Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Już po kłótni.. A teraz gierki?? Czy chce powrotu??

17 posts / 0 new
Ostatni
AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3
Już po kłótni.. A teraz gierki?? Czy chce powrotu??

Witam. Miałem szybką kłótnie z dziewczyną i nie wiem czy powinienem ja zrobić pierwszy krok, czy poczekać na jej. Streszczę historię.
Od pewnego czasu miałem ze swoją laską ciężkie dni. Dwa dni się kłóciliśmy, kolejne dwa było ok..
Dziewczyna była przewrażliwiona na punkcie moich uwag, czasem wyolbrzymionych i wcale się nie dziwię, że się chłodno zrobiło, bo ciągle poruszałem jakiś temat, chcąc coś zdziałać, zamiast zamknąć japę. Mnie natomiast bardzo denerwowało jej "wkurwiasz mnie itp."
Spotkałem się z nią we wtorek zaczęliśmy rozmawiać, a że widziałem że jest jakaś osowiała spytałem czy wszystko gra, bo widziałem że jakaś smutna jest.Powiedziała mi że wszystko jest ok. Po kilku minutach zwróciłem jej uwagę żeby tak nie przeklinała,(robi to tylko wtedy kiedy jest zdenerwowana) po czym usłyszałem od niej że zaczynam ją wkurwiać. Byliśmy w drodze na pizze. Uniosłem się zawróciłem, podwiozłem pod blok i podziękowałem za miły wieczór. Za bardzo się uniosłem jestem tego świadom. Na koniec usłyszałem od niej że nie chce się tak ze mną męczyć i moją wrażliwością. Trudno pojechałem do domu. Nie traktuję tego poważnie, napisałem jej w ten sam dzień - "Rozumiem że to wszystko0 pod wpływem emocji?? I nie chcesz żeby się to tak skończyło, to nie przemyślana rozterka??" Wiem że próbując z nią nawiązać teraz dialog, dam radę i może wszystko wrócić do normy, tylko zastanawiam się czy ja powinienem to zrobić pierwszy i wyciągnąć rękę, czy poczekać na jej krok.? Jak sądzicie co by było rozsądniejsze chcąc uniknąć kolejnych podobnych przygód? Dzięki z góry za odpowiedzi

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

No to ja Ci powiem. Nie pytaj dziewczyny o to czy jest zła, smutna itd. Najprawdopodobniej będzie mieć jeszcze pretensje o to, że nie wiesz czemu Wink.
Złap Ją za rękę i weź na spacer, pocałuj niespodziewanie, weź na łapska i zapierdzielaj jak koń. Rób, a nie mów.
Jak będziesz robił dobrze, nie będą potrzebne Ci kolego żadne słowa. To tak na przyszłość.
A teraz mi powiedz po co się unosisz? Ty masz być tym spokojnym i zrównoważonym typem człowieka, nie Ona.
I przestań być Jej kaznodzieją, bądź facetem. Jak przeklina to Ją przyciśnij do ściany i pocałuj, a nie mędrkuj że to nieładnie przeklinać. Ona ma się śmiać i cieszyć, a nie być modeliną do lepienia.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Kuźwa jak nie jedno naprawię to drugie spierdole;) Dzięki. Tylko co w tym wypadku zrobić? Wyciągnąć rękę pierwszy? Poczekać? Jak to rozegrać? Jak się zachować?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

nie wracał bym w ogóle do tematu, było minęło tyle

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

To co w takim razie zrobić, skoro milczenie obustronnie nie zostało przerwane?? Zadzwonić do niej na w niedzielę i spytać czy ma czas bo chciałem do niej przyjechać?? Czy jak bedzie najlepiej??

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Witam. opiszę co zrobiłem w spawie mojego tematu i proszę o Wasze zdanie i rady jak dalej postąpić.
Zadzwoniłem do dziewczyny o której pisałem wyżej w sobotę i spytałem o której wraca (bo pojechała w rodzinne strony) i zaproponowałem spotkanie na niedzielę jak gdyby nigdy nic. Umówiliśmy się na 18 tuz po jej powrocie. Dostałem dziś od niej wiadomość że przyjeżdża o 21 a nie o 18 (bez żadnych propozycji że po mimo godziny żebym przyjechał) więc odpisałem że ok rozumiem, (a że narzekała w sobotę że jest przemęczona) to napisałem że nie będę w takim razie przyjeżdżał, żeby sobie odpoczęła. Odpisała mi że ok spotkamy się innym razem. Później napisała mi jeszcze że się nie staram i że chciała żebym przyjechał, więc jej napisałem że jeśli już odpoczęła i jednak chce żebym przyjechał to żeby napisała. Wiadomość zwrotną otrzymałem, żebym jednak nie przyjeżdżał to pośpi sobie dłużej, odpocznie itd. Już mnie zaczęła trochę nerwa brać, bo sobie nawet konkretnie niedzieli nie zaplanowałem przez te jej zmiany decyzji, ale mniejsza z tym. Odpisałem że już nie nadążam ale ok.
A tu teraz jak już o 21 dojechała pisze mi że "przecież nie będę cię zmuszać żebyś przyjechał. Byliśmy umówieni bez względu na porę." Zadzwoniłem do niej wyjątkowo spokojny i powiedziałem że jeśli jednak chciała żebym przyjechał, to po co pisała że woli jednak odpocząć. Porozmawialiśmy chwilę, powiedziała że teraz to już za późno i że musi kończyć, bo będzie wysiadać z autobusu.
Już mnie z równowagi wyprowadza powoli tym swoim zachowaniem. Zgania na mnie że to prze zemnie się nie spotkaliśmy, chociaż zawsze jak jej mówiłem że nie przyjadę niech odpocznie czy coś to nalegała i mówiła że nie musi odpoczywać i żebym przyjechał, a dziś kręciła.
Co Wy o tym wszystkim myślicie?? Jak się zachować?? Chłodnik zastosować, czy jeszcze raz na spokojnie spróbować za jakiś czas.?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

trzeba było zatrzymać się na tym ok rozumiem

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

No mogłem tak zrobić, ale..
Dziewczyna jest wyraźnie na mnie zhumorzona, nic jej Kuźwa nie pasuje. I właśnie nie wiem czy lepiej będzie się przez pewien czas nie odzywać do niej?? Pierwsza się nie odzywa, tylko wczoraj o tej godzinie przyjazdu, a tak to milczy. Ja do niej odezwałem się pierwszy tylko w sobotę i też rozmawiała ze mną uniesiona. Podpowiedzcie jak wybrnąć z tego amoku??

roofi24
Portret użytkownika roofi24
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Garwolin

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 12

Jeżeli głęboko analizując swoje zachowanie po przeczytaniu lewej strony doszłeś do wniosku że byłeś straszną ćipą w swoim związku, to być może te ciągłe kłótnie są wynikiem przygotowywania przez Twoją panienke gruntu pod zerwanie, powie Ci wkońcu że sie nie dogadujecie, a wtedy ciężko raczej będzie Ci cokolwiek temu zaradzić. Grunt żebyś to załatwił jak mężczyzna a nie pipa przynajmniej na koniec.

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Nie będę na pewno prosił, robił prezentów czy zachowywał się jak cipa. Powie mi coś takiego to trudno, dam sobie radę.
Chociaż cipowate zachowanie pokazałem, ale wcześniej i już tego nie robię, bo roztrząsałem na atomy jakieś problemy na naszych spotkaniach i to było chujowe.
Kłótnia, kłótnią ale jak napisałem wyżej jakieś pretensje ma, zmienia zdanie i odwraca przeciwko mnie i nie wiem czy rozsądniej będzie zamilczeć na np tydzień, czy może pomilczeć jeszcze, zadzwonić w środku tygodnia czy w weekend i umówić się z nią.? Oczywiście nie wracając na spotkaniu do tematu i zobaczyć jak będzie? Jak byłoby lepiej, oczywiście chcąc dojść do jakiegoś porozumienia wreszcie z nią. Ja wiem że laska ma naukę teraz itd ale przecież nikt na nikogo nic w takich przypadkach nie zgania, tylko mówi krótko, że jestem zajęta czy zajęty i jak się uwolnię od priorytetowych obowiązków to możemy się spotkać, a nie jakieś kłótnie i milczenia, to na pewno nie przez naukę.

roofi24
Portret użytkownika roofi24
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Garwolin

Dołączył: 2009-10-29
Punkty pomocy: 12

Poczekaj ze dwa dni i na spotkaniu nie wracaj do tematu, jeżeli jednak ona usilnie bedzie sie do Ciebie ciskać o wszystko, powiedz jej że masz dość takiego zachowania i że z nią zrywasz. I pójdź sobie odrazu z tamtąd. Jeżeli pogrywała sobie tylko dla sportu i z nudów, powinna Cie zatrzymać. Jeżeli nie, to wiadomo że i tak ona tego chciała, a zrywając pierwszy jesteś wygranym.
Pozdro

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Kurwa słuchajcie co daje ta moja laska. Jej się popierdoliło w głowie.
Dzwoni dzisiaj do mnie, pyta się jak szukanie pracy mi idzie i takie tam, zaczęliśmy rozmawiać, mówi mi że ma dużo nauki, powiedziałem że współczuje, rozumiem i spytałem zatem kiedy będzie mieć czas żebyśmy mogli się spotkać, a ona mi mówi że w lutym 2, (akurat będę miał wtedy urodziny), bo po sesji idzie z koleżankami na imprezę, a wcześnie nie da rady. Zaczęła się mnie kurwa znowu czepiać że mogłem wczoraj przyjechać, chociaż powiedziałem jej że to ona kręciła z tym przyjeżdżaniem. To powiedziała że tak tylko napisała, skora ja jej zaproponowałem żeby odpoczęła, a chciała się spotkać-pojebane! Aż mi pierdolnęła tekst że dobra kończę bo jesteś jakiś powolny i mnie wkurwiasz. Rozjebała mnie tym. Teraz zastanawiam się czy ją w ogóle zapraszać na jakąkolwiek imprezę jeśli coś zrobię w urodziny, ewentualnie coś z nią.
Bo mnie to już chuj strzela jak z nią gadam. Najprawdopodobniej siostra z którą się w ten weekend widziała jak i mama napiepszyły jej jakiś głupot. Matka rozwiedziona, a siostra od 2 lat się z chłopakiem nie może konkretnie pogodzić. Utwierdzam się w przekonaniu że to może dziedziczne Kurwa.
Jak byście postąpili w moim przypadku.?? Jedno jest pewne. Nie odezwę się do niej do urodzin i przypuszczam że ona też się nie pofatyguje. A może olać też w urodziny?? Co począć, chcąc ominąć oczywiście szary końcowy scenariusz.? Doradzicie Panowie. Dzięki

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

rozbierz się, stań przed lustrem i powiedz: co masz między nogami?
Wyjątkowa pierdoła jesteś. wszystko tłumaczysz, wyjaśniasz, analizujesz. Mówisz: nie przyjechałem i już. Ale masz szanse spotkać się ze mną dzis o 18. Bądz punktualnie. Jeżeli odmówi, mówisz: ok, ja i tak wychodze. I kur... TYLE. Nie napierd... z wyjasnieniami, analizą sytuacji, itp.
Bądź konkretny, miej wyjeb... i to Ty jesteś nagrodą. KONIEC!!!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

ale cie panna wkreca w jej gierki kurwa mac nie odzywaj sie do niej niech ona sie teraz odezwie a jak sie nie odzewie to umow sie z jakas kolezanka w te urodziny a twoja niech mysli co robi bo widac ze owija cie wokol palca, to toksyczne widac. specjalnie cie wkurwia i tak sie dajesz?miej jajca.

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Witam.
No i w końcu od smsa, do smsa, rozmowy do rozmowy, wpadłem do niej przy okazji na 2 godz na obiad, pogawożyliśmy i umówiliśmy na sobotę. To był piątek była bardzo spokojna, miła (pomijając to że na samym początku mi coś sapnęła i powiedziałem że nie mam ochoty już wysłuchiwać jaj pretensji i muszę coś z tym zrobić.
Przyjechałem do niej w sobotę, porozmawialiśmy ze 2 godzinki, wszystko git, aż w końcu ona zaczyna mi mówić że mnie lubi bardzo, że nawet jak kocha, to nie na całe życie(bo kiedyś to się cieszyła i doczekać nie mogła jak do niej przyjeżdżałem, a teraz tak nie ma). Powiedziałem jej że rozumiem, że ciesze się że zagrała w końcu w otwarte karty i że nie ma sprawy, rozumiem miło było, powodzenia.
Doszło do super seksu, powiedziała mi jeszcze, że chciałaby żebym wpadł kiedyś chociaż na sex, powiedziałem że spoko, jak będę miał czas i ochotę to wpadnę niech dzwoni.Wink Zostałem na noc dając jej oznaki że mnie już nie interesują jej problemy itp. Dziś z rana powtórzyliśmy igraszki partnerskie;) (nawet jak rzadko kiedy miała ochotę na jeszcze, ale niestety współlokatorka jej wróciła), zjedliśmy śniadanie i się ulotniłem.
Przed jeszcze samym wyjściem, spytała mnie czy przyjadę do niej w swoje urodziny, powiedziałem że nie, ale jeśli ma ochotę to zapraszam na kameralną "posiadówkę" powiedziała że się wstydzi, ale nie powiedziała NIE. I jeszcze spytała co porabiam 14 lutego, spytałem czemu, a ona że może bym przyjechał do niej wtedy. Powiedziałem jej że jeszcze nie mam planów, ale że raczej nie wpadnę.
I powiedzcie proszę was co o tym myślicie?? Powiedziała,że nie kocha itd i już zaczęła żałować i dlatego się tak przymilała? Czy to jakaś gierka może??
Wspomnę że spytała mnie też czy może oglądnąć moje zdjęcia w tel i zobaczyła jak popijałem sobie wódeczkę z koleżankami w święta, coś tam spytała, zobaczyła też zdjęcie które zrobiłem koleżance na "spacerze", powiedziałem że to koleżanka i że byliśmy na małej wycieczce, kiedy wymyśliła sobie że musi odpocząć ode mnie(co trwało jakiś miesiąc).
Proszę o obiektywne odpowiedzi. Dzięki z góry

path
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2010-05-19
Punkty pomocy: 1

Pewnie znowu postanowila od Ciebie odpoczac,mialem podobna sytuacje i powiem szczerze pierdol ja doslownie i w przenosni:D Moze sie sama ogarnie jak zobaczy co traci,ale musisz byc konsekwentny w tym ze masz wyjebane..nie daj sie zlapac czasami na jej gierki ze teskni itd. Mozesz wziac pod uwage ewentualny powrot do niej co pewnie niedlugo zaproponuje,jak Ci zagrozi skokiem z mostu o ile masz jakas wieksza rzeke tam gdzie urzedujesz hehe A poki co wpadaj do niej na dobry sex,dawaj jej emocje a pozniej zabieraj je ze soba jak bedziesz wychodzil.Pozdro

AmorekJa
Portret użytkownika AmorekJa
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: ?

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 3

Komplikuje mi się sprawa i już zgłupiałem. Co powiedzie o tej sytuacji?
Dzwonię dziś do mojej ex i mówię że ta moja kameralna imprezka, która miała być jutro, przekłada się na weekend, ponieważ większości nie pasuje dzień(nic dziwnego z resztą) Jej natomiast w weekend nie będzie.(jedzie w rodzinne strony) Wspomnę bo to istotne, że mieszka z naszymi wspólnymi przyjaciółmi. No i mówię jej że skoro tak się sprawy potoczyły, to mogę wpaść do niej na mieszkanie "posiedzieć" z przyjaciółmi mieszkającymi z nią itd. A wspomnę też że dziś rano zadzwoniła pochwalić się jak egzamin poszedł i że ma dla mnie prezent - spytałem wtedy skoro nie jesteśmy parą to po co mi prezent kupowała, a ona to po co mnie zapraszasz skoro nie jesteśmy parą? Ja jej na to A jesteśmy? A ona oj nie wiem i tyle w sumie na ten temat gadki było. Powiedziała jakie ma plany na wieczór itd, chociaż o nic nie spytałem.
Ale do rzeczy. Mówię jej o tym przełożeniu tej imprezy i że mogę wpaść a ona mi mówi że jak ma wybierać pomiędzy siedzeniem ze mną, a ze mną i przyjaciółmi, to ona do mnie przyjedzie i pobędziemy razem. Co do emocji, postaram się jej dać jak najwięcej, a później zostaną u mnie, a ona sobie rano pojedzie. Do seksu postaram się doprowadzić jakiego jeszcze nie było. Ale nie w tym rzecz. Pewnie będzie się do mnie odzywać co tam i jak tam u mnie, bo ostatnio nadzwyczaj ją to interesuje.
I nie wiem czy lekceważyć ją i nie odpowiadać?
Jak się najlepiej zachowywać zarówno jutro jak u mnie będzie jak i przez najbliższy czas.? Co myślicie o tych moich powalonych postach?