Czesc wszystkim
Sprawa wyglada tak: wysłałem mojej dziewczynie smsa (nie chcialem dzwonic zeby znow nie gadac pol godz o glupotach), ze na poczte wyslalem jej sciage, ktora sam zrobilem. To byla tylko informacja i nie oczekiwalem zeby cos mi odpisala. Po 2 godz dzwoni do mnie i przeprasza, ze dopiero teraz sie odezwala, ale miala wylaczony telefon i pyta czy nie jestem zly - odpowiedzialem, ze nie, chociaz bylem bo mnie oklamala, ze miala wylaczony telefon, bo jak ma wylaczony to nie dostaje raportu dostarczenia tak dlugo, az go nie wlaczy. I teraz mam pytanie czy jej powiedziec zeby mnie nigdy wiecej nie klamala czy olac to? A moze jak sytuacja jeszcze sie kiedys powtorzy to ja zjeb...c, ze klamie?
A pomyślałeś, że zaraz po dostarczeniu do niej wiadomości mogła jej paść bateria w telefonie?
Moim zdaniem nie powinieneś robić z tego awantury. Przeprosiła Cię za to, że nie odpisała wcześniej. Gorzej by było, gdybyś dostał raport i w ogóle by do Ciebie nie napisała.
Moja rada - zapomnij o tym.
Nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma!
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
Zawsze tak mówię do mojej, gdy chcemy zrobić z jakiś błahostek wielką kłótnię.
Tak jak wyżej, nie jesteś pewien to nie grzeb, a i tak przeprosiła.
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
Ok oleje to dzieki
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…