
Ha !
Pewnie myślicie że coś mi odwaliło z dziwną nazwą tematu. Przypomniała mi się akcja gdzie mój przyjaciel Totek kłócił się że Prawdziwy pua może mieć przyjaciół. Ale to nie o tym dzisiaj.
Mam swoją audycję w radiu przez co poznałem kolesia imieniem Łukasz. Jeden z najdziwniejszych i najbardziej skręconych ludzi na tej półkuli. Jest po prostu dziwny.
Ja i Totek wybraliśmy się na jago osiemnastkę z zamiarem wyrwania czegoś.
Początek imprezy: 18 osób, w czym 3 płci przeciwnej. Lipa.
Jedna zajęta, jedna lipna (nazwijmy ją A, o niej później) jeszcze ostatnia taka sobie, nic specjalnego. Siedzimy, pijemy, nic się nie dzieje. Był tam pewien kolunio który tańczy w chełmskim zespole tanecznym, zaprosił swoje koleżanki z grupy żeby z nimi zatańczyć coś dla Łukasza. Były 3 nowe panienki, wszystkie o mistrzowskich ciałach. Po tańcu siedziały niedaleko mnie i totka przy stole, mistrzowsko je otworzył, napiliśmy się. Ja specjalnie wczoraj oglądałem Casino Royale i czytałem o mowie ciała więcej żeby to ćwiczyć. Wszystko idzie fajnie, idziemy na fajke ustalając który target czyj. Brak zdecydowania więc tako. Bez jakichś określeń. Wiedziałem że chcę którąś tancerke i to fest.
Zrobiłem raport pani K - całkiem fajna. Później okazało się że jednak coś z nią nie tak.
Potem raport pani I i X naraz. Lekkie kino z I.
Impreza się toczy, wszyscy się bawią, ja rozmawiam z I i coraz pewniejsze kino. Barki, plecki, kolana a nawet uda. Zero lipy jak to mówią moi rówieśnicy. Dużo gadania, ja nie tańczę(wiem mój błąd) a ona cały czas na parkiecie. Ale ja się przyszedłem dobrze bawić więc olewka.
W międzyczasie cały czas gadki z A, wielka "podrywaczka". 5/10 za cycki. Nic ciekawego. Dochodzi powoli 12, social dobry bo wszyscy mnie tam znają i chyba lubią. Zbity, to tamto.
Po 12 mieliśmy spadać, więc mówię do I żeby poszła ze mną na zajar : "ja nie palę",
"Potowarzyszysz"
"Ale na dworze zimno"
"W ubikacji, nie na dworze"
"Okej"
Wcześniej mówiłem jej że interesuje sie psychologią, mówiłem że widać po niej że jest bardzo uczuciowa, namiętna, romantyczna. Gadki o sposobie gestykulacji. Troche P&P, ze 2 negi łącznie bo nie było takiej potrzeby.
Idziemy na górę do ubikacji. Odpalam fajkę, ona opiera się o ścianę. Zaczyna mi się żalić itd.
I: "Nie wiem czemu Ci tak ufam", bla bla
Postanowiłem sprawdzić czy mówi prawdę, robiąc test z rękami.
I: "Boje się"
Ja: "Aż taki straszny jestem?"
I: "Ale nic mi nie zrobisz? Możemy to zrobić na korytarzu ?"
Ja: "Tak"
I: "A tak żeby ktoś widział?"
Ja: "Tak"
I: "No dobra to zaczynajmy"
Podaj mi rece itd. zamknij oczy.
I: "Ale nic mi nie zrobisz?"
Ja: "Nie"
Test na pozytyw, wytłumaczyłem jej od strony psychologicznej dlaczego to tak a nie inaczej.
Totek dzwoni: gdzie jesteś, na górze w ubikacji, z iza ?, tak, okej.
Wpada po chwili, ona mówi że się nie wstydzi i dalej się żali. Chciałem tu zrobić kontrast, to jest w psychologii. Najpierw wyciągamy brudy, potem zmieniamy na pozytyw i jest on potęgowany mocą kontrastu. Niestety nie zdążyłem. Wziąłem numer i powiedziałem że się odezwę. Wychodzimy, obejmuje ją od tyłu w talii, nachylam się do ucha i mówię:
"Jesteś bardzo uroczą osobą, podobasz mi się"
I: "Nikt jeszcze nigdy nie powiedział mi tak pięknych słów"
Buziak w policzek.
Żegnamy się ze wszystkimi podchodzę do niej, znowu objęcie :
"Odezwę się jeszcze, czekaj na telefon"
I: "Mam nadzieję" Buziak w policzek.
Chciałem się tym z wami podzielić bo to blog i opisujemy swoje poczynania. Myślę że to jeden z większych moich sukcesów (póki co). Raport, trochę gadki, mam numer i jestem szczęśliwy.
Życzcie mi powodzenia na randcę jak się z nią umówię 
P.S. Dzięki Totek że tam byłeś, wspierałeś mnie, robiłeś za Winga i pomagałeś w podejmowaniu decyzji.
P.S. 2 Możliwe że pominąłem dużo szczegółów, które są bardzo istotne. Rozmowy nie są w 100% takie jakie były naprawdę, to tylko zarys.
Odpowiedzi
Git Wydaje się że dobra
sob., 2011-01-22 02:03 — orbiterGit
Wydaje się że dobra akcja wyszła z tego
Napisz tylko potem jak z randką ;]
Tak drobna rada. Mówisz jej,
sob., 2011-01-22 08:53 — AshkaelTak drobna rada. Mówisz jej, że interesujesz się psychologią->dziewka staje się bardziej wyczulona na wszystkie testy psychologiczne i manipulacje.
Mam tą świadomość, czasami to
sob., 2011-01-22 12:09 — SzyszeqMam tą świadomość, czasami to wychodzi samo z siebie jak za bardzo się rozgadam. Muszę nad tym popracować.
Dzięki za uwagę
Super. Dość dobrze wykonana
sob., 2011-01-22 09:22 — Camper47Super. Dość dobrze wykonana akcja.
Jedno mnie tylko zdziwiło,
"ja nie tańczę(wiem mój błąd) a ona cały czas na parkiecie. Ale ja się przyszedłem dobrze bawić więc olewka."
Mówisz że nie tańczysz a przyszedłeś się dobrze bawić, trochę dziwne ale spoko może to twój styl. Czytając to wyobraziłem sobie kolesia który tylko gada że to i tamto siedząc ciągle w "loży" i popijając trunki i boji się podejść do jakiejkolwiek dziewczyny... (Ale myliłem się). Nie mam nic do Ciebie bo Cię nie znam, może nie jesteś "królem parkietu", albo dałeś jej chwile żeby nie wyszło na to że masz ciśnienie i za nią biegasz. Ale mogłeś z nią potańczyć i potem wyizolować, ale spoko i tak udało Ci się na swój sposób.
Co do akcji to jeszcze raz gratulację, w końcu zdobyłeś numer, a o to chyba Ci chodziło tego wieczoru.
Z tym tańcem chodziło mi o
sob., 2011-01-22 12:07 — SzyszeqZ tym tańcem chodziło mi o to, że mimo tego że nie umiem i nie lubie to potrafię się dobrze bawić. To że target poszedł tańczyć nie znaczy że ja mam za nią lecieć. Dzięki za komentarz. Jako że ona dużo tańczy to dla zabawy może mnie pouczyć trochę ;P Kto wie, może ta znajomość rozwinie we mnie coś więcej niż tylko podryw.
Ogólnie mam często problem z napisaniem o co mi dokładnie chodzi, więc wychodzą takie niesnaski