sprawa wygląda tak:
Od jakiegoś czasu moja była kobieta, która mnie zdradziła chce do mnie wrócić. Ciągle do mnie pisze po 2 razy dziennie mówi, ze mnie kocha, ze chce sie prztulać, ja to ciagle odbijam i nie pozwalam jej na wszystko, chodź od pewnego czasu zastanawiam się czy ona na prawde jest tak za mną, czy tylko sprawdza czy ma mnie w garsci. pisze do mnie zawsze pierwsza, dzwoni ciagle, chodz jej mówie ze ma tego nei robić zabiega strasznie o moje wzgledy,jeszcze nigdy zadna piekna kobieta tak za mną nie latała. kiedy była z tamtym chłopakiem ciagle pisała. nie potrafła zapomnieć, urwać kontaktu, nawet kiedy już ja okłamałem i powiedziałem, ze mam kobiete zeby dała mi spokój ona wciąż do mnie pisała, ze mnie kocha, ze jestem najlepszy itd. Ten koleś to przeczytał i rozstali się. Od pewnego czasu spotykamy się dość czesto, calujemy i bzykamy, ale ciagle jej powtarzam, ze nie możemy byc razem, bo uraz w mojej psychice pozostal i tego nic nie zmaże. Jak myslicie czy warto angażować się i czy uwierzyłbyś takiej kobiecie w to co mowi i robi?? ja sie boje, ze znowu bede przechodził przez to samo, ale ciagle o niej myśle i jest mi dobrze keidy z nia jestem
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdza się zasada "nigdy nie wracaj do byłej". Mocno się tego trzymam i nigdy nie pożałowałem. Tym bardziej, że sam mówisz że masz uraz w psychice. Skoro raz Cię zdradziła to może to zrobić kolejny raz. Sprawa wygląda dla mnie tak: "muszę go znowu mieć, żeby było mi dobrze dopóki nie znajdę czegoś lepszego".
Przechodziłem przez to i wiem że nie warto wracać
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
TAK,nie dziwie sie z o niej myslisz...jest to twoim bledem,lecz jest go ciezko wymazac z psychiki...dlaczego? dlatego ze jednak zaangazowales sie/chciales sie zaangazowac* (*niepotrzebne skreslic).Ja spotykalem sie z laska krotko 10 spotkan,lecz dostrzeglem jaka slabo osoba jestem i ze jak ja widze to COS we mnie peka...ehh ale takie zycie,nikt nie jest doskonaly
Najwidoczniej chce trzymac cie w garsci, tak jak wyzej(Nie umawiam sie z bylymi) to chyba jedna z lepszych zasad jakie mozesz se ustalic.
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
Tylko nie do konca chcę ją ranić,ona sama się dziwi, ze ze mna rozmawią po tym wszystkim co mi zrobiła a rozsądnie jej nie wytłumacze, bo już probowałem Ciągle robie jej nadzieje. kobieta całuję mnie po rękach jak się widzimy, robi wszystko czego ja chcę, to widać ze ona mnie chcę, tylko właśnie na jak długo:/ bardzo jest mi jej szkoda, bo wiele w życiu chce a nie może tego osiągnąć, często mi powtarza ze nie chce jej sie zyć, ciągle jest coś nie tak zawsze jest jej smutno, chce jej pomóc, chce zeby była szczęsliwa,dlatego się z nią spotykam chce zeby była szczęsliwa obojetnie z kim, ale zeby była. mam bardzo miękkie serce i strasznie mnie boli kiedy widze że ona cierpi, jestem w stanie jej wybaczyc wszystko, tylko po to zeby jej bylo dobrze. Przy niej udaje twardziela i obojętnego, ale taki nie jestem
(
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Ty jej nie chcesz ranic ? a co kurwa z tym ze przez nia wlasnie Ty cierpiales ?
Ogarnij sie chlopie bo sam robisz sobie z glowy kisiel !
Do tego troche nie rozumiem, slowa zdrada w tym momencie .. bo piszesz ze byla z kims innym ? .. to jak to bylo rozstaliscie sie i ona gzdzila sie z innym czy zrobila to bedac z Toba ? wyjasnij to bo to wiele zmienia
Jestem tego samego zdania co panowie powyżej. Tamten ją zostawił to teraz biedactwo potrzebuje jakiegoś tymczasowego "zapchaj dziure" póki nowy na horyzoncie sie nie pojawi. Znajdź wartościową dziewczyne której będziesz mógł zaufać. A z tą kontakt zerwij całkowicie, to szybciej dojdziesz do siebie.
Pamiętaj to co było nigdy nie wróci, i nie łódź sie.
Pozdro
jeśli nie przeszkadza ci laska co śmierdzi obcym fiutem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ListenToYourBrain --- tyle ode mnie
A dlaczego, poczatek stycznia, byla chce wrocic do mnie, ja ja trzymam, gram na emocjach i minely trzy tygodnie, a ona juz pociesza sie swoim najlepszym przyjacielem. (jak sie dowiedzialem ze potrafil u niej w pracy przesiedziec 10 godzin to myslalem ze pierdolne smiechem) Jaka to wartosc reprezentuje?
Laska puszcza sie z innym, tak puszcza! A Ty sie jeszcze zastanawiasz czy warto do siebie wracac!
Ciało raz puszczone w ruch puści sie znów!!!
Jak kiedys spotkam moja byla na imprezie z tym chlopem to mu jeszcze cos postawie. Zasłużyl sobie na to:D
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Boże nie wiem co powiedziec.
Weź ty tą dziewczynę zostaw, i ciesz się życiem.
Jak jest jej smutno i chcę sie pociąc to niech idzie do psyhologa...
Nie marnuj swojego życia pocieszając kogoś kto zranił ciebię naprawdę nie warto...
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
radze nie wracac lecz mysle ze nie ma nic zlego w sexie bez zobowiazan tylko jest ten problem ze Ty sie zakochales. wiec lepiej zerwij kontakt, kazdy odpowiada sam za swoje czyny wiec jej nie uszczesliwiaj.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Skoro już raz Cie zdradziła to zrobi to jeszcze raz. Nie dawałbym szansy takie osobie to jest tylko takie słodkie pierdzenie z jej strony nie daj się temu zwieść