Siemano,
moja dziewczyna obchodzi niedługo 19.urodziny i chcę zabrać ją gdzieś, gdzie poczuje się wyjątkowo, w takie miejsce, żeby miło je wspominała. Kompletnie nie mam pomysłu ze względu na to, że my aktywni jesteśmy na codzień, nie musi być okazji, a i tak ciekawie i różnorako (bez rutyny) czas spędzamy:kręgle, tenis,automaty,wesołe miasteczko,spacerki,imprezy, lodowiska... Właśnie dlatego, że ogrom atrakcji mam już wykorzystany, nie mam pomysłu na urodziny. Jestem z warszawy i główny problem polega na tym, że nie dysponuję wolnym mieszkaniem, by przygotować coś specjalnego na swoim terenie,więc muszę szukać czegoś na mieście. Odpadają propozycje typu kino, restaurację myślę mogłaby potraktować zbyt dosłownie,zbyt poważnie. Prościej byłoby w lato, bo dziewczyna lubi zwierzęta i jeszcze w zoo nie bylismy, ale teraz kompletnie nie mam pomyslu.
Proszę was o pomoc :]
Chyba śmieszny jesteś...
To twoja dziewczyna i powinieneś wiedzieć jakie ma marzenia , i na pewno mówiła Ci o nich ( takich przyziemnych ) rzecz jasna...
A jeśli nie masz pomysłu , to jej nie słuchasz
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
czy ty wiesz jak romantycznie wygląda pełnia/wschód słońca na dachu budynku (może jakiegoś bloku) gdy się siedzi na kocyku i popija czerwonym winem?
Spróbuj
Właśnie?
Nawet jeśli to ciepło się ubrać i odgarnąć miejsce do siedzenia a na to kocyk by w dupy nie odmroziło
haha poprawiliście mi humor chłopaki ;D
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Kur*wa ja tu się staram pomóc a ci mnie wyśmiewają
Co poradze na to że jestem marzycielem? No ale pomysł jest wykonalny, sam bym wziął jesienną kurteczkę, moja laska również płaszczyk (nam nigdy nie jest zimno) i poszlibyśmy. Nie widzę dużych trudności. 
Dzięki Hoon za wsparcie
zawsze mogłem na ciebie liczyć 
Mówie ci, że to jest wykonalne i nie koniecznie musi być nieprzyjemne. Z chęcią bym ci to udowodnił.
Super, dzięki za ten wpis. Obudził moje szare komórki i wymyśliłem już kilka opcji. Tego było trzeba!
Ja bym ją zabrał na kolację, ale taką z prawdziwego zdarzenia ze świecami itd, a nie byle knajpa. Kupił bym 19 róż i podarował jakiś skromny prezencik od Ciebie. Gdzieś nawet było napisane, że możesz się przewiązać kokardką i sam w sobie być dla niej prezentem. Chaty wolnej nie masz, ale w Warszawie na 100% jest pełno domów studenckich czy innych noclegów, które wcale nie są drogie, a na dość dobrym poziomie. Wcześniej wynajmujesz taki pokoik powiedzmy od piątku 12 do soboty 12, tworzysz wcześniej klimat, jakieś świeczki ten teges i gra gitara.