Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Skomplikowana sytuacja. Jak jej nie zmarnować?

6 posts / 0 new
Ostatni
Tom485
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Radomsko

Dołączył: 2011-01-24
Punkty pomocy: 0
Skomplikowana sytuacja. Jak jej nie zmarnować?

Witam wszystkich, którzy to czytają!
Sam nie wiem od czego zacząć. Może zacznę od krótkiego opisu o sobie. Mam 26 lat. Skończyłem studia. Szukam teraz pracy. Prawie od urodzenia choruję na epilepsje. Nie posiadam prawa jazdy, ale nie o to mi tutaj chodzi, chociaż jest to z tym związane.
Od 16 roku życia takie dłuższe związki miałem może ze dwa z dziewczynami które były w podobnej sytuacji co ja. Dużo razy próbowałem z innymi niestety nic z tego. Po, którymś spotkaniu jak powiedziałem im prawdę co mi dolega i w jakiej znajduję się sytuacji zaczynało się "nie mam czasu", "zostańmy przyjaciółmi". Z czasem zacząłem tracić jakby taką wiarę w siebie, ale życie toczyło się dalej.
Teraz napisze szczegółowo o co mi chodzi. Ostatnio zadzwonił do mnie kumpel i zaproponował mi, czy nie chciałbym z nim zebrać paczki i iść na bal karnawałowy. Z początku za bardzo nie chciałem, ale zachęciły mnie siostry "idź, może poznasz kogoś". Nie miałem z kim na niego iść, ale kumpel mówi "Czy pamiętasz taką jedną z czasów liceum? Może z nią byś poszedł jest teraz sama?", nie mogłem sobie jej za nic przypomnieć, mówi "idź do niej do pracy (pracuje tu i tu), a jak ją zobaczysz to sobie przypomnisz". Na drugi dzień poszedłem tam. Spotkałem ją i rzeczywiście przypomniałem sobie, za to ona mnie nie (koleguje się z narzeczoną mojego kumpla). Mimo wszystko zapytałem się jej "czy nie chciałaby pójść ze mną na bal? do balu jeszcze dwa miesiące, a przez te dwa miesiące moglibyśmy się lepiej poznać" poprosiła o nr tel. i powiedziała, że odpisze. Zdobyłem nr tel. od kogo innego i napisałem do niej pierwszy (co chyba było moim pierwszym błędem na podstawie tego co tutaj czytam), że byłoby mi bardzo miło gdyby się zgodziła i że nie będzie wśród samych obcych. Odpisała po jakimś czasie, że się zgadza. Napisałem, że odezwę się w przyszłym tygodniu (czyli w tym), że się odezwę i się umówimy.
Dlaczego piszę wszystko tak szczegółowo? Do wszystkich dziewczyn jakie do tej pory poznałem przez dłuższy czas, nie poczułem tego co do niej w ciągu tych dwóch minut i zamienienia z nią tych 2-3 zdań. Nie potrafię tego opisać. Nawet nie jest taka ładna (brzydka też nie) jak te które do tej pory spotykałem, a jednak poczułem do niej coś czego nie czułem do żadnej.
Bardzo mi na niej zależy. Żeby jej nie stracić,żeby mnie nie olała, mimo tego w jakiej jestem sytuacji. Nie wiem, czym ją zaszokować? Co zrobić, żeby jej zależało na mnie? Czy już przed balem na pierwszym spotkaniu zrobić coś co ją zaszokuje (co może się wiązać, z odmówieniem pójścia na bal, czego bym nie chciał)? Jeśli tak, to najlepiej co? Nie mam zbyt dużego doświadczenia, bo jak pisałem przez dłuższy czas straciłem wiarę w siebie, do momentu jak spotkałem ją. Powiem też, że jestem trochę nieśmiały i z tego co mówią inni to podobno romantykiem.
Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś mi pomógł co zrobić w takiej sytuacji i by nie pisano chamskich wypowiedzi.
Z góry dziękuje.

Garry
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zasiedmiogórogród

Dołączył: 2011-01-07
Punkty pomocy: 3

Ziomek, dlaczego straciłeś wiarę w siebie? Choroba? Olać jakąś chorobę, to ty jesteś tutaj nagrodą i masz to sobie kurwa zapamiętać! To tak na początek.

Co ja mam Ci doradzić?

Hm, przede wszystkim skończ z takimi zagraniami, ala szukanie numeru do niej jak to ona miała do ciebie zadzwonić(jak dobrze zrozumiałem) Pamiętaj, skoro nie chcesz jej stracić, bądź gotów ją stracić(ktoś miał taką sentencję w profilu). Czyli nie pokazuj pod żadnym pozorem, że Ci na niej tak zajebiście zależy. Od czasu do czasu bądź dla niej chłodny. Nie pisz do niej, tylko co jakiś czas. Teraz napisz, żeby się umówić co do tej imprezy, a potem staraj się już przestać. Chyba, że ona napisze pierwsza.

Nie musisz jej w żaden sposób zaskakiwać. Wystarczy, że ją zaskoczysz na zabawie(np. pokazując, że świetnie tańczysz).
Tańcz z innymi laskami również, aby wzbudzić zazdrość w niej, ale bez przesady, żeby Ci nie piznęła tekstem, że ją zaniedbujesz. Aha i jeszcze jedno, stosuj kino, czyli dotykaj ją jak tylko znajdziesz moment. Taniec to świetna okazja na kino właśnie. Na pożegnanie możesz się postarać, żeby domknąć to Kiss closem.

Tyle ode mnie.

Pozdrawiam.

Tom485
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Radomsko

Dołączył: 2011-01-24
Punkty pomocy: 0

"Tańcz z innymi laskami również, aby wzbudzić zazdrość w niej, ale bez przesady, żeby Ci nie piznęła tekstem, że ją zaniedbujesz."
Przy stoliku jest 5 par. Mimo wszystko zostawić ją samą i iść zatańczyć z inną, która siedzi przy innym stoliku?

"Na pożegnanie możesz się postarać, żeby domknąć to Kiss closem."
Mieszka daleko, ma nocować u narzeczonej kumpla. Na pewno je odprowadzimy, będzie mi ciężko złapać ją samą, by ją pocałować. Co byś Ty proponował? Czy nie lepiej by było np. przy stoliku w czasie gdy 4 pary się bawią, a my jesteśmy sami, albo wyjść gdzieś na chwilę z nią np. się przejść?

Garry
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zasiedmiogórogród

Dołączył: 2011-01-07
Punkty pomocy: 3

Sorry, przez jakiś czas mnie nie było na stronie, już odpowiadam.

"Przy stoliku jest 5 par. Mimo wszystko zostawić ją samą i iść zatańczyć z inną, która siedzi przy innym stoliku?"

Możesz to zrobić w ten sposób. Zabawa się zaczyna, i prosisz ją pierwszą do tańca(z racji tego, że to ona jest twoją główną partnerką, należy się jej pierwszy taniec).

Jeżeli się zgodzi, to spoko zatańcz z nią kilka szybkich i z jeden wolny(dobry moment na kino). Potem zostaw i poproś do tańca też inne dziewczyny, ty przyjdziesz się tam bawić, a nie pieskować jej i za nią chodzić. Oczywiście to działa w dwie strony, ty też POD ŻADNYM POZOREM nie zabraniaj jej tańczyć z innymi. Mogę się założyć, że będzie, aby wzbudzić w tobie zazdrość. Nie zwracaj na to uwagi i baw się dobrze z innymi kobietami również.

Jeżeli się nie zgodzi, no to stary droga wolna. Powiedz jej tylko: "Jak wolisz", i idź poprosić jakąś inna kobietę do tańca. Tańcz z innymi kobietami i dobrze się baw(będzie się w środku wściekać, jeżeli zostanie przy stoliku). Jak już się trochę zmęczysz to wróć do niej odpocznij i znów poproś ją do tańca. Powtarzaj tę czynność. W końcu się zgodzi. Jeśli się nie zgodzi to możesz jej powiedzieć: "przyszedłem tutaj z tobą jako partnerką i należy mi się choć jeden taniec". Jeśli dalej się nie zgodzi to odpuść kompletnie i baw się z innymi kobietami(w duszy możesz być spokojny bo nie będzie miała prawa powiedzieć, że ją zaniedbałeś).

"Mieszka daleko, ma nocować u narzeczonej kumpla. Na pewno je odprowadzimy, będzie mi ciężko złapać ją samą, by ją pocałować. Co byś Ty proponował? Czy nie lepiej by było np. przy stoliku w czasie gdy 4 pary się bawią, a my jesteśmy sami, albo wyjść gdzieś na chwilę z nią np. się przejść?"

Hm, jeżeli będziesz się dobrze z nią bawił i zauważysz, że ona również świetnie się z tobą bawi. Jeżeli będziesz wobec niej stosował kino, i zauważysz, że daje ci USS to możesz jej powiedzieć: "Wiesz co strasznie tutaj duszno i gorąco, chodźmy na dwór się trochę przewietrzyć" Jeżeli się zgodzi to na dworze, wzbudź w niej emocje jakieś. Powiedz, że świetnie się tobie z nią bawi, że jest cudowną dziewczyną. Wtedy przysuń się do niej popatrz jej głęboko w oczy sugerującym wzrokiem i po prostu pocałuj ją. Jeżeli się odwróci to możesz pocałować ją w policzek. W każdym bądź razie spróbowałeś to się liczy.

Jeżeli nie wiesz co to USS są to Ukryte Seksualne Sygnały. Jak je rozpoznać? Na pewno dasz radę. Przygryzanie wargi, bawienie się biżuterią lub włosami, dotykanie swojej szyi itp. Jeżeli będzie Ci takie sygnały przekazywać, to podejmij ten pocałunek. Tylko bądź ostrożny żebyś się nie pomylił.

To tyle. Jakby coś nie było dla Ciebie do końca jasne to śmiało pytaj. Nie obiecuję, że od razu odpiszę, ale po jakimś czasie na pewno.

Powodzenia.

Tom485
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Radomsko

Dołączył: 2011-01-24
Punkty pomocy: 0

"Jeżeli się nie zgodzi, no to stary droga wolna. Powiedz jej tylko: "Jak wolisz", i idź poprosić jakąś inna kobietę do tańca. Tańcz z innymi kobietami i dobrze się baw(będzie się w środku wściekać, jeżeli zostanie przy stoliku). Jak już się trochę zmęczysz to wróć do niej odpocznij i znów poproś ją do tańca. Powtarzaj tę czynność. W końcu się zgodzi. Jeśli się nie zgodzi to możesz jej powiedzieć: "przyszedłem tutaj z tobą jako partnerką i należy mi się choć jeden taniec". Jeśli dalej się nie zgodzi to odpuść kompletnie i baw się z innymi kobietami(w duszy możesz być spokojny bo nie będzie miała prawa powiedzieć, że ją zaniedbałeś)."
Podobno nie jest dziewczyną tego typu Smile
Na 99% jestem pewny, że nie dojdzie do takiej sytuacji, ale gdyby jednak doszło czy mimo wszystko zaraz na samym początku ją tak olać? Może poczekać z 1-2 utwory i jak się drugi raz nie zgodzi to dopiero wtedy?

"Jeżeli będziesz wobec niej stosował kino..."
Może i to banalne, ale o co chodzi z tym "stosowaniem kina"? Czy to chodzi o kontakt wzrokowy, dotyk, blisko siebie podczas tańca?

Garry
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zasiedmiogórogród

Dołączył: 2011-01-07
Punkty pomocy: 3

"Podobno nie jest dziewczyną tego typu Smile
Na 99% jestem pewny, że nie dojdzie do takiej sytuacji, ale gdyby jednak doszło czy mimo wszystko zaraz na samym początku ją tak olać? Może poczekać z 1-2 utwory i jak się drugi raz nie zgodzi to dopiero wtedy?"

Ty chyba mnie nie zrozumiałeś do końca lub ja Ciebie. Jak ty sobie to wyobrażasz? Prosisz ją do tańca - ona odmawia, a ty siedzisz z nią przy stole przez 2 utwory?

Nic z tych rzeczy! Tylko pokazał byś swoją mniejszą wartość. Jak się nie zgodzi od razu podbijasz do innej laski i z nią tańczysz. Masz się bawić od początku, a nie marnować czas! Zapamiętaj to sobie. Ty przyszedłeś się bawić, a nie dostosowywać do fochów swojej partnerki.

"Może i to banalne, ale o co chodzi z tym "stosowaniem kina"? Czy to chodzi o kontakt wzrokowy, dotyk, blisko siebie podczas tańca?"

Kino to nic innego jak dotyk. Masz ją dotykać, tylko subtelnie, a nie od razu za cipsko łapać Wink. Możesz dotknąć jej łopatki, ramienia, a w wolnym tańcu złap ją w talii np. Nie wiem czy dobrym pomysłem było zsunąć ręce od razu na pośladki. Chyba, że sytuacja będzie sprzyjać, a ty to wyczujesz. Kino musi być, ale bądź ostrożny i łap się z początku tych "neutralnych" sfer.

W przyszłości odsyłam do słownika uwodzicieli:

http://www.podrywaj.org/s%C5%82o...

Pozdrawiam.

Przypominam o tym, żebyś pytał jak coś nie będzie jasne dla Ciebie. Wink