Witam wszystkich.
Jestem z dziewczyna od miesiaca ma 15 lat i wczoraj rozjebała mnie pytaniem "Co byś zrobił gdybym poszła z **** na bal sportowca?". Pytanie mnie zgięło. Nie mogę przecież jej tego za bronić. Powiedziałem "Nie chce zebys szła na ten bal akurat z nim, nie jestem z tego zadowolony", wyraziłem swoje zdanie, myśląc, że coś sie zmieni. Moim zdaniem to juz lekka przesada, jest ze mna a idzie z jakimś kolesiem na bal, no kurwa. Myślałem nad tym, wiem, że zdania nie zmieni, dlatego chciałbym powiedzieć takie coś : "Dobrze idź na ten bal, ale nie bedąc już ze mną". To jest forma pokazania, że z nią zerwe jak będzie robić coś nie tak. Doradźcie czy tak to powiedziec, czy inaczej, czy wgl coś innego. Dodam jeszcze że ten koleś ma 18 lat.
Proszę o szybkie odpowiedzi. Pozdrawiam.
PS. Przepraszam jeżeli są błędy, pisałem w pośpiechu.
PS.2 Nie lubię tego faceta i tych wszystkich kolesi, którzy tam będą i ona o tym dobrze wie.
To był zapewne jakiś shitest, powiedz jej żeby wybrała on albo ty, postaw ją w trudnej sytuacji, uświadom że mooże cię stracic i że nie pasuję ci takie zachowanie wobec ciebie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
To nie jest na pewno Shittest, dziękuję tak chciałem zrobić, czegoś się nauczyłem
Nie zabraniaj jej tego, nie mozesz byc zalezny od decyzji drugiej osoby, bo ona i tak wybierze to co jest dla niej lepsze jesli bedziesz sie z nia sprzeczal. Po prostu musi znac Twoją wartosc, dla przykladu jak zbudowac taką wartosc? np. jestescie w klubie i Ty flirtujesz z innymi Kobietami a ona wie, ze to tylko flirt i na to pozwala, wie, że nie posuniesz sie dalej i vice versa z tego wzgledu, ze znaczycie dla siebie wiecej niz kilka wymownych spojrzen i "innych" gestów, zdecydowanie nie patrz na to, ze ona idzie tam z innym gosciem, co z tego to Ty jestes duzo lepszy czym on Ci moze zagrozic i jak chce z Toba konkurowac, a w tym dniu najlepiej idz cos pootwieraj.
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
Czyli wszystko schodzi do shit testów na tematyce zaufania pozdro.
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
Jak ja jej mogę ufać, skoro nawet nie spytała sie mnie o zdanie... Odpowiedziała na zaproszenie, nie pytając się co ja o tym myśle...
W poprawnie zbudowanym zwiazku obie strony maja do siebie zaufanie, trzeba to budowac od podstaw i solidnie bo to co solidne tak szybko sie nie rozpadnie, nie znam Twojej sytuacji i calej tej relacji bo zeby poznac relacje trzeba znac wiele czynnikow, po prostu olej bo przeciez masz od niej to czego chcesz, jest Twoja Kobieta nie jego, wyznacz sobie cel i daz do niego a jesli Ci sie nie podoba to co zrobila to jasno postaw zasady.
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
hmm ja bym powiedzial ok spoko idz ale ja za to poszedlbym z inna do lozka i mialbym w dupie co ona robi z innym
A jeszcze lepiej zrobisz jak jej powiesz. ok baw się dobrze skoro tak tego pragniesz, ja w tym czasie wyskoczę sobie do klubu czy gdzieś na dobrą zabawę z Panią X np.
Nie możesz powiedzieć jej, że "albo on albo ja". Nie możesz też jej zabronić wyjścia. Możesz tylko powiedzieć, że Ty jej tego wyjścia nie zabraniasz ale może ono zaszkodzić Waszemu związkowi i jest to jej decyzja. Jeśli już zdecydowała to życz jej dobrej zabawy, a sam baw się lepiej niż ona.
mialem kiedys podobna sytuacje, dziewczyna powiedziala, a w zasadzie oznajmila mi ze jedzie na wesele ze swoim kolegą (mieszkam w lubuskim, a weselicho było w Warszawie). Cholernie dalem ciała bo pokazałem jej, że jestem zazdrosny. Ona pojechała tam i wrocila opowiadajac mi jak sie bawiła.
Chłopaki wyżej dobrze Ci podpowiadają. Jesteś bardziej wartoiściowy niż inni kolesie. Pamiętaj o tym