny, nie byłem sobą, to też było negatywne i sam się przyznaje, nie należy być kimś innym, zawsze pozostań sobą z tym że wdrażaj wszystkie te informacje i chłoń je tonami Smile Odsyłam do punktu 3, jest wg mnie bardzo bardzo ważny!

Na przestrzeni czasu
Minął tydzień odkąd z nią skończylem, na szczęście mam jednego znajomego, którego poznałem tutaj, nie będę podawać jego nick-u, on sam wie najlepiej, i dzięki niemu zrozumiałem kilka bardzo ważnych kwestii, bez tego pewnie zacząłbym ją błagać o powrót albo wyrzucać to co mi zrobiła, i jak bardzo mnie skrzywdziła. W tym momencie bajeruję jedną fajną dupeczkę, uprawiam sport, imprezki już zaplanowane, ona nadal trochę męczy, ale wiem że to kwestia czasu zanim mi przejdzie, mam tylko jedno marzenie, żeby ją kiedyś zaliczyć, bo na prawdę jest ładniutka, po wszystkim wyjąć portfel, wyciągnąć 100 złotych, i powiedzieć, dzięki lala Wink

Pozdrawiam! Liczę na owocny luty Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika rosemayer

"po wszystkim wyjąć portfel,

"po wszystkim wyjąć portfel, wyciągnąć 100 złotych, i powiedzieć, dzięki lala"

Zepsułeś cały wpis tym. Wyzbądź się nienawiści bo nie o to tu chodzi, żeby się mścić.

A co do zmian to rzeczywiście należy je wprowadzać systematycznie powoli, wiem to z własnego doświadczenia. Ale jak już sprawy zmierzają ku końcowi to wiadomo, że lepiej zakończyć i wyjść jakkolwiek z twarzą niż błagać i przepraszać za wszystko czego się nie zrobiło, a po kopnięciu w dupsku jak to pisał Bane "leżeć w pozycji embrionalnej i płakać rzewnymi łzami" jak to zostało się skrzywdzonym. Przynajmniej w ten sposób niezatrzaskujesz za sobą furtki a i sam nie tracisz szacunku do siebie.

Portret użytkownika Maszyb

Dobre wnioski tylko jedna

Dobre wnioski tylko jedna uwaga - nie szukaj zemsty bo nadal będzie Ci siedzieć w głowie, lepiej przebaczyć i zapomnieć, wtedy wywalisz ją całkowicie z głowy.
Ale zaliczyć owszem, jeśli to ma być nic zobowiązującego Laughing out loud

Portret użytkownika CasaNovy

Macie rację, trochę szukam

Macie rację, trochę szukam tej zemsty..

Portret użytkownika rosemayer

Dosyć typowe, że w pierwszej

Dosyć typowe, że w pierwszej kolejności chcesz dać jej nauczkę. Widać, że czerpiesz garściami ze strony te najwartościowsze rzeczy ale w sposób dosyć inteligentny. Dąż do budowania prawdziwego mężczyzny a nie ruchacza. Z mojej strony to poczytaj blogi: Bane'a, Saluba, Hektora, Pure-O szkoda że większość skasował... i jeszcze kilku innych. Wink

Portret użytkownika skaut

zes na koncu dojebal..... jak

zes na koncu dojebal..... jak tak zrobisz bedzie stary frajerem...
sam sie o tym przekonalem gdy zaliczylem kiedys jedna panienke, a ona pozniej pozniej mnie olala (do dzisiaj nie wiem o co poszlo: albo za slabo ja ruchlem, albo za mocno ciagnalem za wlosy...). bedac wtedy pizda jedna z wiekszych napisalem jej:
wtedy wtedy zaliczylem Twoja przyjaciolke z gimnazjum, wtedy wtedy zaliczylem Twoja kolezanke z liceum, Ciebie zaliczylem niedawno, a Kasie (nastepna przyjaxiolka) narazie tylko przelizalem, ale wszystko jest na dobrej drodze...'
odpisala, ze nigdy sie tego po mnie nie spodziewala...
a ja zdalem sobie sprawe, ze jestem frajerem jak huj, a zachowalem sie jak najwiekszy zjeb...
na szczescie to bylo za komuny i akta juz popalili Wink
tamtego huja xhwycilem mocno za jaja i wypierdolilem w pizdu.

powinienes jej dziekowac, a nie sie mscic. dzieki niej tutaj jestes !!
pomysl o tym.

Portret użytkownika CasaNovy

Wniosłeś dużo tym wpisem,

Wniosłeś dużo tym wpisem, może przesadziłem z tym potraktowaniem jej jak kurwe, ale i tak muszę ją kiedyś puknąć Wink