Jest niedziela, więc to dzień po mojej studniówce. Jako osobę towarzyszącą wybrałem moją dobrą koleżankę (HB6) . Z tej racji że impreza była daleko od domu postanowiłem wynając pokój, ona zgodziła się bez wahania . Myślałem żeby "coś" zdziałac ale przeszło mi z tym jak zachowuje się po alko. Jest osobą której procenty nie służą . Na przeciwko mój dobry kumpel również wynajął pokój dla niego i jego partnerki (HB8). Impreza potoczyła się tak że ja bawiłem się lepiej z jego ,a on z moją towarzyszką. HB8 miała fajną obcisłą czerwoną sukienkę ,a jej dodatkowym atutem była umiejętnośc tańca (czego o HB6 powiedziec nie mogłem). Był to taniec nieco bardziej wyzywający , kontakt wzrokowy był niemalże przez cały czas i był on bardzo "zalotny". Przez noc nic się nie działo wszyscy mieliśmy wypite za dużo xD Tak się składało że kumpel z ową HB8 jadą przez naszą miejscowośc, wiec zabraliśmy się z nimi. Jak już wylądowałem w domu , dostaje sms'a od kumpla że wywarłem na jego partnerce zajebiste wrażenie i gada o mnie bez przerwy ,załączając tym samym jej numer telefonu. Mogłem wziąc sam od niej numer ,ale byłem zbyt pochłonięty zabawą. (nie pomyślałem po prostu). Mieszka ode mnie jakieś 50km, nie robi mi to zbytnio ponieważ często bywam jej mieście. Myślę że jeżeli do niej zadzwonie i przedstawię się to wyjdę na jakiegos zdesperowanego frajera. Co myślicie?
Co Cie obchodzi co ktoś inny pomyśli,dzwon do niej
Dzwon do niej i umow sie ale odczekaj pare dni:]
"Nie wiesz kim byc?, badz soba, nie Kuba Wojewudzkim, nie Majdanem, i nie Doda, badz soba!"
Myślę, że nie wyjdziesz na frajera. Tylko zadzwoń, nie pisz smsów. Najlepiej po kilku dniach. Umów się i atakuj.
Zadzwoń do niej i powiedz jak jest że fajnie się z nia bawiłeś i chciałbys to powtórzyc ,oczywiście z pewnosćią siebie .Jak będziesz dzwonił to nie przedstawiaj sie cześc tu X tylko podaj jakieś zdarzenie , które automatycznie utożsamią się jej z twoją sobą , obudż jej emocje .pzdro.
Eee, nie, nie.. Być może jest tak ze ona po prostu buduje zazdrość temu swojemu partnerowi ze studniówki, nie koniecznie zrobiłeś dobre wrażenie na niej, chociaz jeśli to jakaś laska z mózgiem w czacce too może faktycznie jej sie spodobałeś. A jeśli chodzi o numer to z jednej strony klapa troche bo dostałeś go od kolegi, ale zadzwonić nie zaszkodzi. Fakt ze ludzie po alkoholu nie myślą, zwlaszcza na takiej zajebistej zabawie, mi tez alkohol kompletnie tok myślenia zamyka, zresztą normalka. Zadzwon do niej, powiedz coś śmiesznego na początek, porozmawiaj z nią chwile i zaproponuj spotkanie.
Oni znają się już przeszło od 3 lat, więc jeżeli już miałoby coś byc to myślę że by było. Gadała już o mnie na trzeźwo, jak wracaliśmy następnego dnia. A co do imprezy to w jej trakcie mówiła że zajebiście tańczę bo kumplowi to słabo idzie. Sama mnie prosiła do tańca (ja jej ani razu). No nic będę w mieście dopiero za tydzień (mój przyjaciel ma urodziny i namawiam go żeby zrobił je w klubie) ,więc może zadzwonię od niej w tygodniu. Dodam jeszcze że wcześniej mówiła że mieszka sama i jakby co to mogę zostac na noc ,jakby co. xD
http://facetstylowomodny.blogspo...
Jejkuuu ale Wy macie problemy... To atakuj a nie pytasz nas o zdanie!
Boże wszystko co Ci powiedzieli masz na lewej stronie. Wszystko masz dane na tacy i laskę też... Tylko się po Nią wychylić. Jeszcze tylko gdyby ten Twoj kumpel spodobał się HB6 byłoby fajnie hehe
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno